,
Obserwuj
Mazowieckie

Rząd nie wywiązał się z obietnicy, fundacja musi zwalniać. "Liczymy, że to się wyjaśni"

5 min. czytania
11.06.2025 12:23
Koniec z zatrudnieniem w szkołach asystentek międzykulturowych, które w tym roku szkolnym obejmowaly opieką - w Warszawie - ponad 500 uczniów. Polskie Forum Migracyjne nie ma środków na przedłużenie im umów - między innymi datego, że rząd nie wywiązał sie ze swoich zapowiedzi.
|
|
fot. Pawel Wodzynski/East News
  • Asystentki międzykulturowe wspierają dzieci cudzoziemskie, pomagają im się odnaleźć w polskiej szkole, kontaktują się z ich rodzicami, są w ciągłym kontakcie z nauczycielami tych uczniów;
  • Polskie Forum Migracyjne przygotowuje takie asystentki do pracy, ale nie ma na nie środków;
  • MEN zapowiadało program, który zakładał m.in., że asystentów w szkołach dla dzieci cudzoziemskich będzie o wiele więcej; miał wejść w życie od stycznia;
  • W szkołach w Warszawie uczą się dzieci ze 112 krajów świata. Najwięcej - blisko 21 tysięcy - to dzieci i młodzież z Ukrainy.

- Niestety, od czerwca musimy rozstać się z zespołem naszych asystentek ze względu na brak środków. Czekaliśmy długo na uruchomienie programu Ministerstwa Edukacji Narodowej "Szkoła dla wszystkich", który zakładał zatrudnienie w placówkach oświatowych jeszcze większej liczby asystentek i duże pieniądze na ten cel. Program miał ruszyć w styczniu, wciąż go nie ma - mówi nam Agnieszka Kosowicz, szefowa Polskiego Forum Migracyjnego. - Wciąż nie jest też rozstrzygnięty konkurs FAMI, czyli Funduszu Azylu i Migracji. I tutaj też nie wiemy, na czym stoimy. Stąd te trudne decyzje - dodaje.

Polskie Forum Migracyjne wspiera cudzoziemców, działa w Warszawie. Od ponad siedmiu lat prowadzi też program asystentury międzykulturowej w szkołach - przygotowuje do pracy asystentki, które wspierają dzieci cudzoziemskie, pomagają im się odnaleźć, kontaktują się z ich rodzicami, są w ciągłym kontakcie z nauczycielami tych uczniów. W tym momencie sytuacja zrobiła się bardzo trudna.

Fundacja nie ma środków na dalsze zatrudnianie w szkołach swoich asystentek. Chodzi o dziewięć pań, które obejmowały wsparciem około 500 dzieci z różnych krajów w szkołach w Warszawie. - Z bólem kończymy współpracę z naszymi asystentkami, ale liczymy, że sytuacja się wyjaśni i znów będziemy mogli je zatrudnić - mówi TOK FM Kosowicz.

Dlaczego rola asystentki międzykulturowej jest ważna?

 

Larysa Vychivska jest asystentką międzykulturową w Polskim Forum Migracyjnym od 2018 roku. - Jeszcze kilka lat temu sama musiałam pytać, czy mogę przyjść na lekcję, wspomóc danego ucznia. Czasami słyszałam, że nie ma takiej potrzeby. Dziś jest inaczej. Nauczyciele i nauczycielki doceniają naszą rolę i sami zapraszają na lekcję, gdy dziecko - np. na biologii czy matematyce - ma jakiś problem. Albo gdy jest kłopot z zachowaniem innych uczniów wobec tego dziecka - opowiada.

Jak dodaje, dla wielu osób z zagranicy polski system nauczania jest niezrozumiały. I dzieci, i rodzice nie wiedzą, co oznacza jedynka - czym może grozić na koniec semestru czy całego roku szkolnego. Nie rozumieją, czym jest klasyfikacja i że dziecko może nie zdać z klasy do klasy. Nie wiedzą, jak można próbować temu przeciwdziałać. - Moją rolą jest m.in. to, by im to wyjaśnić. Jestem w kontakcie z rodzicami, z nauczycielami, z dyrekcją szkoły, czasami też z psychologiem - opowiada pani Larysa.

Nie kryje, że mimo, iż od wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie minęły już ponad trzy lata, ciągle są w szkołach dzieci z trudnościami w uczeniu się, z depresją czy z traumą i symptomem PTSD. - To wynika z różnych przyczyn. Niektórzy rodzice cały czas mówią dzieciom, że niebawem wrócą do domu. A nikt nie wie, co będzie dalej - opowiada.

- Miałam ostatnio chłopca, który nagle zaczął płakać. Gdy zapytałam, co się stało, odpowiedział, że mama mu obiecała, że na wiosnę wrócą do Ukrainy. A tymczasem na drzewach są już listki, trawa się zieleni, kwiaty kwitną, a oni nie wracają. Porozmawiałam z tą mamą, powiedziałam, że tak nie można. Z dzieckiem trzeba rozmawiać jak z dorosłym, trzeba mówić prawdę. Ma prawo wiedzieć, jak jest - dodaje gościni TOK FM.

 

Pani Rita - też asystentka międzykulturowa w Polskim Forum Migracyjnym - przyjechała z Donbasu. Asystentką jest od czterech lat. Jak mówi, fundacja od jakiegoś czasu dawała im sygnały, że sytuacja finansowa organizacji staje się coraz trudniejsza i że może nie być pieniędzy na przedłużenie im umów. - Liczymy jednak, że konkurs FAMI zostanie w końcu rozstrzygnięty, że projekt MEN wejdzie w życie i że będziemy mogły wrócić do szkół - przyznaje.

'Kaź mówią po polsku, wyzywają od banderówek'. Skończyła się empatia dla ukraińskich dzieci?

Ile jest cudzoziemskich dzieci w Warszawie?

 

- Miałam spotkanie z naczelnikami wydziałów edukacji z Warszawy i jedna z tych osób powiedziała, że zagadnienie różnorodności w szkole jej nie dotyczy. W tym momencie opadły mi ręce. Nie można wychodzić z założenia, że tysiące dzieci z innych krajów w polskiej szkole, to sytuacja przejściowa. Nie, wielokulturowość staje się codziennością - mówiła nam Agnieszka Kosowicz z Polskiego Forum Migracyjnego.

W szkołach w Warszawie - jak przekazała nam rzeczniczka warszawskiego ratusza Monika Beuth - uczą się dzieci ze 112 krajów świata. Najwięcej - blisko 21 tysięcy - to dzieci i młodzież z Ukrainy. Na drugim miejscu są uczniowie z Białorusi i jest ich niemal 5 tysięcy. Trzecie miejsce to dzieci z Rosji (w tym z Czeczenii) - około tysiąca i jest też niemal 700 uczniów i uczennic z Wietnamu.

Asystenci z problemami, uczniowie bez pomocy. Kłopoty Ukraińców w polskim systemie edukacji

Co z zapowiadanym programem MEN?

 

Na posiedzeniu sejmowej komisji edukacji padły niedawno pytania do wiceministry edukacji Joanny Muchy o wspomniany i obiecywany od miesięcy program "Szkoła dla wszystkich". To projekt, który ma być sfinansowany z KPO. Podzielony jest na trzy moduły: "Asystent międzykulturowy", "Dobrostan społeczności szkolnej" i "Doskonalenie kadr systemu oświaty". Zakłada m.in., że asystentów w szkołach dla dzieci cudzoziemskich będzie o wiele więcej.

Program od listopada jest wpisany do wykazu prac legislacyjnych rządu. Miał wejść w życie od stycznia. Potem mówiono, że na wiosnę, ale wciąż go nie ma. Wiceministra Joanna Mucha nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie, kiedy wejdzie w życie. - Naprawdę mam nadzieję, że bardzo szybko uzyskamy akceptację - powiedziała na komisji edukacji.

Na program czekają też samorządy, które chcą zatrudnić asystentki międzykulturowe. Niektóre już je zatrudniły w większej liczbie, wierząc w zapewnienia, że finansowanie zostanie im zwrócone z wyrównaniem od stycznia.

Nielegalna eksmisja na znanym warszawskim osiedlu? Mamy odpowiedź policji

W Warszawie zatrudnionych jest 59 asystentów i asystentek międzykulturowych. Pracują w trzech liceach ogólnokształcących i 44 szkołach podstawowych. Miasto zatrudnia również 21 osób jako pomoc nauczyciela dla dziecka cudzoziemskiego - pracują w 16 przedszkolach i szkołach.

"Organizacje pozarządowe współpracujące z asystentami promują model, w którym asystent pracuje w dwóch placówkach. Warszawa przychyla się do tego rozwiązania i czeka na rządowy program pomocy uczniom ukraińskim, w którym zaplanowane jest dofinansowanie etatów asystenckich" - przekazała nam rzeczniczka warszawskiego ratusza.