,
Obserwuj
Gospodarka

Umowy o dzieło coraz mniej popularne. ZUS podał dane

PAP
2 min. czytania
11.03.2026 06:59

ZUS odnotował najmniejszą liczbę zgłoszonych umów o dzieło od początku funkcjonowania swojego rejestru informuje w środę "Rzeczpospolita".  

Państwowa Inspekcja Pracy
Państwowa Inspekcja Pracy
fot. Artur Szczepanski/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O ile spadła liczba umów o dzieło według danych ZUS?
  • Dlaczego według ministry rodziny, pracy i polityki społeczne prezydent powinien podpisać nowelizację ustawy o PIP?

Jak podaje dziennik, w porównaniu z poprzednim rokiem odnotowano spadek liczby formularzy RUD (zgłoszenie umowy o dzieło) o 2,49 proc., przy jednoczesnym spadku liczby umów o dzieło o 6,5 proc. Ma to być kolejny okres, w którym ZUS odnotował najniższe wartości, od kiedy prowadzi rejestr.

Zdaniem cytowanej przez "Rzeczpospolita" Katarzyny Kameckiej z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego, to efekt zapowiadanej reformy PIP, gdy już teraz w firmach prowadzone są audyty form zatrudnienia, a pracodawcy rezygnują z tych ryzykownych.

Nowelizacja ustawy o PIP

Narzędzia do uporządkowania sytuacji z umowami o działo ma dać nowelizacja ustawy o Państwowej Inspejcji Pracy. Jak przekonuje w ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, prezydent powinien zaakceptować.

– Uważam, że prezydent powinien ją podpisać. Jeśli będzie miał pytania czy wątpliwości, jestem gotowa wszystko wyjaśnić – mówi w rozmowie opublikowanej w środę w "Dzienniku Gazecie Prawnej" Dziemianowicz-Bąk.

Jak przekonuje Dziemianowicz-Bąk, znaczna część pracowników czy związków zawodowych popiera te zmiany, a większość Polaków czeka na wzmocnienie PIP i skuteczną walkę ze śmieciówkami. Dodaje przy tym, że w nowelizacji przewidziane są "narzędzia stopniowalne" – oprócz decyzji administracyjnej jest też narzędzie polecenia doprowadzenia do stanu zgodnego z prawem.

- Chcemy ścigać patologie, a nie karać za drobne niedopatrzenia - podkreśla ministra.

O nowym projekcie nowelizacj ustawy o PIP przeczytasz w tym artykule:

Redakcja poleca

Zapytana o to, jak sądy pracy będą miały udźwignąć nowe sprawy, skoro w reformie przewidziano tylko 9 dodatkowych etatów sędziowskich, Dziemianowicz-Bąk odpowiada, że ustawa wprowadza mechanizmy przyspieszające: wyroki wstępne, prekluzję dowodową czy możliwość rozpraw niejawnych.

Kluczowe będzie jednak odtwarzanie wydziałów sądów pracy. W tym roku ma wrócić 13 jednostek zlikwidowanych za czasów Zbigniewa Ziobry.

Na pytanie "DGP", czy spodziewa się, że prezydent Nawrocki podpisze reformę PIP, ministra odpowiada, że tego nie wie, lecz powinien to uczynić, bowiem "dotyczy bezpieczeństwa milionów pracowników, niezależnie od ich barw partyjnych.

Bo na śmieciówki wypychani w swoim życiu byli wyborcy wszystkich partii". Dziemianowicz-Bąk zadeklarowała, że gdyby prezydent miał w sprawie nowelizacji jakieś pytania, jest "gotowa wszystko wyjaśnić".

Źródło: PAP, Fot.