,
Obserwuj
Ludzie

Koronawirus w Polsce. Ludzie wykupują leki za na zapas. "Albo się przeterminują, albo co gorsze, ktoś je zażyje"

Michał Janczura, TOK FM
2 min. czytania
06.03.2020 15:59
Aptekarze piszą do TOK FM i apelują do pacjentów: nie wykupujcie leków na zapas. W wielu aptekach pojawiły się już osoby, które kupują leki bez recepty za 1000 złotych lub więcej. Twierdzą, że zbroją się, bo "potem może nie być".
|
|
fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl

Przed takimi postawami przestrzega resort zdrowia, lekarze i farmaceuci. - Jeśli leków ma brakować, to głównie dlatego że udziela się nam panika - twierdzi Marek Tomków z Naczelnej Izby Aptekarskiej. - Widzimy w tej chwili osoby, które próbują kupować leki za tysiąc, półtora tysiąca czy dwa tysiące złotych. Znajdują się tam leki przeciwzapalne, których nie wolno nadużywać - mówi Tomków.

Znacznie wzrosło zainteresowanie preparatami podnoszącymi odporność oraz tymi reklamowanymi jako przeciwwirusowe. - Problem w tym, że działanie zwłaszcza tych ostatnich, w żaden sposób nie może być utożsamiane z działaniem przeciwko wirusowi CoVid-19 - mówi farmaceuta z Pleszewa Mariusz Politowicz.

Z jednej z pomorskich aptek dostaliśmy informacje od farmaceuty. U niego kobieta kupiła leki za ponad 700 złotych. - Twierdziła, że niedługo nie będzie niczego, a ona będzie miała - mówi nam aptekarz.

Reporter TOK FM dostaje sygnały od farmaceutów z różnych miast. Wszędzie wkrada się zaniepokojenie, bo pacjenci nie znoszą sprzeciwu, apeli o rozsądek i nie robienie zapasów. - Takie zakupy oznaczają dwa wyjścia: albo te leki się przeterminują, albo co gorsze, ktoś je zażyje. Problemem pacjenta, który będzie chciał te wszystkie leki zjeść, nie będzie koronawirus tylko uszkodzona wątroba albo żołądek - mówi Tomków.

Ministerstwo zapewnia, że leków nie brakuje. Prewencyjnie o północy wprowadziło zakaz wywozu ponad tysiąca różnych preparatów i wyrobów medycznych.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie: