,
Obserwuj
Gospodarka

Oto trzy problemy, które mogą zabrać nam słodycze

Wojciech Kowalik
3 min. czytania
11.12.2024 19:34
Kakao właśnie znów przebiło cenowy psychologiczny poziom 10 tysięcy dolarów za tonę i w tym roku zdrożało już o 150 procent. W efekcie czekolada jest jednym z najszybciej drożejących produktów na sklepowych półkach. Czy ten cenowy rajd da się jakoś powtrzymać?
|
|
fot. Polska Press/East News

Branża mówi, że mamy właśnie "wysoki sezon" sprzedaży słodyczy czekoladowych. I przypada on akurat w momencie, kiedy ceny kakao znów oszalały. To będzie odcinek o tym jak spuchnięte pędy, do spółki z El Nino, zabierają nam słodycze.

Kakao droższe o 150 procent

Powodów rosnących cen czekolady, która do spółki z masłem i mandarynkami, jest liderem wzrostów cen na przedświątecznych zakupach, należy szukać bardzo daleko od nas - w Afryce Zachodniej, która produkuje niemal dwie trzecie światowego kakao - którego ceny rosną coraz szybciej. Niewielka nadzieja z połowy roku, że wzrosty uda się zatrzymać - prysła i właśnie z lekkością ceny kakao przebiły psychologiczny poziom 10 tysięcy dolarów za tonę. Przypomnijmy, że statystyczny Polak zjada rocznie 6 kilogramów słodyczy czekoladowych. Czy może liczyć, że będzie taniej?

W tym roku ceny kakao poszły w górę o 150 procent, a w ciągu ostatnich dwóch lat - o 300 procent. I nie ma widoków na zatrzymanie tych szaleńczych wzrostów.

Problemy światowej produkcji kakao

Eksperci szacują, że przez obecną suszę w Afryce Zachodniej zbiory, które zaczną się wiosną przyszłego roku, będą mniejsze. I coraz trudniej jest te luki zasypać, bo światowe zapasy kakao na giełdach są najniższe od dwóch dekad: szacuje się, że globalnie brakuje pół miliona ton i to największy deficyt w historii.

Większość światowej produkcji kakao znajduje się w Afryce Zachodniej: Ghana i Wybrzeże Kości Słoniowej odpowiadają za niespełna dwie trzecie światowej produkcji ziaren kakaowca. I to tam trzeba też szukać powodów kryzysu, na który składa się kilka zjawisk.

  • Po pierwsze - klimat

Zjawisko El Niño przyniosło Afryce Zachodniej niespotykaną suszę, po której spadły katastrofalne deszcze przynoszące powódź. Woda zalała plantacje albo uniemożliwiła dostęp do nich. Cenowe efekty takiego kataklizmu łatwo przewidzieć.

  • Po drugie - choroba spuchniętych pędów kakaowca

To wirusowa choroba, dla kakaowców - śmiertelna. Drzewa obumierają w ciągu czterech lat od zakażenia. W dodatku wirus szerzy się jak pożar buszu. Ostatnie badania pokazują, że na niektórych farmach w Afryce Zachodniej zainfekowanych jest już dwie trzecie drzew kakaowca. Ochrona przed chorobą jest astronomicznie droga. Za droga dla farmerów, prowadzących niewielkie rodzinne plantacje na Wybrzeżu Kości Słoniowej i w Ghanie. A ponieważ zawisło nad nimi widmo całkowitego upadku produkcji, więc wycinają w pień kakaowce i w to miejsce sadzą maniok.

To, jak zabójcze dla plantacji kakaowca są choroby, pokazuje przykład z Brazylii, gdzie w 1989 roku drzewa zaatakowała grzybiczna tak zwana czarcia miotła - produkcja kakao spadła o 70 procent w ciągu pięciu lat.

  • Po trzecie: nawozy

Nie dość, że są drogie, to jeszcze w ostatnim czasie, po rosyjskiej agresji na Ukrainę, zaczęło ich brakować. Nie brzmi to wszystko dobrze, bo o ile w ciągu ostatniego półwiecza, po kakaowym dołku szybko następowała kakaowa górka, tym razem ma być inaczej. A to nie brzmi dobrze dla cen czekolady.

Co dalej z kakao?

Prognozy są złe. Z powodu fatalnych plonów, kurczącej się powierzchni upraw i trwałych zmian klimatycznych - rynkowy deficyt ziarna utrzyma się dłużej niż zwykle. Możliwe nawet, że już nigdy nie uda się wrócić do poprzednich cen. A obecne rekordy to może być dopiero przedsmak tego, co może nadejść.

Dla lubiących słodycze jest jednak jedna dobra wiadomość.

Taniejący cukier

Na międzynarodowych rynkach znów zaczęły spadać ceny cukru. Nie spełniły się obawy z wczesnej jesieni, kiedy ceny skoczyły najmocniej od 16 lat na wieści z Brazylii, będącej potentatem w uprawach trzciny cukrowej - uprawy zniszczyły do spółki: w jednych regionach susza i pożary, które wywołała, a w innych - ulewne deszcze. Ale alarm okazał się chwilowy, brazylijskie braki uzupełnia już sezon zbiorów w Indiach i Tajlandii. Swoje dla cen zrobił też słabnący do dolara brazylijski real, dzięki czemu efekt cenowy udało się złagodzić. Jak wynika z danych oenzetowskiej organizacji wyżywienia i rolnictwa FAO, cukier jest tańszy o jedną piątą niż rok temu. Jeszcze większy spadek cen widzimy w Polsce - cukier jest tańszy o jedną trzecią niż rok temu.