,
Obserwuj
Dolnośląskie

Protest rolników. Były jajka i palenie siana, teraz liczą straty. "To przeszło nasze oczekiwania"

Małgorzata Waszkiewicz, TOK FM
2 min. czytania
06.03.2024 13:13
Prawie 140 tysięcy złotych będzie kosztować naprawa szkód wyrządzonych przez rolników podczas protestu we Wrocławiu. Rolnicy obrzucili budynki Urzędu Wojewódzkiego oraz Parlamentu Europejskiego jajkami i pomidorami, a przed wejściem palili opony i siano.
|
|
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

- Zniszczona jest elewacja - bloki piaskowca, które trzeba wyczyścić z rozbitych jajek i pomidorów. Schody wejściowe są zniszczone i popękane, bo rolnicy palili na stosie siano i opony. Dodatkowo oblali je czerwoną farbą i jakąś cieczą. Granitowe płyty są wyszczerbione. Baner "Solidarni z Ukrainą" też został oblany farbą i pocięty. Uszkodzone są okna i drzwi wejściowe - wylicza Bartosz Wojciechowski z Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Rolnicy we Wrocławiu protestowali 15 lutego. Wjechali traktorami do miasta o 5 rano. Przywieźli wieniec pogrzebowy, znicze i trumnę - tłumaczyli, że to symbole stanu polskiego rolnictwa.

Najpierw obrzucili jajkami biuro Parlamentu Europejskiego. Potem odpalili racę, po czym zgromadzenie zostało formalnie rozwiązane. Rolnikom to jednak nie przeszkadzało - przenieśli się przed Urząd Wojewódzki. Tam też odpalili race i inne materiały pirotechniczne. Podpalili opony i siano. W stronę budynku poleciały dziesiątki jajek i pomidorów. Jeden z rolników ciągnikiem usiłował wjechać na schody urzędu. Rolnicy próbowali też zniszczyć ogromny baner o przyjaźni polsko-ukraińskiej, który wisi na budynku.

Kiedy koniec protestu rolników? Minister rolnictwa zabrał głos

Szkody po proteście rolników

Koszt naprawy szkód został już oszacowany na blisko 140 tysięcy złotych - obejmuje m.in. specjalistyczne czyszczenie i prace na wysokościach. - Mamy nadzieję, że protestujący odpowiedzą za te szkody. Zawiadomiliśmy już organy ścigania. Naszym zdaniem to wykroczyło poza zakres manifestacji. Rozumiemy wszystkie formy protestu, nawet najostrzejsze, ale to już przeszło wszelkie nasze oczekiwania. Zwłaszcza, że budynek był pełen pracowników i zaczęło być naprawdę groźnie - wyjaśnia Bartosz Wojciechowski.

Zawiadomienie w tej sprawie zostało zgłoszone policjantom z komisariatu Wrocław-Stare Miasto.

Elewacja Urzędu Wojewódzkiego odnawiana była prawie 10 lat temu. Gigantyczny budynek powstawał w czasie II wojny światowej jako gmach niemieckich władz miejskich. Położony tuż nad brzegiem Odry jest jedną z najbardziej charakterystycznych budowli Wrocławia.