,
Obserwuj
Lubelskie

Schronów prawie nie ma. Gdzie chować się w razie zagrożenia?

Kamil Śmiałkowski
2 min. czytania
28.03.2024 18:43
Budowa schronów i edukacja mieszkańców - to priorytety, którymi trzeba się pilnie zająć, uważa Marta Majewska, burmistrzyni Hrubieszowa, najdalej wysuniętej na wschód polskiej gminy. Dziś, gdyby doszło do zagrożenia, mieszkańcy mogliby szukać schronienia jedynie w piwnicach bloków czy szkół.
|
|
fot. Artur Łukasiewicz/ Agencja Wyborcza.pl

Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o konieczności zaangażowania samorządów w budowę dobrej obrony cywilnej. Tego samego dnia  prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział nowy program 'Warszawa chroni' warty 117 mln zł.

Jak wygląda obrona cywilna w mniejszych miastach?

W rozmowie z Szymonem Kępką burmistrzyni Hrubieszowa - Marta Majewska przyznała, że nie tylko w Hrubieszowie, ale i w każdym innym mieście sytuacja jest bardzo trudna. - Obrony cywilnej formalnie nie ma - powiedziała. Przypomniała, że przepisy o ochronie cywilnej zostały uchylone wraz z wejściem w życie ustawy o obronie ojczyzny w marcu 2022 r.

Poprzednie przepisy wcale nie były dobre, o czym świadczyły liczne sygnały wysyłane przez Najwyższą Izbę kontroli. - W poprzednim stanie prawnym obrona cywilna dobrze wyglądała tylko na papierze - stwierdziła Majewska. Ale jak dodała, 'teraz niestety nawet tego nie mamy'. 

Burmistrzyni przyznała, że wcześniej samorządy miały spory udział w funkcjonowaniu obrony cywilnej. Na przykład były odpowiedzialne za opracowywanie planów obrony cywilnej na swoim obszarze, bo najlepiej znały lokalne uwarunkowania. - Te stare plany funkcjonują - zauważyła, choć dodała przy tym, że są nieaktualne z punktu widzenia prawnego.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Gdzie się schować w razie zagrożenia

- Do wybuchu wojny w Ukrainie temat obrony cywilnej nie istniał w rozmowach z mieszkańcami - przyznała Majewska. Kwestia pojawiła się wraz gdy zaczęto przyjmować uciekinierów z Ukrainy, a jeszcze wzmogła się po incydencie w Przewodowie, niespełna 40 km. od Hrubieszowa, gdzie w listopadzie 2022 r. spadła rakieta, która przeleciała przez polską granicę i zabiła dwie osoby. 

Gościni TOK FM powiedziała, że aktualnie w sytuacji zagrożenia pozostają mieszkańcom piwnice w blokach czy szkołach i innego podobne kryjówki. 

- Ponieważ schronów jako takich nie posiadamy. Mieszkańcy też to wiedzą - stwierdziła. Jej zdaniem na budowę schronów niezbędne są środki zewnętrzne, państwowe, ale jej gmina, jak i każda inna powinna przeznaczyć część swojego dorocznego budżetu na edukację, jak zachowywać się w sytuacjach kryzysowych. Bo to mieszkańcy powinni wiedzieć od najmłodszych lat.   

Finowie od lat szykują się do wojny. Zasada 72 godzin. Warto się od nich uczyć