Protest rolników. Kołodziejczak "robi szpagat". "Zagubił się"
Blokady dróg ekspresowych i portów, demonstracje w części miast, wstrzymywanie ruchu na przejściach granicznych z Ukrainą. We wtorek 20 lutego rolnicy prowadzą dużą akcję w ramach trwającego od tygodni ogólnopolskiego protestu. Rolnicy sprzeciwiają się napływowi do Polski towarów rolnych z Ukrainy. Nie chcą też unijnego Zielonego Ładu.
Jak przekonywał w TOK FM Tomasz Obszański, celem akcji nie jest dokuczanie Polkom i Polakom; chodzi o to, by skłonić do "interwencji" władze.
- Nasz rząd jest ślepy i głuchy na to, co się dzieje dzisiaj w Polsce. Powinien usiąść, rozmawiać, szukać różnych założeń, które pozwolą nam, abyśmy nie strajkowali - mówił przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" w rozmowie z Wojciechem Muzalem.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Zdaniem Obszańskiego cały czas nie widać "światełka w tunelu", choć za protestującymi rolnikami są już m.in. rozmowy w Ministerstwie Rolnictwa. - Tak naprawdę z tego spotkania wyszliśmy z niczym. Mówiono nam, że może będzie dopłata do kukurydzy, do paliwa, do nawozów. Ale tu nie chodzi o dopłatę. My domagamy się rozwiązań systemowych. Cała reszta to sprawy techniczne. Ministerstwo Rolnictwa musi pracować na rzecz rolników, bo dzisiaj nie robi nic - przekonywał.
Rolnicy protestują. I krytykują Kołodziejczaka
Z protestującymi najczęściej rozmawia Michał Kołodziejczak, który sam - jeszcze niedawno - protestował i organizował blokady. Teraz twórca AgroUnii jest wiceministrem rolnictwa w rządzie Donalda Tuska.
- Czy to nie jest wasz człowiek w ministerstwie? - pytał swojego rozmówcę Wojciech Muzal. - Pan Michał Kołodziejczak jest z nadania politycznego - odpowiedział Obszański.
- Owszem, był na barykadach, być może i skutecznie, ale dziś pokazuje swoją bezradności i widzi, jak to wygląda od środka. Albo jest się wiceministrem i się rozwiązuje problemy, albo jest się z tej drugiej strony i walczy o polskie rolnictwo. W tym momencie Kołodziejczak robi konkretny szpagat i nie potrafi się odnaleźć czy być z jednej strony, czy z drugiej. Dlatego szkoda mi go, zagubił się w tym wszystkim - ocenił przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność".