Spleśniałe, zarobaczone ziarno w próbkach z Ukrainy. Sprawę bada prokuratura. Nie wiadomo, ile jest takich śledztw
Kontrole zboża na Lubelszczyźnie prowadzi m.in. inspekcja weterynaryjna. W tym przypadku chodzi o zboże paszowe. Jak mówił w TOK FM dr Paweł Piotrowski, wojewódzki lekarz weterynarii w Lublinie, nie ma fizycznej możliwości, by przebadać całość wjeżdżającego do Polski ziarna. Ale te próbki, które były badane, w zdecydowanej większości spełniały polskie normy. W większości z nich nie było nieprawidłowości, choć zdarzyła się m.in. salmonella.
Jak mówi w TOK FM wojewoda lubelski, Lech Sprawka, kontrole zboża odbywają się non stop, m.in. w laboratoriach. Dotyczą zboża technicznego, ale też paszowego i konsumpcyjnego. - Nasze kontrole obejmują głównie te firmy, które sprowadziły z Ukrainy to tzw. zboże techniczne w listopadzie, grudniu i na przełomie grudnia i stycznia. W sumie wszczęliśmy 24 takie kontrole, przy czym w przypadku 11 nie stwierdziliśmy nieprawidłowości. To oznacza, że zboże zadeklarowane na cel przemysłowy, rzeczywiście w taki sposób zostało wykorzystane - mówi Lech Sprawka.
Jak dodaje, problem pojawił się natomiast w przypadku dziewięciu innych firm. - Tutaj zostały skierowane przez poszczególne inspekcje, najczęściej przez Wojewódzką Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, zawiadomienia do prokuratury - informuje nasz rozmówca.
Jak przekazała nam Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, w 2022 roku kontrolą graniczną - czyli na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu - objęła blisko 5 tysięcy partii ukraińskich zbóż (kukurydzy, pszenicy, jęczmienia, prosa, żyta, owsa i gryki). Natomiast w pierwszym kwartale 2023 roku skontrolowano już 1049 partii zbóż.
"Jakość handlowa są to cechy artykułu rolno-spożywczego dotyczące jego właściwości organoleptycznych, fizykochemicznych i mikrobiologicznych w zakresie technologii produkcji, wielkości lub masy oraz wymagania wynikające ze sposobu produkcji, opakowania, prezentacji i oznakowania, nieobjęte wymaganiami sanitarnymi, weterynaryjnymi lub fitosanitarnymi" - informuje rzecznik Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Izabela Zdrojewska.
Człuchów. Dwie godziny wyciągali łosia z bagna. Zwierzę 'podziękowało' im jak potrafiło [WIDEO]
Z udzielonej TOK FM informacji wynika, że podczas kontroli na miejscu bada się m.in. zapach, wilgotność czy obecność szkodników w zbożu. - Od 1 stycznia 2022 r. do 31 marca 2023 r. w ramach granicznych kontroli Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych zakazała wprowadzenia do obrotu 126 partii zbóż - chodzi o kukurydzę, jęczmień, pszenicę i proso z Ukrainy. Zakaz wydano z powodu obecności w zbożu żywych lub martwych szkodników albo obecności ziaren zapleśniałych i zagrzanych - informuje Izabela Zdrojewska. Tzw. ziarno zagrzane jest doskonałym środowiskiem do rozwoju grzybni.
Inspekcja nie chciała przekazać nam informacji, ile zawiadomień przekazała do prokuratury
Oficjalnie wiadomo jedynie, że wszystkie postępowania dotyczące zboża - z prokuratur na Lubelszczyźnie - mają trafić do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie. Kilka dni temu Zbigniew Ziobro zapowiedział powołanie dużego zespołu śledczego do zbadania oszustw związanych z importem ukraińskiego zboża. W skład zespołu mają wchodzić m.in. policja, służby celne i ABW.
Nie wiadomo jednak, ile takich śledztw tam trafi. Na dziś śledczy dostali jedynie akta sprawy z Zamościa na Lubelszczyźnie. - Jest to śledztwo w sprawie doprowadzenia trzech spółek do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości w kwocie ponad półtora miliona zł, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - mówiła w TOK FM prokurator Anna Rębacz z Prokuratury Okręgowej z Zamościa. To niekorzystne rozporządzenie mieniem miało polegać na wprowadzeniu w błąd osób nabywających pszenicę co do jej kraju pochodzenia i jakości.
Jak ustaliliśmy, podobna sprawa była w Lublinie, ale już jej nie ma. Ma trafić do Rzeszowa. Czy są też inne? Trudno na dziś ustalić. - Na razie wiemy o sprawie z Zamościa. Inne do nas jeszcze nie trafiły. Wiemy z przekazu Prokuratury Krajowej, że jest sześć takich spraw - powiedziała TOK FM rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, Hanna Biernat-Łożańska. Nie była jednak w stanie wskazać, czego dotyczą i na jakim są etapie.
Wojewoda lubelski dodaje, że w przypadku czterech firm z regionu kontrole dotyczące jakości zboża i tego, co się z nim stało, czy zostało wykorzystane zgodnie z zadeklarowanym w zgłoszeniu celnym przeznaczeniem - cały czas trwają. - Jeszcze nie są zakończone, więc nie znamy ich wyników - tłumaczy Lech Sprawka.