Tauron "po cichu" zrzucił wodę w Lubachowie? Na jaw wyszła treść pisma Wód Polskich
Prezes Wód Polskich Joanna Kopczyńska w trakcie wtorkowego (17 września) porannego posiedzenia sztabu kryzysowego poinformowała, że do zbiornika Mietków nastąpił nieprognozowany zrzut wody ze zbiornika, którego administratorem jest elektrownia wodna Lubachów, należąca do spółki Tauron. - I ta woda idzie na Marszowice - przyznała Kopczyńska. Marszowice to osiedle we Wrocławiu.
Prezes przekonywała, że Wody Polskie nie zostały poinformowane o zrzucie . - Informacja, którą otrzymaliśmy o zrzucie wody, o braku współpracy i kooperacji jest szokująca - skomentował premier Donald Tusk i zapowiedział wyjaśnienie sprawy.
Tauron dokonał zrzutu wody do Mietkowa? "Do niczego takiego nie doszło"
Tauron zareagował na oskarżenia jeszcze samego dnia. Przedsiębiorstwo w komunikacie przesłanym Next.gazeta.pl przekazało, że działało "zgodnie z wytycznymi regionalnych Centrów Zarządzania Kryzysowego i walczy ze skutkami powodzi".
- Jestem zbulwersowany stanowiskiem Wód Polskich. Zarzuca się nam zrobienie po cichu zrzutu wody w Lubachowie. Do niczego takiego nie doszło. Wody w zbiorniku było tak dużo, że przelała się ponad tamą. Tylko w ciągu godziny, pomiędzy 12 a 13 (w dniu 15 września) poziom wody w zbiorniku Lubachów podniósł się o ponad pół metra - komentował oburzony prezes Tauronu Grzegorz Lot w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Lokalny milioner zalał ulice, by ratować swój ośrodek? Prezydent Jeleniej Góry tłumaczy
Wody Polskie odmówiły współfinansowania zbiornika Lubachów. Zaskakujące pismo
Do nowych ustaleń w sprawie dotarł Onet. Według nich Kopczyńska miała 21 sierpnia wysłać do spółki Tauron Ekoenergia pismo, w którym odmówiła współfinansowania przez Wody Polskie urządzeń wodnych elektrowni Lubachów.
Jak argumentowała szefowa Wód Polskich, zbiornik jest zbyt mały, by zredukować fale powodziowe, dlatego jego znaczenie w walce z żywiołem jest jej zdaniem niewielkie.
Awaria zbiornika Krosnowice. 'Przelew powierzchniowy przestał pracować'
Jak dodatkowo wskazała Kopczyńska, "zbiornik Lubachów nie dysponuje również pojemnością, która mogłaby być wykorzystana do zwiększenia przepływów w korycie rzeki Bystrzyca w czasie przepływów niskich, w związku z czym nie spełnia również żadnej roli w ochronie przed suszą".
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>