advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Śląskie

Trzy kąpieliska w Katowicach zamknięte przez bakterię. "Bardzo złośliwa i trwała"

3 min. czytania
11.07.2023 11:51
Bakteria, która znalazła się w próbkach wody w Katowicach to Pseudomonas aeruginosa, czyli pałeczka ropy błękitnej. Pojawiła się w Basenie Rolna oraz w dwóch Wodnych Placach Zabaw - Biedronki i Trzy Stawy. Obiekty zostały czasowo zamknięte.
|
|
fot. Aleksander Chodura / Gazeta Wyborcza

We wszystkich katowickich kąpieliskach sanepid kontroluje jakość wody na bieżąco - dwa razy w miesiącu. Ostatnia taka kontrola odbyła się 5 lipca.

- Woda jest zawożona do laboratorium i ma miejsce sianie, czyli kontakt z odpowiednimi odczynnikami. W zależności od bakterii, wyniki pozytywne pojawiają się po kilku dniach - opisuje nam dyrektor katowickiego MOSIR-u Daniel Muc. - W poniedziałek późnym popołudniem otrzymaliśmy informacje, że prawdopodobnie u nas coś się pojawiło. Ta informacja była potwierdzona, ale nieoficjalna - dodaje. Ostateczny oficjalny raport trafi do MOSIR-u pod koniec tygodnia.

Jednak już teraz basen Rolna oraz dwa Wodne Place Zabaw (Biedronki i Trzy Stawy) zostały zamknięte. - Podjąłem decyzję, żeby zamknąć te obiekty i rozpocząć procedurę dezynfekcji i zastosowania dodatkowych środków chemicznych, żeby tę bakterię wyeliminować - informuje Muc.

 

"Bakteria wyjątkowo złośliwa"

Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, bakteria, która znalazła się w próbkach wody w Katowicach, to Pseudomonas aeruginosa, czyli pałeczka ropy błękitnej. Zakażenie nią stanowi istotny problem u osób z obniżoną odpornością, szczególnie też u pacjentów chorujących na mukowiscydozę. Leczenie zakażenia jest trudne ze względu na dużą odporność bakterii na wiele antybiotyków. Nie jest też łatwo usunąć ją z wody.

- W zależności od typu obiektu mamy do czynienia z zupełnym spuszczeniem wody i wymianą. Gdzie nie ma takiej możliwości, jest częściowa wymiana wody. Stosowane są też chemiczne środki, między innymi wyższe stężenie chloru - wyjaśnia nam Muc. - Pewności nie ma, że uda nam się ją wyeliminować w pierwszym, drugim czy trzecim dniu, bo to jest bardzo złośliwa i trwała bakteria - dodaje.

Po zakończeniu pierwszej serii działań na miejscu mają pojawić się specjaliści z laboratorium, którzy sprawdzą jakość wody. Na wyniki trzeba będzie czekać 48 godzin. Dyrektor podaje, że jeśli bakterii już nie będzie, obiekty zostaną otwarte.

- W ubiegłym roku mieliśmy taką sytuację na Bugli [inne kąpielisko - red.]. Udało nam się wtedy bakterię wyeliminować w ciągu kilku dni, ale nie chcę przewidywać, jak teraz będzie - podkreśla nasz rozmówca. - Żeby usunąć bakterię, musimy mieć do czynienia z koincydencją kilku elementów. Wpływa na to też temperatura zewnętrzna, bo niektóre środki działają w pewnych temperaturach lepiej. Być może już teraz nie ma w wodzie tej bakterii, ale wszystko musi zostać sprawdzone - zaznacza. W komunikacie podano, że kąpieliska będą nieczynne przez tydzień.

Pozostałe kąpieliska działają bez przeszkód

Spragnieni ochłody mogą się wybrać na pozostałe katowickie obiekty. - Zapraszamy na Buglę, czyli największy basen w Katowicach i regionie. Na basen przy Gliwickiej, który jest bezpłatny i na dwa pozostałe Wodne Place Zabaw: na Gliwickiej na Załężu i na osiedlu Tysiąclecia - wylicza Muc.

Otwarte są też kąpieliska w Dolinie Trzech Stawów i przy Stawie Maroko w Szopienicach. - Tam są nasi ratownicy - mówi Muc. - Ci, którzy mieli pracować na Rolnej, zostali delegowani na inne obiekty, by zwiększyć bezpieczeństwo. Zakładamy, że tam liczba użytkowników może się zwiększyć - dodaje.