,
Obserwuj
Kultura

Fenomen "Zobaczysz wszystko". "Już wiadomo, że to jest film roku"

oprac. Anna Siek
2 min. czytania
05.11.2026 16:49

Dla wielu film "Zobaczysz wszystko" to murowany kandydat do Oscara. na czym polega fenomen filmu, którego twórcami są Nathan Fielder i Lance Oppenheim? - To, że mamy do czynienia z tak mocnym nazwiskiem, jak Elisabeth Holmes daje pewne wyobrażenie tego, czego można się spodziewać. A film okazuje się czymś zupełnie innym. Trudno się rozmawia o tym filmie, żeby nie zdradzić, co się tam stało - mówił w TOK FM komik i podcaster Mateusz Płocha.

Kadr z filmu dokumentalnego
Kadr z filmu dokumentalnego "Zobaczysz wszystko"
fot. A24 / Planet / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie recenzje towarzyszą filmowi "Zobaczysz wszystko? 
  • Na czym polega fenomen filmu Nathana Fieldera i Lance’a Oppenheima?

Do polskich kin w piątek oficjalnie trafia film "Zobaczysz wszystko". - Już wiadomo, że to jest film roku. Ludzie zastanawiają się tylko, w jakiej kategorii wygra Oscara. Jak to się stało, że trzygodzinny dokument, który jest zrealizowany przez twórcę o bardzo specyficznym poczuciu humoru, na dosyć niszowy temat, tak bardzo trafił w gusta? To nie jest "Odyseja", to nie są Avengersi - mówiła w "Zapytam inaczej" w TOK FM Anna Piekutowska. 

- To pokazuje, jakim skutecznym twórcą jest Nathan Fielder (...). Myślę, że to, iż nie opowiada się o tym filmie, że to jest komedia, sprawia, iż próg oczekiwań jest trochę inny. To tutaj, to, że mamy do czynienia z tak mocnym nazwiskiem, jak Elisabeth Holmes daje pewne wyobrażenie tego, czego można się spodziewać. A film okazuje się czymś zupełnie innym. Trudno się rozmawia o tym filmie, żeby nie zdradzić, co się tam stało - przyznał komik i podcaster Mateusz Płocha.

Dziennikarka TOK FM podkreśliła, że "recenzenci są ostrzegani, żeby nie pisać zbyt szczegółowych recenzji". Widzom z kolei radzi się, żeby przed pójściem do kina nie czytali nic na temat filmu "Zobaczysz wszystko".

Redakcja poleca

- Ten film trochę opiera się na zwrotach akcji i na tym, jaki jest realny przekaz tego filmu. Bo ten przekaz jest dość niespodziewany i jest bardzo głęboki (...). Wiem, że używam bardzo dużych słów w kontekście filmu, który mimo wszystko ma jakieś ambicje komediowe, ale tak czuję. Byłem na prapremierze i ciągle o nim myślę, coś rzeczywiście we mnie zostawił - powiedział gość "Zapytam inaczej". 

Film pokazuje Elizabeth Holmes na kilka tygodni przed pójściem do więzienia. Holmes to - jak przypomniała Piekutowska "była gwiazda Doliny Krzemowej, skazana za oszustwa związane z technologią badań krwi". 

- Kamera obserwuje ją w domu, w relacji z partnerem, dziećmi. Ale to chyba nie jest film o Holmes. O czym jest ten film według ciebie? 

- To będzie strasznie tanio brzmiało, jak to powiem... Ale to jest film o prawdzie, co jest prawdą. To brzmi niezwykle górnolotnie i nudno, ale faktycznie o tym jest ten film. To na czym Nathan Fielder i Lance Oppenheim się skupiają, to są drobne rzeczy, które się tam wydarzają (...) - odpowiedział Płocha.

Dlaczego rozmówca Anna Piekutowskiej uważa, że Nathan Fielder to "Charlie Chaplin naszych czasów"? Całej rozmowy z audycji "zapytam inaczej" wysłuchać można w aplikacji TOK FM. 

Źródło: TOK FM