800 plus do zmiany? Ekspertka ostrzega: Będziemy mieć więcej głodujących dzieci
Jak poradzić sobie z ubóstwem w Polsce? Jak pokazały dane za 2023 rok , 2,5 mln Polaków żyje w skrajnym ubóstwie, a ponad 17 mln poniżej minimum socjalnego. To najgorszy wynik od 2015 r. - Cieszę się, że ten raport został zauważony przez media i zaczęliśmy o tym rozmawiać, bo sytuacja faktycznie jest trudna - mówiła w programie "EKG" prof. Zofia Łapniewska z Zakładu Ekonomii i Innowacji Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Sieć Ekonomii.
Gościni Tomasza Setty podkreśliła, że skrajne ubóstwo oznacza poniżej 900 zł, miesięcznie na osobę w gospodarstwie domowym, a minimum socjalne to 1700 zł.
Biedna w Polsce. Będzie coraz drożej
Gościni TOK FM podkreśliła, że 1700 zł na osobę uznawane jest za minimalną kwotę potrzebną do godnego życia. Na takim poziomie "żyje prawie połowa społeczeństwa". - I to jest właśnie ten polski dobrobyt w XXI. wieku - dodała.
Osoby z niskimi dochodami pieniądze wydają przede wszystkim na opłaty za mieszkanie, energię oraz żywność. A opłaty i ceny jedzenia od dawna cały czas rosną . Zdaniem prof. Łapniewskiej rozwiązaniem mogły być społeczne agencje najmu. - To są osoby pracujące, często jedna osoba pracująca utrzymująca cztery osoby w rodzinie , które mogłyby po prostu wynajmować tańsze mieszkania - przekonywała. W kwestii żywności istotnym jej zdaniem jest kwestia VAT-u na żywność. A VAT - jak mówiła - to podatek, który jest dziś najwyższym wpływem do budżetu państwa.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
O przyczynach ubóstwa mówił też w "EKG" główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, Piotr Soroczyński. - Jeśli byśmy porównali nas do społeczeństw w krajach bardziej rozwiniętych, to pewnie suma tych wydatków w koszyku dóbr konsumenckich to jest pewnie około 25 proc. a u nas 50 proc. I kłopot polega na tym, że mamy w tej chwili włączonych kilka mechanizmów, które będą powodowały, że te opłaty związane z mieszkaniem, czyli ceny energii, wody, śmieci będą w najbliższym czasie gwałtownie rosły - stwierdził. Dodał do tego jeszcze potrzebę natychmiastowych modernizacji naszych domów, co też będzie kosztować.
- Proszę zauważyć, że jeżeli na poważnie weźmiemy się za ograniczenia w produkcji rolnej i obostrzenia z nimi związane, to żywność nie będzie nam taniała w skali najbliższych kilku dekad, ale zdecydowanie będzie jej cena rosła - przekonywał. To wszystko wskazuje na czekające nas "bardzo duże kłopoty", których nie da się rozwiązać wyłącznie świadczeniami typu 800 plus. - Powinniśmy się zastanowić, co z kosztami życia i co z możliwością pracy na dobrej stawce - zaapelował.
Zmienić 800 plus?
Według dr Lidii Adamskiej pogłębiające się w Polsce ubóstwo powinno skłonić do zastanowienia się nad konstrukcją 800 plus. - Jeśli przyjmiemy, że te programy są nakierowane na ograniczenie ubóstwa, one powinny być bardziej celowane na tych, którym to jest naprawdę potrzebne. Nie powinny płynąć tak szeroką falą, jak do tej pory - stwierdziła była członkini zarządu Giełdy Papierów Wartościowych, partnerka w Ośrodku Dialogu i Analiz THINKTANK.
Z opinią o konieczności zmian w programie 800 plus nie zgodziła się prof. Łapniewska. Przekonywała, że świadczenie wprowadzone po wyborach w 2015 roku pomogło wielu biednym rodzinom. - Najwięcej biednych rodzin jest wśród rodzin wielodzietnych. Jeżeli wycofamy się z tego programu, naprawdę będziemy mieć więcej głodujących dzieci w Polsce - stwierdziła stanowczo. - Uważam, że w każdym kraju europejskim są pieniądze na dzieci i także w Polsce, która jest krajem europejskim, mamy pieniądze na politykę społeczną - przekonywała. Zdaniem gościni TOK FM program powinien zostać utrzymany i waloryzowany.
Pomysły na zmiany jej nie przekonują. - Chcemy, żeby wszystkie rodziny z dziećmi korzystały z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej? Z zasiłku, który też wynosi tylko tysiąc złotych? - pytała retorycznie.
Minister finansów Andrzej Domański zapewnił w poniedziałek w rozmowie w Polsat News, że do końca kadencji Sejmu program 800+ nie zostanie zlikwidowany. Jak mówił, nie ma też żadnej dyskusji ani planów dotyczących zmian w tym programie.