Zamiast obniżek - podwyżki stóp procentowych? "Nie wygląda to dobrze, niestety"
Raczej nie ma szans, żeby banki centralne dalej obniżały stopy procentowe, nawet jeśli miesiąc temu wszyscy byli przekonani, że tak się wydarzy - stwierdził Rafał Hirsch w podcaście "Cotygodniowe podsumowanie roku". A czy jest ryzyko, że będą podwyżki stóp?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny ropy i inflację?
- Jakie są nastroje w strefie euro, jeśli chodzi o stopy procentowe?
- Co przewiduje rynek, jeśli chodzi o stawkę WIBOR?
- Które czynniki mogą wpłynąć na zmianę prognoz stóp procentowych?
Sytuacja na Bliskim Wschodzie nie napawa optymizmem, jeśli chodzi o prognozy gospodarcze. Skok cen ropy naftowej - po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran - budzi inflacyjne strachy. W Polsce ceny w lutym rosły w tempie nieco powyżej 2 proc. To najniższy odczyt w tym roku. Ekonomiści są jednak zgodni, że przyszłość taka kolorowa nie będzie, a inflacja ma być wyższa. Co w takim razie ze stopami procentowymi?
- Raczej nie ma szans, żeby banki centralne dalej obniżały stopy, nawet jeśli miesiąc temu wszyscy byli przekonani, że tak się wydarzy - stwierdził Rafał Hirsch w podcaście "Cotygodniowe podsumowanie roku".
Ekspert opowiadał, że w przypadku strefy euro rynek zaczął spodziewać się nawet podwyżek stóp procentowych. - Szef Bundesbangu [banku centralnego Niemiec - red.] Joachim Nagel powiedział w rozmowie z Reutersem, że jeśli wojna z Iranem podniesie inflację, to Europejski Bank Centralny zareaguje w szybkim tempie. A jak może to zrobić? Podnosząc stopy procentowe oczywiście - wyjaśniał Rafał Hirsch.
Według Bloomberga - mówił dalej prowadzący - unijny komisarz ds. gospodarczych Valdis Dombrovskis powiedział na ostatnim spotkaniu z ministrami finansów strefy euro, że jeśli cena ropy pozostanie w okolicach 100 dolarów za baryłkę, to inflacja w strefie euro urośnie w tym roku powyżej 3 proc., natomiast tempo wzrostu PKB wyhamuje z prognozowanych 1,4 do 1 proc.
Co zrobi Rada Polityki Pieniężnej?
Jeśli chodzi o Polskę, na początku marca Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o kolejnym obniżeniu stopy referencyjnej o 0,25 pb. z poziomu 4,00 proc. do 3,75 proc. Była to siódma obniżka stóp procentowych w trakcie ostatnich 11 miesięcy. Jeszcze do niedawna ekonomiści byli przekonani, że RPP zachowa ten trend.
- A teraz pojawiają się wypowiedzi, takie jak chociażby Ludwika Koteckiego z RPP, że marcowa obniżka mogła być ostatnią w tym roku - zauważył Rafał Hirsch. - Ale nikt też nie wspomina o podwyżkach w Polsce, na szczęście - zastrzegł.
Podcaster TOK FM zwrócił jednak uwagę na notowania na rynkach finansowych. - I tak na przykład stawka WIBOR 6-miesięczny - czasem wykorzystywana w umowach kredytowych - tuż przed napaścią na Iran była na poziomie 3,69, a dziś jest 3,84. WIBOR 3-miesieczny, czyli ten bardziej popularny i wykorzystywany w umowach o kredyty mieszkaniowe, na razie stoi na poziomie 3,83, ale przestał spadać, a wcześniej spadał - podawał.
Hirsch opisywał także, co przewiduje rynek kontraktów na przyszłą stopę procentową (Forward Rate Agreements). - To są takie "zakłady" dotyczące tego, na jakim poziomie WIBOR 3-miesięczny będzie w przyszłości - wyjaśnił prowadzący. I według tych prognoz za trzy miesiące ma to być poziom 4,01, za siedem miesięcy - 4,26, a za 15 miesięcy - 4,52.
- Oznacza to, że rynek finansowy w Polsce w tej chwili przewiduje podwyżki stóp procentowych w lipcu i listopadzie tego roku, i w lipcu 2027 roku - powiedział Hirsch. Podkreślał jednak, że "ten rynek się często myli". - Poza tym wystarczy jedna zasadnicza zmiana w cieśninie Ormuz i wszystkie te prognozy stracą aktualność, więc nie należy się tym jakoś znacząco w tej chwili przejmować - uspokajał prowadzący "Cotygodniowe podsumowanie roku".
Jeśli chodzi o wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej, Hirsch zastrzegł, że "nikt nie mówi nic o podwyżkach". - Ale rynek finansowy takich podwyżek w kolejnych miesiącach się spodziewa. Nie wygląda to dobrze, niestety - podsumował prowadzący.
Zmiany stóp procentowych mają bezpośredni wpływ na portfele Polaków, którzy mają kredyty hipoteczne oparte o zmienną stopę procentową. Podwyżki stóp oznaczają dla nich w przyszłości wyższe raty. Doradcy i eksperci kredytowi już od kilku tygodni zwracają uwagę, że wraz z obniżającą się inflacją i spadającymi stopami coraz więcej osób ma większą zdolność kredytową. Decydują się więc na nowy kredyt albo refinansowanie starego (uzyskanego na gorszych warunkach).
Źródło: TOK FM