Schronów prawie nie ma. Gdzie chować się w razie zagrożenia?
Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o konieczności zaangażowania samorządów w budowę dobrej obrony cywilnej. Tego samego dnia prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział nowy program 'Warszawa chroni' warty 117 mln zł.
Jak wygląda obrona cywilna w mniejszych miastach?
W rozmowie z Szymonem Kępką burmistrzyni Hrubieszowa - Marta Majewska przyznała, że nie tylko w Hrubieszowie, ale i w każdym innym mieście sytuacja jest bardzo trudna. - Obrony cywilnej formalnie nie ma - powiedziała. Przypomniała, że przepisy o ochronie cywilnej zostały uchylone wraz z wejściem w życie ustawy o obronie ojczyzny w marcu 2022 r.
Poprzednie przepisy wcale nie były dobre, o czym świadczyły liczne sygnały wysyłane przez Najwyższą Izbę kontroli. - W poprzednim stanie prawnym obrona cywilna dobrze wyglądała tylko na papierze - stwierdziła Majewska. Ale jak dodała, 'teraz niestety nawet tego nie mamy'.
Burmistrzyni przyznała, że wcześniej samorządy miały spory udział w funkcjonowaniu obrony cywilnej. Na przykład były odpowiedzialne za opracowywanie planów obrony cywilnej na swoim obszarze, bo najlepiej znały lokalne uwarunkowania. - Te stare plany funkcjonują - zauważyła, choć dodała przy tym, że są nieaktualne z punktu widzenia prawnego.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Gdzie się schować w razie zagrożenia
- Do wybuchu wojny w Ukrainie temat obrony cywilnej nie istniał w rozmowach z mieszkańcami - przyznała Majewska. Kwestia pojawiła się wraz gdy zaczęto przyjmować uciekinierów z Ukrainy, a jeszcze wzmogła się po incydencie w Przewodowie, niespełna 40 km. od Hrubieszowa, gdzie w listopadzie 2022 r. spadła rakieta, która przeleciała przez polską granicę i zabiła dwie osoby.
Gościni TOK FM powiedziała, że aktualnie w sytuacji zagrożenia pozostają mieszkańcom piwnice w blokach czy szkołach i innego podobne kryjówki.
- Ponieważ schronów jako takich nie posiadamy. Mieszkańcy też to wiedzą - stwierdziła. Jej zdaniem na budowę schronów niezbędne są środki zewnętrzne, państwowe, ale jej gmina, jak i każda inna powinna przeznaczyć część swojego dorocznego budżetu na edukację, jak zachowywać się w sytuacjach kryzysowych. Bo to mieszkańcy powinni wiedzieć od najmłodszych lat.
Finowie od lat szykują się do wojny. Zasada 72 godzin. Warto się od nich uczyć