Izabela Bodnar o prawie do aborcji. "Jestem liberalnym skrzydłem w Polsce 2050"
Izabela Bodnar zaskoczyła wysokim wynikiem podczas pierwszej tury wyborów. Zdobyła 29,8 procent głosów. Urzędujący prezydent Jacek Sutryk zdobył 34,3 procent poparcia. Mieszkańców Wrocławia czeka więc druga tura wyborów, która odbędzie się 21 kwietnia.
Kandydatka Trzeciej Drogi - zapytana przeze mnie na konferencji o stanowisko w sprawie aborcji - zapewniła, że jest za liberalizacją prawa. - Od samego początku deklarowałam, że jestem liberalnym skrzydłem w Polsce 2050, zresztą jak w zasadzie wszystkie koleżanki, może poza jedną. Niemal wszystkie kobiety u nas są liberalne. Uważam, że mamy w Polsce najbardziej drakońskie prawo aborcyjne, więc zagłosuję za tym, żeby kobieta miała wybór do dwunastego tygodnia - wyjaśniała Izabela Bodnar.
Posłanka zapowiedziała, że dodatkowo chce pracować w komisjach nad rozwiązaniami, które zagwarantują kobietom w kryzysie większą pomoc państwa, która zapewni kobietom w ciąży pomoc psychologiczną i darmową opieką ginekologiczną.
Izabela Bodnar: Referendum to koło ratunkowe
Dopytywana o kwestię referendum w sprawie aborcji, przyznała, że 'referendum to jest takie koło ratunkowe'. - Trzeba patrzeć pragmatycznie. Mamy prezydenta ultrakonserwatywnego, który zawetował nawet przepisy dotyczące antykoncepcji awaryjnej. Tabletka 'dzień po' w całej Europie jest dostępna w sklepach, w drogeriach. A prezydent się na to nie zgodził - dziwiła się kandydatka na prezydenta Wrocławia.
- Myślimy, że referendum jest jedynym sposobem, przed zmianą prezydenta, aby Polkom i Polakom dać się wypowiedzieć. Wiemy, że jak społeczeństwo się wypowie za zliberalizowaniem prawa aborcyjnego, to żaden konserwatywny prezydent tego nie zahamuje - dodała Izabela Bodnar. Pytana, czy do swojego liberalnego stanowiska będzie przekonywać kolegów z partii, odparła: 'Uważam, że każdy ma prawo do własnego światopoglądu. Mogę ich przekonywać do kwestii gospodarczych, ekonomicznych, natomiast na pewno nie będę nikogo przekonywać w kwestii sumienia, bo to każdy powinien mieć własne'.
W czwartek na sali plenarnej trwa debata nad czterema projektami dotyczącymi liberalizacji obecnego prawa antyaborcyjnego. Wszystkie propozycje złożyły partie będące w koalicji rządzącej.