,
Obserwuj
Gospodarka

Nowy podatek wojenny i koniec 800 plus? Kontrowersyjna propozycja członka RPP

2 min. czytania
15.09.2025 15:54

Potrzebny jest podatek wojenny i czasowe zawieszenie świadczeń socjalnych - przekonuje w rozmowie z money.pl członek RPP Ludwik Kotecki. Zastrzega przy tym, że bez tego zwycięzca wyborów w 2027 roku będzie miał kłopot.

Pieniądze
Pieniądze
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

W ocenie Ludwika Koteckiego, "deficyt budżetowy na poziomie prawie 7 proc. PKB przy dobrym wzroście gospodarczym to sytuacja nie do utrzymania w dłuższej perspektywie". Tym bardziej, jak przypomniał, Polska ma jedne z najwyższych wydatków socjalnych w Europie (18 proc. PKB) przy relatywnie niskich podatkach, szczególnie majątkowych. A "szwedzkie wydatki i irlandzkie podatki" to, jak podkreślił, połączenie nie do utrzymania przy obecnych wyzwaniach obronnych.

- Nie widzę przestrzeni politycznej na zacieśnienie (wydatków - red.) przed 2028 rokiem. Fitch tak de facto napisał. Jak ktoś ładnie powiedział, tego "Czarnego Piotrusia" albo wyciągnie w roku wyborczym obecny rząd, albo przyszły zacznie rządzenie od cięć wydatków i podnoszenia podatków. Chodzi o konieczność podjęcia mało popularnych decyzji w finansach publicznych - mówił w wywiadzie dla money.pl Ludwik Kotecki.

Redakcja poleca

Dlatego, jak przekonywał członek RPP potrzebne mogą się okazać wprowadzenia nadzwyczajnego podatku na zbrojenia i czasowe zawieszenie niektórych świadczeń socjalnych - jak np. babciowe, renta wdowia i 800 plus.

- Tymczasowo różne rzeczy należałoby pozawieszać. Sytuacja się robi mało przyjemna - agencje zmieniają nam ratingi, a nad głowami latają różne niebezpieczne rzeczy. Może to czas, żeby cały Sejm podjął poważne decyzje ustrojowe? - zastanawiał się.

Wprowadzić podatek wojenny na pięć lat, zawiesić niektóre świadczenia, może jakiś pakiet fiskalny wymagający zmiany Konstytucji? Żeby pokazać, że to nie program jednej partii, tylko wspólny program. Skoro prezydent mówi, że martwi się finansami publicznymi, może partie opozycyjne też powinny się martwić i pokazać, że są odpowiedzialne. - Ludwik Kotecki, RPP

Ocenił przy tym, że plan strukturalno-budżetowy, przyjęty rok temu przez rząd w związku z objęciem nas procedurą nadmiernego deficytu za deficyt w 2023 roku, jest już nieaktualny. - Trzeba go zaktualizować, ale dodatkowo pokazać rozwiązania problemu - skwitował. 

źródło: TOK FM