,
Obserwuj
Lubelskie

Dostali wytyczne ws. religii w szkole. "Jestem zwolennikiem rozdziału Kościoła od państwa"

Anna Sapieha, TOK FM
5 min. czytania
15.01.2025 13:22
Lubelskie Kuratorium Oświaty przygotowało wytyczne dla szkół w sprawie religii i wychodzenia na msze w czasie zajęć. - Chodzi o to, by szkoła wiedziała, jak ma chronić uczniów innego wyznania czy niewierzących - mówi nam kurator Tomasz Szabłowski.
|
|
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

 

  • - Nikt nie może być w szkole dyskryminowany i wykluczany np. ze względu na to, że nie chodzi na religię - przypomina szkołom lubelski kurator oświaty.
  • Tomasz Szabłowski przygotował i rozesłał do placówek na całej Lubelszczyźnie specjalne wytyczne dotyczące lekcji religii, udziału uczniów i nauczycieli w nabożeństwach i innych uroczystościach religijnych.
  • Prezeska Fundacji Wolność od Religii Dorota Wójcik twierdzi, że spisanie i wysłanie szkołom wytycznych to krok w dobrą stronę. Zwraca jednak uwagę, że wytyczne nie zawierają wszystkich istotnych wątków.

 

Do Fundacji Wolność od Religii trafia mnóstwo skarg na temat tego, jak organizowane są lekcje religii, jakie zaświadczenia są wymagane w tym zakresie od rodziców, dlaczego dzieci są zmuszane do wychodzenia na msze święte w czasie lekcji albo dlaczego nabożeństwa są organizowane na terenie szkoły. Piszą nauczyciele, rodzice, dyrektorzy szkół. Nauczyciele skarżą się też np. na to, że zmusza się ich, by szli z dziećmi na nabożeństwo, mimo że na co dzień nie chodzą do kościoła. Ale dyrekcja uznaje, że - jako opiekunowie grupy - muszą iść.

Skargi trafiały też do Kuratorium Oświaty w Lublinie. - Było dużo wątpliwości i zapytań, na przykład na temat tego, jak postępować, kiedy jest wyjście do kościoła, czy można nie pójść. Dlatego postanowiliśmy, że wyślemy do szkół wytyczne, opierając się na obowiązującym w Polsce prawie. Chodzi o to, by szkoła wiedziała, jak ma chronić uczniów innego wyznania czy niewierzących, by nie czuli się źle w sytuacji, gdy inni np. idą na religię czy na mszę - mówi TOK FM lubelski kurator oświaty Tomasz Szabłowski.

Wytyczne zostały rozesłane do wszystkich szkół na Lubelszczyźnie. - Osobiście jestem zdecydowanym zwolennikiem rozdziału Kościoła od państwa, w tym od szkoły. Powinna być w tym zakresie duża odrębność tak, aby żaden uczeń nie czuł się niekomfortowo i źle z tego powodu, że w czasie lekcji są organizowane jakieś wydarzenia religijne - dodaje w rozmowie z nami Szabłowski.

Co jest w wytycznych?

Kurator oświaty w wytycznych przypomina, że wszyscy są równi wobec prawa i wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Kuratorium wskazuje, że w szkole "nie może być naruszana wolność sumienia i religii innych osób". "Jednocześnie art. 25 ust. 2 Konstytucji zapewnia, że władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym" - czytamy w piśmie do szkół.

Poruszaną w wytycznych kwestią są też wymagane przez część szkół - niezgodne z prawem - deklaracje o wypisaniu dziecka z religii czy niezapisywaniu swojej pociechy na te lekcje. Kurator przypomina, że szkoła może oczekiwać od rodzica wyłącznie oświadczenia będącego deklaracją uczestnictwa w zajęciach z określonej religii. "Oświadczenie w tym zakresie nie powinno być zatem wymagane w sytuacji odwrotnej, tj. nie można pobierać tzw. deklaracji negatywnych o woli nieuczęszczania na zajęcia z określonej religii" - przypomina kuratorium.

Wytyczne odnoszą się również do organizowania lekcji etyki, czego część szkół nie robi, choć powinna. "Uczestniczenie lub nieuczestniczenie w przedszkolnej albo szkolnej nauce religii lub etyki nie może być powodem dyskryminacji przez kogokolwiek w jakiejkolwiek formie, zatem w tym zakresie tj. w kwestii organizacji ww. zajęć należy zwracać szczególną uwagę na zachowanie standardów równości wobec prawa, wolności sumienia i niedyskryminacji " - czytamy. Kurator dalej zwraca uwagę, że "nawet niezamierzone 'przymuszanie' do uczestnictwa w zajęciach religii dzieci i uczniów, których rodzice sobie takich zajęć dla nich nie życzą, łamałoby szereg norm konstytucyjnych w zakresie praw obywatelskich".

Zwraca również uwagę na to, że "udział uczniów w uroczystościach o charakterze wyznaniowym nie powinien mieć miejsca w ramach zajęć wynikających z ramowego planu nauczania (z wyjątkiem tych, których możliwość realizacji wynika z obowiązujących przepisów prawa)". Kurator podkreśla, że dotyczy to także uczestnictwa uczniów we mszach świętych, np. na rozpoczęcie/zakończenie roku szkolnego, dzień patrona czy nadanie imienia szkole. "Sfera ta powinna pozostawać poza regułami szkolnymi, co pozwoli na nieujawnianie wyznania przez osoby, które nie chcą brać udziału w takim wydarzeniu, jak również na zachowanie konstytucyjnych standardów niedyskryminacji i równego traktowania" - pisze kurator. Wszystkie wytyczne są dostępne TUTAJ.

Religia w szkole. Wytyczne dobre, ale za mało

Prezeska Fundacji Wolność od Religii Dorota Wójcik twierdzi, że spisanie i wysłanie szkołom wytycznych to krok w dobrą stronę. - Rekomendacje wpisują się w to, o co prosiliśmy i prosimy od wielu lat Ministerstwo Edukacji i kuratoria. Chcielibyśmy, aby tego rodzaju działania podjęli również inni kuratorzy w Polsce oraz samo ministerstwo - mówi TOK FM Dorota Wójcik.

W jej opinii wytyczne są dobrze opracowane, choć nie zawierają wszystkich ważnych kwestii. - Obejmują tylko wycinek rzeczywistości i problemów, z którymi się mierzymy. Na pewno powinno być szersze odniesienie do kwestii rekolekcji w szkole. Ważna wydaje się również kwestia symboliki religijnej w przestrzeni szkolnej, np. krzyże w każdej sali lekcyjnej, a nie tylko w sali do lekcji religii, co narusza nasze prawa jako osób bezwyznaniowych - opisuje dalej Wójcik. Kurator zapowiada spotkanie z prezeską fundacji i dalsze prace nad tym tematem.

Tomasz Szabłowski podkreśla przy tym, że najważniejsze są dla niego prawa człowieka, w tym prawa mniejszości. Po objęciu urzędu nie zdjął krzyża w swoim gabinecie, bo - jak mówi - on mu nie przeszkadza i nie widział potrzeby ostentacyjnego jego zdejmowania. Ale gdy organizował spotkanie świąteczne z pracownikami kuratorium, nie zaprosił na nie duchownych żadnych wyznań. - Wiem, że są w kuratorium osoby, które źle by się z tym czuły. A nie chcę nikogo wykluczać ani dyskryminować. Oczywiście wiem też, że są tacy pracownicy, którzy chcieliby obecności księdza. Ale nie widzę problemu w tym, aby oni poszli sobie w wolnej chwili do kościoła. Kiedy chcą, mogą pójść na mszę świętą, i nikt ich z tego powodu nie dyskryminuje - podsumowuje gość TOK FM.