,
Obserwuj
Ludzie

Abp Jędraszewski zostanie kardynałem? Oto bardziej prawdopodobny scenariusz

3 min. czytania
14.10.2025 16:07

Abp Marek Jędraszewski jest wymieniany jako pretendent do miana kolejnego kardynała Polski. - Bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, że nominację kardynalską otrzyma jego następca - skomentował Edward Augustyn dla tokfm.pl. I uprzedził, że na nowego biskupa możemy jeszcze poczekać.

abp Marek Jędraszewski
abp Marek Jędraszewski
fot. Beata Zawrzel/REPORTER
  • Edward Augustyn stwierdził, że doniesienia o nominacji kardynalskiej dla abp Jędraszewskiego to plotki z niewiarygodnych źródeł;
  • Redaktor „Tygodnika Powszechnego” wskazał na tajność procedur nominacyjnych;
  • Według eksperta to następca abp. Jędraszewskiego, nowy metropolita krakowski, może prędzej zostać kardynałem;
  • Abp Jędraszewski złożył rezygnację z urzędu metropolity krakowskiego w 2024 roku, ale papież poprosił go o pozostanie na stanowisku do czasu wyboru następcy.

Ostatnio znów głośniej o szansach abp Marka Jędraszewskiego na biret kardynalski. Pojawiają się opinie, że skoro papież Leon XIV niebawem będzie musiał zwołać konsystorz, by awansować kilku biskupów do godności kardynalskiej, to właśnie metropolita krakowski może liczyć na nominację.

- To są plotki i inaczej bym tych głosów nie traktował - stwierdził Edward Augustyn, redaktor "Tygodnika Powszechnego" w rozmowie z tokfm.pl. - Nic mi nie wiadomo na ten temat i myślę, że nie tylko mnie. Nominacje kardynalskie to zawsze osobista decyzja papieża, z nikim jej nie musi konsultować, zwykle do ostatniej chwili nikt o niej nie wie. Zresztą wszystkie tego typu procedury nominacji kardynalskich czy biskupich, są objęte sekretem - podkreślił ekspert. W opinii Augustyna doniesienia o ewentualnym awansie abp. Jędraszewskiego to "balony próbne" i "podgrzewanie atmosfery".

Abp Jędraszewski zostanie kardynałem?

Redaktor "TP" przyznał, że choć nie można wykluczyć nominacji kardynalskiej dla Marka Jędraszewskiego, to nie widzi podstaw do rozsiewania podobnych plotek. - Nie wiadomo nawet, kiedy papież będzie zwoływać konsystorz, bo na razie ma więcej niż wystarczającą liczbę kardynałów w Kolegium - dodał rozmówca tokfm.pl. Teoretycznie emerytowany biskup metropolita może zostać kardynałem, zwłaszcza że ma dopiero 76 lat. Może też zostać nim w przyszłości, nawet po skończeniu 80 lat, choć wtedy byłaby to nominacja "honorowa", za zasługi dla Kościoła.

Augustyn stwierdził, że nie wierzy, iż metropolita krakowski doczeka się tytułu kardynała. - Bardziej prawdopodobny wydaje mi się scenariusz, że nominację kardynalską otrzyma następca abp. Jędraszewskiego - stwierdził ekspert. I uprzedził, że na nowego biskupa możemy jeszcze poczekać. - Wszyscy ci, którzy prorokowali, kiedy usłyszymy nazwisko nowego metropolity krakowskiego, dali już sobie spokój, bo można się tylko ośmieszyć - podkreślił Augustyn.

W jego ocenie nie bez znaczenia jest jednak bliska relacja abp. Jędraszewskiego z nuncjuszem apostolskim abp. Antoniem Filipazzim. - Taka "normalna" ścieżka nominacji wiedzie przez nuncjaturę. A abp Jędraszewski ma z nuncjaturą przyjacielskie, niemal rodzinne związki - skomentował redaktor "TP". - Ale skoro do tej pory nie poznaliśmy nowego kandydata, którego być może metropolita już zgłosił, to znaczy, że ten proces w trybie normalnym został przyblokowany - ocenił Augustyn.

Dwa lata po dymisji - nadal na stanowisku metropolity

Według Edwarda Augustyna papież Leon XIV może wrócić do tradycji tzw. stolic kardynalskich. - Papież przywraca tego typu zwyczaje. Stolicą kardynalską była i Warszawa, i Kraków - wspomniał redaktor. I zwrócił uwagę na kolejny niepisany zwyczaj, do które wraca Leon XIV. - Zwyczajowo w stolicach metropolitalnych, po złożeniu rezygnacji arcybiskupa z uwagi na wiek, metropolita zostawał na stanowisku jeszcze przez minimum dwa lata - wytłumaczył Augustyn.

Abp Marek Jędraszewski złożył rezygnację z urzędu metropolity krakowskiego w czerwcu 2024 roku, z powodu osiągnięcia wieku 75 lat. Papież Franciszek przyjął dymisję, ale poprosił go o pozostanie na stanowisku do czasu wyznaczenia następcy. - Tu nie ma wakatu, więc się nie spieszy - stwierdził redaktor "Tygodnika Powszechnego". I podkreślił, że na nowego metropolitę krakowskiego możemy czekać nawet do lipca 2026 roku. - Przy czym równie dobrze możemy być zaskoczeni w najbliższych dniach - dodał ekspert.

Tajemnica pod groźbą kar kościelnych

Dzieje się tak, ponieważ kwestia nominacji biskupich jest tajna, zresztą tak, jak papieskie konklawe. - To tajemnica ściśle pilnowana pod groźbą kar kościelnych. Ten, kto zdradzi tajemnicę papieską, może być nawet wykluczony z Kościoła - wytłumaczył Edward Augustyn. W Kościele zakres kar i sankcji jest szeroki, ale w przypadku złamania przysięgi papieskiej z pewnością konieczny byłby proces kościelny. - Plotki nie pochodzą z wiarygodnych źródeł - ocenił rozmówca tokfm.pl.

Źródło: tokfm.pl