"Fala zgonów może być ogromna" - ostrzega dr Szułdrzyński. Wskazuje, kiedy władza zmieniła priorytety ws. pandemii

W okolicach wakacji okazało się, że priorytety w polityce się zmieniły. Nagle to nie ocalenie życia obywateli stało się najważniejsze, tylko inne czynniki - stwierdził w TOK FM dr n. med. Konstanty Szułdrzyński, były członek Rady Medycznej przy premierze. Ekspert nie ma dobrych wiadomości, jeśli chodzi o nową falę epidemii koronawirusa w Polsce.
Zobacz wideo

Tak wielu zakażeń koronawirusem nie było w Polsce od wiosny 2021 roku. Minister zdrowia zapowiedział, że "lockdown jako taki raczej nie jest i nie będzie instrumentem wykorzystywanym w polityce epidemicznej, tak jak to było w poprzednich falach".

Od czasu odejścia większości członków z Rady Medycznej przy premierze nie wiadomo, opiniami których ekspertów rząd będzie kierował się, podejmując decyzje ws. walki z epidemią. Na razie wiadomo tylko, że ma być nowa rada ds. walki z koronawirusem, w której skład oprócz lekarzy wejdą m.in. ekonomiści i socjolodzy.

"To, co można było zarekomendować, myśmy już zarekomendowali"

- Myślę, że nasze decyzje były podyktowane sumieniem każdego z nas. Takim lekarskim sumieniem, bo większość z nas to lekarze - mówił w TOK FM dr n. med. Konstanty Szułdrzyński, były członek Rady Medycznej przy Prezesie Rady Ministrów.

- Widzieliśmy rozwiązania wprowadzane na całym świecie. W krajach sąsiednich wcale nie rozwiniętych lepiej cywilizacyjnie czy ekonomicznie. Wprowadzano rozwiązania, które pozwalały ocalić życie tysiącom, może nawet dziesiątkom tysięcy osób. U nas ich nie wprowadzono i skutkiem była ogromna fala zgonów. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców były one u nas czterokrotnie częstsze niż średnia w Unii Europejskiej - zauważył. 

- To, co można było zarekomendować, myśmy już zarekomendowali. Teraz jest kwestia tego, czy te zalecenia zostaną kiedyś wykonane - dodał rozmówca Karoliny Lewickiej. 

"Napływ do szpitali może być bardzo duży"

Dr Szułdrzyński podkreślił, że cały czas mamy w Polsce do czynienia z ogromną liczbą zgonów i trzeba się zastanowić, co zrobić, żeby to zmienić. - Co gorsza, fala kolejnego wariantu może zakazić ozdrowieńców, również osoby, które zaszczepiły się dwiema dawkami, ale dawno temu - ostrzegał. 

Wspominał, kiedy zauważył wyraźną zmianę w decyzjach podejmowanych przez władzę. -  W okolicach wakacji okazało się, że priorytety w polityce się zmieniły. Nagle to nie ocalenie życia obywateli stało się najważniejsze, tylko inne czynniki. Zaczęto mówić o obawie niepokojów społecznych - relacjonował. 

Były członek Rady Medycznej przy Prezesie Rady Ministrów nie ma optymistycznych prognoz. Jak mówił, obawia się, że piąta fala spowoduje napływ do szpitali bardzo wielu pacjentów. - Wszyscy wiemy, jak mało jest lekarzy i pielęgniarek w Polsce oraz jak słaby i przestarzały jest system opieki zdrowotnej. Obawiam się, że ta fala zgonów może być naprawdę ogromna - ocenił dr n. med. Konstanty Szułdrzyński, były członek Rady Medycznej przy Prezesie Rady Ministrów.

DOSTĘP PREMIUM