Tusk sprytnie rozegra Nawrockiego? "To będzie polityczne złoto"
- Mam poczucie, że Donaldowi Tuskowi jest bliżej do Karola Nawrockiego, niż Karolowi Nawrockiemu do Jarosława Kaczyńskiego - ocenił w podcaście "Polityki Insight" Andrzej Bobiński. Czy prezydent i premier mają szansę na porozumienie wokół Trybunału Konstytucyjnego?
- Najpierw starcie o Trybunał Konstytucyjny, potem propozycja porozumienia.
- Co Donald Tusk chce osiągnąć i dlaczego właśnie teraz zdecydował się na polityczne przyspieszenie?
- Analitycy Polityki Insight analizują polityczne cele ofensywy rządu. Zastanawiają się, czy Nawrocki może przejąć przywództwo po prawej stronie sceny politycznej i czy rozmowa z Tuskiem będzie dla niego szansą, czy pułapką?
Spotkanie w cztery oczy, by obniżyć emocje i bez udziału kamer - premier Donald Tusk chce jeszcze w tym tygodniu rozmawiać z prezydentem Karolem Nawrockim. Chodzi o sytuację w Trybunale Konstytucyjnym. Pałac Prezydencki twierdzi, że prezydent takiego spotkania nie odmówi, a premier nie zdradza szczegółów. Co chce osiągnąć Tusk?
- Koniec końców może się okazać, że ta zagrywka jest najsprytniejsza i najbardziej korzystna taktycznie. Jeśli Donaldowi Tuskowi uda się wejść klinem między Jarosława Kaczyńskiego a Karola Nawrockiego i rozpocząć poważną rozmowę o naprawie Trybunału Konstytucyjnego - a być może w ogóle o resecie w Trybunale Konstytucyjnym czy jakichś zmianach w konstytucji - zostawiając na spalonym Jarosława Kaczyńskiego z Tomaszem Sakiewiczem i Adamem Borowskim pod Trybunałem, to myślę, że będzie to polityczne złoto dla Tuska - mówił w podcaście Polityki Insight Nasłuch Andrzej Bobiński.
Analityk ocenił przy tym, że “Donaldowi Tuskowi jest bliżej do Karola Nawrockiego niż Karolowi Nawrockiemu do Jarosława Kaczyńskiego”. - Abstrahuję od kwestii politycznych, ideowych. Natomiast mam poczucie, że może być tak, że Tusk czuje, że jest w stanie lepiej i łatwiej porozumieć się z Nawrockim - z racji na ich gdańską przeszłość, kibicowanie Lechii, ale też dlatego, że Tusk postrzega Nawrockiego jako zawodnika, z którym chce siadać do stołu i z którym chce grać w te polityczne szachy. A Nawrocki nie orientuje się już w tym momencie na Jarosława Kaczyńskiego, bo Kaczyński dla Nawrockiego dziś jest bardziej obciążeniem niż przyszłością - mówił.
Zdaniem Bobińskiego Tusk wyczuł ten moment i próbuje rozegrać tę sytuację tak, żeby pokazać, że w tym momencie dwie najważniejsze osoby w państwie próbują rozwiązać problem, a wszyscy inni mnożą problemy i generują chaos.
"Nawrocki musi zagrać finezyjnie"
Czy mamy więc do czynienia z symbolicznym przejęciem władzy przez Karola Nawrockiego na prawicy? - PiS miał pretensje, że prezydent nie przemówił pod TK, nie odpowiedział także orędziem na orędzie premiera Tuska. Prezydent powinien mieć jakiś plan działania, a nie wydaje mi się, żeby go miał - mówił z kolei Wojciech Szacki.
W jego ocenie to spotkanie z Tuskiem będzie kluczowe - to jak zostanie opowiedziane przez obie strony, jakie przecieki z niego będziemy mieli i jakie będą efekty. - Bo prezydent nie może się po prostu zgodzić na to, co Tusk mu przyniesie. Prawica by wtedy zaczęła go krytykować i te relacje z PiS-em, które już teraz są nienajlepsze, jeszcze by się pogorszyły. A mamy przed sobą pakt senacki, kampanię wyborczą. Więc Karol Nawrocki musi zagrać finezyjnie na tym spotkaniu z Tuskiem. A do tej pory z finezji nie słynął. Więc jeśli wyjdzie z tego z finezją i jakoś zgrabnie, to świetlana przyszłość przed nim. Ale może też być tak, że zostanie przez Tuska ograny - ocenił analityk Polityki Insight.
- Ja mam przekonanie, że Tusk świadomie wybrał Nawrockiego na swojego wielkiego nowego oponenta, bo ma świadomość tych deficytów, które wynikają z młodego wieku i braku doświadczenia. Ale też ze względu na urząd, który z jednej strony daje narzędzia Nawrockiemu, a z drugiej wiąże mu ręce. Myślę, że celem Tuska jest tak naprawdę wciągnięcie Nawrockiego w tę rozmowę - że może zaproponować rzeczy, które będą dosyć atrakcyjne. Ja na miejscu Tuska bym przyszedł z ofertą, którą ciężko będzie Nawrockiemu odrzucić - dodał Bobiński.
Źródło: Polityka Insight, TOK FM