Burza wokół likwidacji szkoły. Rodzice walczą dalej. "Będziemy jej bronić do końca"
Szkoła Podstawowa nr 1 w Lesznie jedyna w mieście uczy w innym systemie i jest przyjazna dla dzieci z orzeczeniami. Rola "budzącej się szkoły" i ogromne oddanie kadry pracującej w placówce sprawiły, że rodzice dzieci walczą o ocalenie placówki skazanej na likwidację. Jak twierdzą, w innych leszczyńskich szkołach ich pociechy nie mogłyby liczyć na takie zaangażowanie pedagogów i psychologów.
"Będziemy bronić szkoły do końca"
W czwartek zorganizowali pikietę przed wejściem do szkoły, na którą przyszło kilkadziesiąt osób. Wielu z z nich miało ze sobą transparenty. Nie ukrywają, że chcą, by o sprawie dowiedziała się cała Polska, bo tylko wtedy uda im się powstrzymać radnych przed podjęciem decyzji o wygaszeniu szkoły.
Burza wokół likwidacji podstawówki. To jedyna taka szkoła w mieście
- Głosowanie będzie 13 lutego. Mamy szansę. Będziemy walczyć - mówiła TOK FM Agnieszka Ptaszyńska. Za mamą, która codziennie odprowadza swoje dziecko do leszczyńskiej "jedynki", stanęło wiele osób, które walczą o ocalenie placówki. - Chcemy dialogu. Nie można porównywać tej szkoły do innych placówek, bo to zupełnie inne szkoły. Będziemy jej bronić do końca - mówiła kolejna z protestujących. - Nie wiemy, czy uda się ocalić budynek, ale mamy nadzieję, że uda się choć ocalić całą społeczność - dodała następna z mam.
Głos zabrał też jeden z ojców, który w rozmowie z TOK FM wskazał, że nie wyobraża sobie przeniesienia swojego syna do innej, bardziej zatłoczonej szkoły. - Mój syn boryka się z niepełnosprawnością, nie wiem jak poradzi sobie w nowym środowisku, w innym budynku i z innymi kolegami oraz koleżankami. To będzie dla niego szok - przyznaje.
Pod listem poparcia dla protestujących w obronie szkoły podpisało się 100 naukowców i działaczy edukacyjnych z całej Polski. Wszyscy wyrazili swój sprzeciw dla likwidacji placówki.
Miasto stoi na swoim
Trwające kilka godzin spotkanie po proteście nie przyniosło przełomu. Władze miasta, które powołują się na spadek liczby uczniów i kiepski stan techniczny budynku, podtrzymują decyzję. - Likwidacja tej szkoły nie jest wynikiem funkcjonowania tej placówki. Jest to ocena demografii - mówił prezydent Leszna Grzegorz Rusiecki.
Wtórował mu wiceprezydent Maciej Grabianowski. - Na przestrzeni 27 lat ubyło 58 oddziałów szkolnych i przedszkolnych. Na przestrzeni najbliższych 6 lat ubędzie nam ich 55. To obrazuje skalę zjawiska - tłumaczył.
TV Republika w natarciu. Widzowie odsłaniają kulisy jej sukcesu
Władze Leszna zapewniły, że wszystkie dzieci z SP 1 znajdą miejsce w innych szkołach, a pracownicy - zarówno nauczyciele, jak i pozostałe osoby - pracę.
Ostateczną decyzję w sprawie szkoły podejmą radni na sesji 13 lutego. Wówczas ma zapaść też decyzja o likwidacji trzech przedszkoli w mieście i wygaszeniu bursy międzyszkolnej. Prezydent Leszna Grzegorz Rusiecki wskazuje, że w budynku po szkole nr 1 mają być mieszkania, centrum międzypokoleniowe i Uniwersytet Trzeciego Wieku.
Posłuchaj podcastu!