,
Obserwuj
Pomorskie

Kacper Płażyński pozwany przez Urząd Marszałkowski. Poszło o "prorosyjskość" i "rusofila"

Iwona Wyciślok-Smolska
2 min. czytania
18.05.2023 10:28
Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk i pomorski Urząd Marszałkowski pozwali posła PiS Kacpra Płażyńskiego. Chodzi o publiczne zarzuty polityka, że samorząd województwa jest "prorosyjski" oraz stwierdzenie, że marszałek Struk to "rusofil". - Podtrzymuję wszystko, co powiedziałem - komentuje Płażyński.
|
|
fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

Cała sprawa dotyczy wypowiedzi Kacpra Płażyńskiego podczas zorganizowanej przez niego w lutym konferencji prasowej przed budynkiem Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku. - Poseł Płażyński stwierdził, że władze pomorskie sprawiły, iż województwo pomorskie przez ostatnie lata było najbardziej prorosyjskim województwem w Polsce i jest bardzo negatywnym przykładem tego, jak niewiele interesowały je losy Ukrainy, a jak bardzo interesowały je krwawe ruble. Stwierdzenie to jest niesprawiedliwe i nieprawdziwe. Stanowi działanie bezprawne. Narusza dobra osobiste województwa - informuje Michał Piotrowski, rzecznik marszałka województwa.

Już w marcu władze województwa pomorskiego wezwały pisemnie posła Płażyńskiego do opublikowania przeprosin. Poseł tego nie zrobił. Dlatego teraz złożony został pozew przeciwko niemu w Sądzie Okręgowym w Gdańsku.

- Województwo domaga się publicznych przeprosin oraz zasądzenia kwoty 10 000 zł na cel społeczny, na rzecz organizacji pozarządowej, która od 2014 roku opiekowała się rannymi żołnierzami ukraińskimi oraz ich rodzinami - podaje Piotrowski. Przeprosiny miałby się ukazać w 'Dzienniku Bałtyckim' oraz na profilach społecznościowych posła.

A to nie jedyny pozew przeciwko Kacprowi Płażyńskiemu w tej sprawie. Drugi pozew - o ochronę dóbr osobistych - złożył sam marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Poseł nazwał samorządowca "rusofilem".

Płażyński - w przesłanym do nas oświadczeniu - napisał, że podtrzymuje wszystko, co powiedział. 'Pozwy traktuję jako próbę powstrzymania mnie przed przypominaniem opinii publicznej o tym, co pan marszałek Struk mówił i robił w przeszłości, zwłaszcza w latach 2014-2022. Oczywiście na miejscu pana Struka także byłoby mi wstyd za taką postawę i takie słowa, ale rzeczywistości nie da się usunąć pozwami' - stwierdził polityk Prawa i Sprawiedliwości.

'Przypominam więc raz jeszcze, że pan marszałek był honorowym patronem akcji 'Pomorskie Russian Friendly', prowadzonej w latach 2013-2014. W akcję tę zaangażowany był m.in. działający pod egidą putinowskiego Rossotrudniczestwa przedstawiciel mniejszości rosyjskiej w Polsce Artiom Bologov' - czytamy dalej w oświadczeniu polityka.

W sprawie stwierdzenia "rusofil" poseł pisze między innymi, że określenie to "odnosi się do działań [marszałka], a także wypowiedzi, w których podkreślał wartość płynącą z dobrych relacji z Rosjanami".

Płażyński zapowiada, że kolejne szczegóły dotyczące działań i wypowiedzi marszałka przedstawi w najbliższych dniach.