Demografia w Polsce spada, bo kobiety nie chcą rodzić? Te badania mówią co innego. "Są dobre i złe wieści"
Czy z dzietnością w Polsce będzie coraz gorzej? Wstępne wyniki badań przedstawione w TOK FM przez prof. Irenę Kotowską wydają się światełkiem w tunelu. - Wcale nie ma tak wiele młodych osób, które myślą o tym, żeby spędzić życie bez dzieci - mówiła w TOK FM demografka z Rządowej Rady Ludnościowej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- co wynika z najnowszych badań GUS dotyczących dzietności w Polsce;
- co mówią wyniki badań na temat planów prokreacyjnych Polaków;
- co - według demografki prof. Ireny Kotowskiej - może wpłynąć na wzrost dzietności.
Spadek dzietności w Polsce wyhamował - wynika z opublikowanych pod koniec sierpnia danych Głównego Urzędu Statystycznego. W pierwszej połowie 2026 roku urodziło się mniej więcej tyle samo dzieci, ile w analogicznym okresie rok wcześniej. W marcu liczba urodzeń była nawet o 6,5 proc. wyższa niż rok wcześniej.
- Ta wiadomość jest dobra, bo mówi o tym, że podjęte działania, między innymi związane z programem dotyczącym diagnostyki i leczenia niepłodności, przyniosły skutek - skomentowała w "Zapytam inaczej" w TOK FM prof. Irena Kotowska z Instytutu Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Komitetu Nauk Demograficznych Polskiej Akademii Nauk oraz Rządowej Rady Ludnościowej.
Czy to oznacza, że od teraz z demografią będzie tylko lepiej? Tu ekspertka nie jest tak optymistyczna. - Na liczbę urodzeń w dużym stopniu wpływa liczba kobiet, a ta nam się zmniejsza. Migracja tylko łagodzi spadek, a nie jemu przeciwdziała - wskazała ekspertka w rozmowie z Anną Piekutowską.
Czy Polacy chcą mieć dzieci? Są nowe badania. "Dobre i złe wieści"
Prof. Irena Kotowska podzieliła się w TOK FM także wstępnymi wynikami innych badań, tym razem dotyczących planów prokreacyjnych Polaków. - Są dobre i złe wieści - powiedziała demografka. Zacznijmy od tych dobrych. - Wcale nie ma tak wiele młodych osób, które myślą o tym, żeby spędzić życie bez dzieci. Potwierdza się to, co zaobserwowano też w innych krajach - plany prokreacyjne osób z wyższym wykształceniem są większe, częściej mówią one, że chcą mieć dzieci, a w dodatku to przekłada się na to, że w tej grupie częściej są plany na dziecko w ciągu najbliższych trzech lat. (...) Jestem niezmiernie usatysfakcjonowana - stwierdziła.
Jak wskazała Anna Piekutowska, wyniki tych badań kłócą się z tym, co często słyszymy z ust polityków. - Przecież próbują przekonać nas o tym, że kobiety nie chcą rodzić i dlatego dzietność spada - zauważyła prowadząca.
Jaka jest ta zła wiadomość? - Co dziesiąty respondent pytany o swoje wyobrażenie dotyczące życia rodzinnego, nie przewiduje, że zostanie rodzicem - przekazała prof. Kotowska.
Jak uniknąć demograficznej katastrofy? "Trzeba wspierać"
Ekspertka była pytana także o sposoby na poprawę dzietności w Polsce. - Za najważniejszy czynnik, na który możemy oddziaływać zarówno w krótkim, jak i w dłuższym okresie i który niewątpliwie wymaga inwestowania, uważam ogólny stan zdrowia, ale także zdrowie prokreacyjne. To co stało się z programem in vitro, który w tak krótkim czasie - od czerwca 2024 r. do sierpnia 2026 r. - przyniósł 33,5 tys. ciąż i 17,5 tys. urodzeń, to sygnał, że to bardzo ważny element zmniejszania barier dla chcących zostać rodzicami - wskazała.
Kobiety zostają matkami później niż kiedyś i wtedy z pomocą przychodzi metoda in vitro. Nie chodzi jednak tylko o wiek. - Musimy też rozmawiać o tym, że wzrasta ryzyko niepłodności, niezależnie od wieku i to jest potwierdzone badaniami. Ma to związek ze stanem zdrowia, z mniejszą pulą jajeczek i innymi schorzeniami. Program in vitro pozwala także zabezpieczyć przyszłe potrzeby związane z prokreacją. Choroby nowotworowe dotyczą także osób młodych. Możliwość zabezpieczenia swoich jajeczek czy plemników i skorzystania z tego, gdy stan zdrowia się zmieni, jest bardzo istotna. Trzeba wspierać tych, którzy chcą mieć dzieci - podkreśliła gościni "Zapytam inaczej".
Tych, którzy dzieci mieć nie chcą, należy - zdaniem ekspertki - starać się przekonać do zmiany zdania. - Jeżeli poprawimy warunki zostawania rodzicem i wychowywania dzieci - i to są usługi publiczne, możemy liczyć na to, że takie decyzje zapadną - powiedziała prof. Irena Kotowska w rozmowie w TOK FM.
Źródło: TOK FM, stat.gov.pl