Netflix. Protesty widzów w sprawie "Wednesday": "Sceny tortur, przemoc - to nie dla dzieci"!

Hit Netflixa - serial "Wednesday" jest obecnie jedną z najchętniej oglądanych produkcji. W pierwszym tygodniu od premiery użytkownicy platformy oglądali serial przez rekordowe 341,2 mln godzin. Netflix zaliczył też wpadki. Za prawdopodobnie błędnie określoną kategorię wiekową i kulisy kręcenia jednej ze scen.

Protest matki w sprawie serialu "Wednesday"

Do platformy streamingowej Netflix jedna z matek skierowała skargę.

"Halo Netflix, nie sposób wam wysłać mejla to piszę tak jak potrafię — jestem zaniepokojona!" (pisownia oryginalna - przyp. redakcji) - napisała na Facebooku blogerka, psychoterapeutka, właścicielka profilu Mama Seksuolog.

"Jako psycholożka i psychoterapeutka wyrażam swoje zaniepokojenie. Młodzież w wieku 12-16 lat jest w procesie kształtowania się osobowości, doświadcza silnych emocji, nie zawsze ma wypracowane odpowiednie mechanizmy samokontroli. Potrzebuje nadal jasnych komunikatów dotyczących moralności oraz sposobów tworzenia relacji" - napisała w swoim proteście.

Mama Seksuolog zauważa, że w serialu "Wednesday" są sceny tortur, wypowiadanie się o przemocy jako o dopuszczonej formie rozwiązywania trudności. Internautka zwraca też uwagę na manipulacje, czy niejasne stosunki z nauczycielami i dyrektorką.

Do posta została dołączona skarga skierowana do platformy. Domaga się w niej zmiany kategorii wiekowej serialu i oznaczeniu go jako dozwolony "od 16 roku życia".

Czy inni rodzice, zgadzają się ze skargą Mamy Seksuolog? "Wychowanie dziecka jest rolą rodziców, nie serialu"

Pod postem seksuolożki pojawiły się komentarze, większość nie podziela zdania matki skarżącej się na oznaczenie serialu. Oto niektóre z nich:

  • "Wychowanie dziecka jest rolą rodziców, nie serialu....strach się bać, bo co w takim razie z baśniami, na których wychowywały się całe pokolenia",
  • "Harry Potter jest cały przemocowy",
  • "Pamiętam kreskówki Disneya z dzieciństwa - tam się non stop ktoś z kimś prał",
  • Wystarczy spojrzeć na sam opis, nikt normalny nie da dwunastoletniemu dziecku serialu, którego opis już jasno mówi, że to nie jest dla dzieci. „Makabrycznie bystra i sarkastyczna Wednesday Addams prowadzi śledztwo…",
  • "Chyba nie ma Pani do czynienia z 12 latkami i tym, jakie treści pochłaniają".

Niektórzy podzielają jednak zdanie Mamy Seksuolog:

  • "Popieram",
  • "Netflix mam nadzieję, że dotarło",
  • "Netflix Polska, zapraszam do dyskusji jako zaniepokojony rodzic".

Taniec Wednesday Addams oczarował. Ale też wywołał skandal

Jedną z najbardziej chwalonych i tym razem neutralnych scen serialu — można ją znaleźć w 4 odcinku — jest scena tańca.

To scena, w której Wednesday tańczy do piosenki "Goo Goo Muck" grupy The Cramps.

Aktorka wykonała niesamowity taniec, który jak się okazało, z relacji ekipy, nie tylko został nagrany bez dubli, ale choreografię do niego przygotowała samodzielnie i spontanicznie Jenna Ortega grająca Wednesday.

 

Skandal wybuchł, gdy Ortega udzielając wywiadu dla brytyjskiego magazynu NME zdradziła, że nagrywając tę scenę, czekała na wynik testu na COVID-19.

"To było szaleństwo. To był mój pierwszy dzień z koronawirusem, więc okropnie się nagrywało tę scenę. Obudziłam się i to było dziwne, bo ja nigdy nie choruję, a nawet jeśli, to nieszczególnie poważnie. Tymczasem tutaj czułam się, jakbym została potrącona samochodem, a w moim gardle siedział mały goblin który mnie tam drapał. Między kolejnymi ujęciami dostawałam leki i czekaliśmy na pozytywny wynik testu" - mówiła aktorka.

Gdy wynik okazał się pozytywny, Jenna została skierowana na kwarantannę jednak ujawnienie faktu, że pozwolono jej stykać się z ekipą pomimo podejrzenia choroby, wywołało burzę.

Wściekłość widzów była tak ogromna, że Netflix zdecydował się wydać oświadczenie.

"Na planie przestrzegano surowych protokołów COVID, a po potwierdzeniu pozytywnego testu produkcja zabrała Jennę z planu" - napisano w oświadczeniu.

Źródło: Wyborcza.pl, Gazeta.pl, NME.com

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM