Mural z Aleksandrą Mirosław do poprawy. "Pracowałem nad tym kilkanaście miesięcy"
Aleksandra Mirosław, polska zawodniczka uprawiająca wspinaczkę sportową, na igrzyskach w Paryżu - już w kwalifikacjach - dwukrotnie pobiła rekord świata. W środę będzie walczyć o medal.
Mirosław pochodzi z Lublina. W mieście - krótko przed olimpiadą - odsłonięto mural, który w skali 1:1 obrazuje trasę jej wspinaczki. Przygotował go - zaprojektował i wykonał - Michał Ćwiek, który na co dzień wykłada w Instytucie Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, a jednocześnie prowadzi własne studio projektowe.
Dziś przyznaje, że mural trzeba będzie poprawić, bo podany na nim czas wspinania się Aleksandry Mirosław jest już nieaktualny. Ale - jak podkreśla artysta - nie jest to kłopot.
- Zmienię tylko czas, bo pozycje, jakie przyjmuje Ola w trakcie wspinania się, są niezmienne. Zresztą od początku tak to było pomyślane. I w takim moim planie marzeń było to, że Ola jedzie na igrzyska, a potem wraca z olimpiady i przemalowujemy nie tylko czas wspinaczki, ale też opis o jej osiągnięciach - mówi.
Mural powstał na ścianie kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu 55 w centrum Lublina. Widać go też doskonale od ul. Wieniawskiej. Jest na nim postać Aleksandry Mirosław w kolejnych fazach wspinaczki. Co ważne, na muralu jest też kod QR, który można zeskanować, by na smartfonie obejrzeć wspinaczkę w formie przygotowanej animacji.
Mniej znany fakt z życia Julii Szeremety. Sławomir Mentzen opublikował plakat
Jak powstawał mural Aleksandry Mirosław?
Michał Ćwiek przyznaje, że praca nad muralem nie była łatwa. - Pracowałem nad tym kilkanaście miesięcy. Pomyślałem, że taki mural może bardzo fajnie zadziałać na wyobraźnię, przybliżyć ludziom wspinaczkę, a jednocześnie jest to bardzo efektowne i świetnie działa w przestrzeni miasta - mówi projektant.
Nie kryje, że dla powstania muralu kluczowa była obserwacja ruchu ciała Aleksandry Mirosław w trakcie wspinaczki. - Ola była skanowana. Na początku cała jej postać została zeskanowana skanerem 3D i tak powstał model. Potem zeskanowaliśmy jej ruch. Ola wspinała się w tym celu w specjalnym kostiumie znanym z filmów akcji. Wszystkie chwyty wspinaczkowe są zeskanowane i odzwierciedlone na ścianie bardzo precyzyjnie. Wszystko po to, aby finalnie szablony naniesione na ścianę mogły się zgrać w stu procentach z animacją, która była robiona oddzielnie - opowiada artysta w rozmowie z TOK FM.
Aleksandra Mirosław uczestniczyła w przygotowywaniu muralu, ale - jak mówi Ćwiek - nie widziała go w wersji finalnej, bo pojechała na igrzyska.
Aleksandra Mirosław zaczynała jako pływaczka, by ostatecznie wybrać karierę sportową w zupełnie innej dyscyplinie. Dziś reprezentuje barwy Klubu Wspinaczkowego Kotłownia Lublin. Służy w Wojsku Polskim, a dokładniej w Centralnym Wojskowym Zespole Sportowym, ze stopniem starszej szeregowej specjalistki.
Wielu kibiców nazywa Aleksandrę Mirosław "spiderwoman". Jest dwukrotną mistrzynią świata we wspinaczce na szybkość i trzykrotną mistrzynią świata juniorów.
Czy w środę zdobędzie medal olimpijski? - Wiadomo! Ola jest w tym najlepsza na świecie - uśmiecha się Ćwiek. - Życzę, by udało się jej wystartować z zimną głową, nie popełnić żadnego głupiego błędu. Bo ona bezsprzecznie na to złoto zasługuje. Nikt nie ma co do tego wątpliwości - dodaje. Wierzy w to także cały Lublin - w przygotowanie muralu włączyło się też miasto.