advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Dolnośląskie

Intel wstrzymał budowę fabryki w Polsce. Ekspertka nie ma złudzeń: To początek końca

4 min. czytania
17.09.2024 13:29
Intel na dwa lata wstrzymał projekt budowy fabryki pod Wrocławiem. - Było widać, że coś złego się dzieje w tym gigancie, a jednocześnie plan inwestycji mógł to podratować. Tyle tylko, że chyba to było za późno zrobione. To początek końca, raczej bym się nie łudziła, że za dwa lata do tego wrócimy - komentowała w TOK FM Małgorzata Bonikowska.
|
|
fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

Fundacja Radia Zet uruchomiła zbiórkę "Serce dla powodzian". Przyłącz się do naszej akcji charytatywnej - Ty też możesz pomóc. Wyślij SMS z hasłem: 'Serce' pod nr 75 265. Koszt to 6,15 z VAT. Operatorzy T-Mobile, Orange, Play i Plus zrzekli się dochodu z połączeń. Cały dochód trafi do ludzi, którzy ucierpieli na skutek powodzi.

Intel zmienia plany inwestycyjne i wstrzymuje na dwa lata projekt budowy fabryk w Niemczech i Polsce; decyzja ta wynika z pogarszającej się globalnej sytuacji finansowej firmy - poinformował w poniedziałek wieczorem resort cyfryzacji.

Jak podano w komunikacie MC, w rozmowie z wicepremierem Krzysztofem Gawkowskim szef Intela Pat Gelsinger przekazał informację, że firma wstrzymuje do 2026 roku swoje plany inwestycyjne związane z budową planowanych dotychczas fabryk półprzewodników w Niemczech i Polsce. Decyzja ta wynika z pogarszającej się globalnej sytuacji finansowej firmy.

- Było ryzyko od samego początku - mówiła w "Magazynie EKG" Małgorzata Bonikowska z Centrum Stosunków Międzynarodowych. - Intel ma od lat problemy finansowe, to nie jest kwestia ostatnich tygodni, ale co najmniej kilku lat. Spółka nie weszła w falę inwestycji big techów związanych z AI, innymi rzeczami, niż tradycyjnie to, co Intel robił zawsze bardzo dobrze, czyli produkcją chipów - oceniała komentatorka.

Jak dodawała gościni Tomasza Setty, w firmie "od lat trwały zwolnienia". - Było widać, że coś złego się dzieje w tym gigancie, a jednocześnie plan inwestycji mógł to podratować, bo to też jest sposób przy takich wielkich firmach na wyciągnięcie się. Tyle tylko, że chyba to było za późno zrobione. W tym momencie w ogóle nie wierzę w tę inwestycję. To początek końca, raczej bym się nie łudziła, że za dwa lata do tego wrócimy - podkreśliła Bonikowska.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Prezeska Centrum Stosunków Międzynarodowych zwróciła uwagę na komentarze polityków PiS, w tym byłego premiera Mateusza Morawieckiego, którzy winą za fiasko inwestycji obarczyli aktualny rząd. - To nie ma nic wspólnego, to jest raczej ryzyko, które zaciągnął poprzedni rząd, że wszedł w taki rodzaj umowy. Oczywiście to było uzasadnione, bo wiadomo, że takie inwestycje generują miejsca pracy - dodała.

Dał nam przykład Tajwan

- Kiedy Intel wszedł do Tajwanu 30 lat temu, na początku 80 proc. technologii komponentów importowano, a dzisiaj 80 proc. to są rzeczy lokalne - mówił Rafał Benecki, główny ekonomista ING. - Gdyby ta firma rozgościła się w Polsce, mogłaby bardzo mocno pomóc polskiej gospodarce, szczególnie w takim słabym punkcie, jakim jest innowacyjność, technologia - to, czego nam bardzo brakuje. Także wielka szkoda. Mam nadzieję, że ta firma kiedyś stanie na nogi - zaznaczył.

Ministerstwo Cyfryzacji od lutego przeprowadziło proces prenotyfikacji pomocy publicznej dla inwestycji w budowę fabryki półprzewodników. Jak przekazał 13 września wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, "Komisja Europejska poinformowała Polskę, że jest zielone światło dla notyfikacji pomocy publicznej dla firmy Intel". Wartość planowanej pomocy publicznej rozłożonej na lata 2024-2026 miała wynieść ponad 7,4 mld zł.

W poniedziałkowym komunikacie o zmianie planów Intela resort cyfryzacji zapewnił, że "Polska jest otwarta na intensywne wspieranie innych inwestycji półprzewodnikowych w następnych miesiącach. Doświadczenia i prace zrealizowane we współpracy z KE pozwalają na sprawne realizowanie tego typu projektów w przyszłości".

Ministerstwo nie wiedziało?

"Potężne problemy tej firmy są znane (zwolnienia 15 tys. pracowników, kurs tak poleciał, że akcjonariusze pozwali zbiorowo za sztuczne zawyżanie kursu). Ale czy MC serio nie wiedziało i kilka dni temu robiło konferencję, że fabryka będzie?" - dziwiła się na X dziennikarka technologiczna i współautorka podcastu "Techstorie" Sylwia Czubkowska.

W czerwcu 2023 r. Intel ogłosił inwestycję o łącznej wartości około 4,6 mld dolarów w celu uruchomienia w Miękini koło Wrocławia zakładu integracji i testowania półprzewodników. Firma zapowiedziała, że w nowym przedsiębiorstwie znajdzie zatrudnienie około 2 tys. osób. Podkreślano, że decyzja Intela oznacza też tysiące stanowisk u dostawców oraz tymczasowe zatrudnienie podczas prac budowlanych.

Intel podał wtedy, że nowa fabryka w okolicach Wrocławia w połączeniu z istniejącym zakładem produkcji tzw. wafli krzemowych w Irlandii oraz drugim planowanym zakładem produkcji wafli krzemowych w Magdeburgu (Niemcy), pomoże stworzyć pierwszy tego typu w Europie, kompleksowy i najbardziej zaawansowany technologicznie łańcuch dostaw w dziedzinie produkcji półprzewodnikowych układów scalonych.