Pierwszy sondaż po kryzysie wokół TK. KO prowadzi, ale to nie wystarczy
Jak na nastroje Polaków wpłynęła najnowsza odsłona sporu o Trybunał Konstytucyjny? Z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że Koalicja Obywatelska zdobyła najwięcej głosów, ale nie miałaby szans na utrzymanie władzy z dotychczasowym koalicjantem. Większość mogłaby uzyskać prawica, ale do tego potrzebuje partii Grzegorza Brauna.
Z tego artykułu dowiesz się:
- jak zmieniły się notowania KO, PiS i pozostałych partii po wydarzeniach wokół Trybunału Konstytucyjnego;
- które partie - według sondażu - znalazły się pod progiem wyborczym;
- jak wyniki sondażu przekładają się na mandaty poselskie.
KO prowadzi w nowym sondażu. Jego koalicjanta nie wskazał nikt
Sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski przeprowadzono 2 listopada, kilkadziesiąt godzin po eskalacji konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Prowadzi w nim Koalicja Obywatelska z poparciem 27,2 proc. To spadek o 2,5 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem. Drugie miejsce zajmuje Prawo i Sprawiedliwość, na które zagłosowałoby 18,2 proc. ankietowanych (wzrost o 1 pkt proc.).
Na trzecim miejscu znalazła się Konfederacja z wynikiem 13,3 proc. (wzrost o 0,1 pkt proc.), a tuż za nią Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, którą wskazało 11,6 proc. badanych (wzrost o 0,6 pkt proc.).
Do Sejmu weszłyby również Nowa Lewica z poparciem 7,1 proc. (spadek o 0,2 pkt proc.) oraz Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego, na który zagłosowałoby 5,2 proc. ankietowanych (spadek o 1 pkt proc.). Progu wyborczego nie przekroczyłyby Partia Razem (3,8 proc.) i PSL (2,9 proc.). Polska 2050 nie uzyskała żadnych wskazań. Niezdecydowanych jest 10,7 proc. respondentów.
258 mandatów dla prawicy. Braun będzie języczkiem u wagi?
Wirtualna Polska przeliczyła wyniki sondażu na mandaty, korzystając z modelu politologicznego prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego. KO mogłaby liczyć na 172 miejsca w Sejmie, PiS na 108, Konfederacja na 73, a Konfederacja Korony Polskiej na 61. Nowa Lewica zdobyłaby 30 mandatów, natomiast Rozwój Plus - 16.
Taki podział oznaczałby, że KO i Lewica dysponowałyby łącznie 202 mandatami, czyli zbyt małą liczbą, by utworzyć większość. Z kolei potencjalny sojusz PiS, Rozwoju Plus, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej miałby 258 posłów.
Jedną z przeszkód dla takiego porozumienia partii prawicowych była dotąd Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. W czerwcu Jarosław Kaczyński w rozmowie z Wirtualną Polską kategorycznie wykluczał koalicję z tym ugrupowaniem, nawet za cenę utraty szansy na władzę. Kilka miesięcy później obaj politycy spotkali się jednak przed Trybunałem Konstytucyjnym i zapozowali do wspólnego zdjęcia, które Braun opublikował w mediach społecznościowych.
Sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski został przeprowadzony 2 listopada 2026 r. metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych (CATI) na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków. Błąd oszacowania wynosi 3 proc. przy poziomie ufności 0,95. Podział mandatów w Sejmie opracowano z wykorzystaniem kalkulatora wyborczego prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Posłuchaj:
"W piątek zjednoczyła się prawica ze skrajną prawicą i powstała jedna, wielka patoprawica. Jarosław Kaczyński bardzo sprytnie to zrobił. (...) Trzeba o tym mówić ludziom wprost: głosujesz na Kaczyńskiego, to wybierasz Brauna. I rząd będzie o tym głośno i jednoznacznie mówił przez następny rok" - komentował w TOK FM Tomasz Trela, poseł i wiceprzewodniczący parlamentarnego Klubu Lewicy, członek sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa.
Źródło: Wirtualna Polska