"Amerykanów ten Iran za bardzo nie obchodzi". Ile może potrwać wojna z Iranem?
- Amerykanów ten Iran za bardzo nie obchodzi. On obchodzi kongresmenów, bo lobby izraelskie jest silne na Kapitolu. Od dekad Iran jest tym "diabłem" i na odwrót - USA są "szatanem" dla Iranu, więc to jest taka waszyngtońska zabawa - mówiła w TOK FM dr Patrycja Sasnal, analityczka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
- Większość Amerykanów jest przeciwko wojnie na Bliskim Wschodzie;
- "Wydaje się, że Donald Trump jest przygotowany na długą kampanię" - mówiła w TOK FM dr Patrycja Sasnal;
- Analityczka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych powiedziała też wprost: "Amerykanów ten Iran za bardzo nie obchodzi, obchodzi kongresmenów".
Pierwszy tydzień wojny w Iranie kosztował Amerykanów 11 miliardów dolarów. Pentagon poinformował o tym kongresmenów podczas spotkania za zamkniętymi drzwiami. Zgodnie z deklaracjami Donalda Trumpa operacja USA i Izraela w Iranie miała trwać od czterech do sześciu tygodni. Zaczęła się - przypomnijmy - 28 lutego i na razie niewiele wskazuje na to, by zmierzała do końca.
Agnieszka Lichnerowicz mówiła w "Światopodglądzie" w TOK FM, że większość Amerykanów jest przeciwko tej wojnie (chociaż większość republikanów ją popiera). Dziennikarka powiedziała, że widziała też badanie, z którego wynikało, iż wiele osób uważa, że cała operacja jest po to, by przykryć aferę Jeffreya Epsteina.
Dr Patrycja Sasnal zwróciła uwagę, że w zasadzie nie wiadomo, do jakiego punktu Amerykanie chcą dojść - co musiałoby się stać, żeby wojna na Bliskim Wschodzie się skończyła. - Jest nowy przywódca, nie ma żadnych przesłanek, żeby sądzić, że coś się fundamentalnie w Iranie zmieni - powiedziała profesorka Kolegium Europy w Natolinie i Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, analityczka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Ekspertka przywołała też wypowiedź Donalda Trumpa z wiecu w Kentucky, gdzie prezydent powiedział, iż "trzeba doprowadzić do takiego momentu, żeby nie trzeba było co dwa lata robić porządku w Iranie". - Wydaje się więc, że jest przygotowany na długą kampanię - stwierdziła dr Sasnal.
Kiedy skończy się wojna na Bliskim Wschodzie?
Iran jest słabszą stroną w tej konfrontacji, ale - jak mówiła analityczka PISM - nie zostanie zbombardowany "na amen". - To państwo będzie trwało i w którymś momencie Amerykanie będą musieli powiedzieć: dosyć. Tym bardziej że zbliżają się wybory połówkowe, a ta wojna jest niepopularna - potwierdziła słowa prowadzącej ekspertka.
Dr Sasnal powiedziała jasno: "Amerykanów ten Iran za bardzo nie obchodzi". - On obchodzi kongresmenów, bo lobby izraelskie jest silne na Kapitolu. Od dekad Iran jest tym "diabłem" i na odwrót - USA są "szatanem" dla Iranu, więc to jest taka waszyngtońska zabawa - podkreśliła gościni "Światopodglądu".
Według ekspertki to, co obchodzi amerykańskie społeczeństwo, to cena benzyny. Ta rośnie, choć jest różna w różnych stanach. Tyle że ten wzrost, co podkreśliła analityczka, wiąże się nie tylko z wojną na Bliskim Wschodzie, lecz także jest "efektem innych problemów".
- Jest też pytanie, jak zabezpieczyć statki, które pływają przez cieśninę Ormuz. W latach 80., gdy trwała wojna iracko-irańska, USA ochraniały statki irackie, które pływały w zatoce, ale to jest operacja kosztowna, skomplikowana, na którą Amerykanie nie mogą sobie teraz pozwolić - powiedziała.
Warto nadmienić, że nowy najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei oznajmił w czwartek - w swoim pierwszym przemówieniu - że należy kontynuować zamknięcie cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku transportu ropy i gazu, by wywierać nacisk na wroga. Zapowiedział też dalsze ataki na bazy wojskowe USA w regionie.
Źródło: TOK FM