Sąd uchylił ostatnią uchwałę anty-LGBT. "Polska wolna od nienawiści"
Rada Miejska w Mordach (powiat siedlecki) 29 marca 2019 roku przyjęła deklarację "w sprawie powstrzymania ideologii LGBT". Radni wskazywali, że nie godzą się na przenoszenie do życia społecznego, a w szczególności edukacji, kontrowersyjnych poglądów na ludzką płciowość, seksualność, małżeństwo i rodzinę. "Nie damy narzucić sobie wyolbrzymionych problemów i sztucznych konfliktów, które niesie ze sobą ideologia LGBT" - napisali w kontrowersyjnej deklaracji. Apelowali też, by zrobić wszystko, "aby do szkoły nie mieli wstępu gorszyciele zainteresowani wczesną seksualizacją polskich dzieci".
Uchwałę zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Rzecznik Praw Obywatelskich. Sąd właśnie zdecydował o jej uchyleniu. Wskazał, że samorząd gminy Mordy nie miał kompetencji do podejmowania tego typu dokumentu. - Sąd przychylił się też do argumentacji Rzecznika Praw Obywatelskich. Wskazał, że uchwała jest dyskryminująca i wykluczająca, niezgodna z polskim porządkiem prawnym i prawem międzynarodowym - mówi TOK FM Anna Maria Linczowska z Kampanii Przeciw Homofobii, która była na ogłoszeniu tego orzeczenia.
- Bardzo się cieszę z uchylenia ostatniej uchwały przeciwko "ideologii LGBT". "Dzieło" europosłanki Elżbiety Kruk i polityków Prawa i Sprawiedliwości z Lubelszczyzny, w tym Mieczysława Ryby, Przemysława Czarnka i Michała Mulawy, wreszcie poszło tam, gdzie jego miejsce, czyli do kosza - komentuje w rozmowie z TOK FM Jakub Gawron z Atlasu Nienawiści. - To ważny etap uwalniania się Polski od pisowskiej ideologii nienawiści - dodaje.
Gminy wycofały się z kontrowersyjnych uchwał
Uchwały anty-LGBT rzeczywiście zaczęły się od Lubelszczyzny i były podejmowane z inicjatywy polityków Prawa i Sprawiedliwości. Pierwszy taki dokument przyjęli radni powiatu świdnickiego. Przekonywali, że uchwała nie ma charakteru dyskryminującego i nikogo nie wyklucza. Tej opinii nie podzielił m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich. Ostatecznie (w październiku 2023 roku) radni z powiatu świdnickiego z uchwały się wycofali - z obawy przed utratą unijnego dofinansowania. W zamian przyjęli inne stanowisko, "przed objawami dyskryminacji".
W mocy wciąż pozostaje ponad 10 samorządowych kart praw rodzin, które również są uważane za dyskryminujące. Chodzi m.in. o powiaty: tatrzański, łańcucki i dębicki, miasta Radzyń Podlaski, Wieluń, Dębicę i Rypin oraz gminę Gromadka, Odrzywół czy Skierniewice. - Za kilka tygodni wyborcy sami zdecydują o tym, co jest ważniejsze: utrzymanie uchwał anty-LGBT czy odzyskanie dostępu do unijnych funduszy - wskazują aktywiści Atlasu Nienawiści.
Jeśli samorządy nie uchylą kontrowersyjnych dokumentów, nie mają co liczyć na pieniądze z Unii Europejskiej na inwestycje, wsparcie seniorów czy aktywizację bezrobotnych. Komisja Europejska od początku zapowiadała bowiem jasno, że samorządy, które nie przestrzegają Karty Praw Podstawowych i zasady niedyskryminacji, wsparcia finansowego nie dostaną.
Przekonał się o tym ostatnio Radzyń Podlaski. Jak ustaliliśmy, władze tego miasta planowały przystąpić do programu wsparcia dla seniorów współfinansowanego przez Unię Europejską. Aby pieniądze dostać, trzeba było złożyć oświadczenie o niedyskryminacji. I tu pojawił się problem, bo radni nie wycofali się z kontrowersyjnej Samorządowej Karty Praw Rodziny. Musieli więc zrezygnować z unijnych środków. A warto wskazać, że projekt "Polityka Senioralna EFS+", który będzie realizowany przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Lublinie i lubelskie gminy, to ogromne pieniądze. Całkowita jego kwota wynosi ponad 45,2 miliona złotych.