Netflix: Twórcy "Stranger Things" o 5. sezonie: Zrobimy skok w czasie

Fani serialu "Stranger Things" wciąż czekają na dwa odcinki kończące 4. serię produkcji, tymczasem jej twórcy rozpoczynają prace nad kolejnym, finałowym sezonem. W ostatnim wywiadzie bracia Duffer zdradzili, że planują skok w czasie. Skąd taki pomysł?

"Stranger Things 5" - co szykują twórcy w finałowej serii

Pod koniec maja bracia Duffer uszczęśliwili fanów serialu "Stranger Things" informacją, iż powstanie piąta odsłona przygód Jedenastki i jej przyjaciół z Hawkins. Na nowe odcinki trzeba będzie trochę poczekać, choć twórcy zapewniają, że przerwa nie będzie tak długa, jak pomiędzy 3. i 4. sezonem, kiedy to prace nad produkcją wstrzymała pandemia. 

Bracia Duffer przyznają jednak, że prace nad finałową serią dopiero ruszają. Scenarzyści będą musieli więc zdecydować się na skok czasowy, bowiem wszystkie główne gwiazdy serialu przestały już być dziećmi i zmieniły się w młodych dorosłych.

Millie Bobby Brown (Jedenastka) i Noah Schnapp (Will) kończą w tym roku 18 lat, Finn Wolfhard (Mike) i Gaten Matarazzo (Dustin) są już 19-latkami, a Caleb McLaughlin (Lucas) i Sadie Sink (Max) mają obecnie po 20 lat. Twórcy będą musieli więc wziąć pod uwagę dojrzałość bohaterów przy rozpisywaniu ich wątków

- Jestem pewien, że zrobimy skok w czasie - powiedział Ross Duffer w rozmowie z TVLine. - Idealnie byłoby, gdybyśmy kręcili [sezony czwarty i piąty - red.] w tym samym czasie, ale po prostu nie było na to sposobu. Więc to są tematy, na które będziemy prowadzić dyskusje z naszymi scenarzystami, kiedy zaczniemy pracę nad scenariuszem - dodał.

"Stranger Things 4" - fani znaleźli lukę w fabule

Czekając na dwa ostatnie odcinki 4. sezonu "Stranger things", który będzie miał swoją premierę 1 lipca, fani rozkładają na czynniki pierwsze nowe odcinki. I choć większość jest nimi zachwycona, to znaleźli się spostrzegawczy widzowie, którzy dopatrzyli się błędu w fabule

[uwaga spoiler!]

W 4. odcinku tego sezonu Jedenastka trafia zabrana do tajnego laboratorium w Nevadzie, gdzie dr Martin Brenner próbuje przywrócić jej telekinetyczne moce, by mogła stanąć do walki z Vecną. W tym celu dziewczyna musi wrócić wspomnieniami do wczesnego dzieciństwa, kiedy była częścią tajnego eksperymentu. Obrazy, jakie pojawiają się w głowie Jedenastki pokazują jej ćwiczenia z dr Brennerem i rozmowy z pracownikami instytutu, podczas których dziewczynka wysławia się płynnie. Tymczasem w 1. sezonie serialu, kiedy Jedenastka po ucieczce z laboratorium trafia do Hawkins, nie potrafi mówić, a jej nowi przyjaciele mają duży problem, by się z nią porozumieć. 

Podczas gdy część widzów widzi w przeszłości Jedenastki  fabularną lukę, inni mają swoje teorie wyjaśniające problemy z mową bohaterki. Niektórzy fani twierdzą, że fakt, iż dziewczynka w 1. sezonie nie potrafi mówić wynika z PTSD (zespołu stresu pourazowego), którego doznała po traumatycznych wydarzeniach, do jakich doszło w instytucie. Inni twierdzą zaś, że dziewczynka doznała udaru mózgu bowiem zbyt intensywnie korzystała ze swoich mocy. 

"Stranger Things 4" zachwyciło widzów. Takiej oglądalności nie miał dotąd żaden serial Netfliksa

4. sezon "Stranger Things" zdabiutował w Netfliksie 27 maja i zaledwie w trzy dni od premiery pobił rekord oglądalności tej platformy. Według rankingu Netflix Top 10, w tygodniu od 23 do 29 maja, padł rekord serwisu pod względem oglądalności. Pierwsza część czwartego sezonu serialu "Stranger Things" na całym świecie była oglądana przez zsumowanych wszystkich widzów, którzy włączyli produkcję, przez 286,79 mln godzin. Produkcja zajęła też w tym czasie 1. miejsce w 83 krajach jeśli chodzi o najwyższą oglądalność.

DOSTĘP PREMIUM