Kopalnia Turów truje i dalej będzie truć. Polacy podejmują decyzję, Czesi zaskoczeni

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska zdecydował, że kopalnia węgla brunatnego w Turowie może pracować do 2044 roku. Zrobił to pomimo wielu zastrzeżeń dotyczących jej wpływu na środowisko. O decyzji nie poinformowano też Czechów, co może oznaczać kolejny konflikt z sąsiadami i kolejne miliony euro kar. Tymczasem Turów zaczął sprzedawać węgiel gospodarstwom domowym.

Turów, kopalnia węgla brunatnego może niszczyć klimat do 2044 r. Tak zdecydował GDOŚ

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska podjął decyzję środowiskową w sprawie Turowa, pozwalając na pracę kopalni, aż do 2044 roku. Eksperci są zdania, że powinna być zamknięta najpóźniej do 2027 roku.

Michał Tabaka z serwisu Bizblog.pl poinformował, że Polska Grupa Energetyczna S.A (PGE) pomimo kilku ponagleń, nie ustosunkowała się do sprawy. O decyzji nie zostało też powiadomione czeskie Ministerstwo Środowiska, a zgodnie z umową, pod którą podpisał się polski rząd, czeski resort powinien na bieżąco być informowanym o wszystkim, co dotyczy kopalni.

Praca kopalni i jej wpływ na otoczenie, w tym dostęp do wody w pobliskich wsiach po czeskiej stronie granicy był od 2019 powodem sporu pomiędzy Polską i jej południowym sąsiadem. W rezultacie czeski rząd wniósł pozew przeciw Polsce do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (TSUE) w sprawie nielegalnego wydobycia w kopalni Turów. TSUE nałożyła na Polskę kary, w wysokości pół miliona euro dziennie. Kary — jak przypomina TVN24 - były naliczane od 20 września 2021 roku do 3 lutego 2022. Ogromne kwoty przestały być naliczane po podpisaniu polsko-czeskiego porozumienia w sprawie Turowa.

Węgiel brunatny degraduje środowisko. Będzie skarga do Sądu Administracyjnego

Organizacje ekologiczne zapowiedziały złożenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Tym bardziej, że jak wskazują, do wydania decyzji środowiskowej doszło z naruszeniem prawa. Podjęto ją pomimo negatywnego oddziaływania kopalni na środowisko naturalne i zasoby wodne.

- Paliwa kopalne odbierają nam bezpieczną przyszłość — zareagowała organizacja Greenpeace Polska i wskazała, że jedynym kierunkiem zmian, które przyniosą miejsca pracy i tanią energię jest rozwój odnawialnych źródeł energii (OZE)

Sprzedaż węgla brunatnego w PGE. Wpływ najgorszego opału na zdrowie

Węgiel brunatny jest dziś sprzedawany także dla gospodarstw domowych.

Aby to było możliwe, rząd jeszcze latem wprowadził stosowne przepisy, umożliwiając palenie takim opałem aż do kwietnia 2023 roku.

Tymczasem palenie w piecach węglem brunatnym jest niebezpieczne dla zdrowia. Wpływa negatywnie na pracę wielu narządów jak

  • płuca — przyczyniając się do powstawania i zaostrzenia przebiegu chorób narządu oddechowego np. POCHP czy astmy,
  • mózg — zwiększając niedokrwienie układu mózgowo-naczyniowego i powodując np. demencję,
  • naczynia — prowadząc do zwężenia naczyń, nadciśnienia i miażdżycy,
  • serce — zwiększając niedokrwienie mięśnia sercowego, zaburzenie rytmu serca,

Pod wpływem zanieczyszczeń zmienia się obraz krwi (jest mniej natleniona, grozi zakrzepicą), komórki stają się narażone na nowotwory.

Największe spustoszenie zanieczyszczenia z dodatkiem siarki i rtęci, obecne w dymie z węgla brunatnego robią w organizmach kobiet w ciąży i dzieci.

Kopalnia Turów już sprzedaje węgiel na opał — skomentował dziennikarz Szymon Jadczak — Szkoda, że konsultacji z onkologiem i leczenia raka nie dają w pakiecie.

Źródła: Raport HEAL, TVN24

DOSTĘP PREMIUM