Zwrot akcji ws. nocnego zakazu sprzedaży alkoholu. Posłanka oburzona. "Niech PSL wytrzeźwieje"
W Sejmie nie odbyło się zaplanowane na piątek głosowania nad nocnym zakazem sprzedaży alkoholu w całym kraju. - Niech PSL wytrzeźwieje i posłucha głosu społeczeństwa, bo 80 procent chce tych wszystkich ograniczeń - mówiła Joanna Wicha, posłanka Lewicy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego PSL zdjęło z obrad Sejmu głosowanie nad ogólnopolskim zakazem nocnej sprzedaży alkoholu?
- Czyje interesy - jak nieoficjalnie donosi Maciej Kluczka - chcą chronić ludowcy?
Z harmonogramu prac Sejmu nieoczekiwanie spadł punkt dotyczący ustawy alkoholowej, wprowadzającej zakaz reklamy alkoholu i nocnej jego sprzedaży na terenie całego kraju.
Zapisy projektu były przez wiele miesięcy negocjowane w koalicji. Przed piątkowymi głosowaniami pojawiła się informacja o tym, że jest zgoda całej koalicji, by wprowadzić ogólnopolski zakaz nocnej sprzedaży alkoholu. - A tu nagle zwrot akcji - mówiła Joanna Wicha z Lewicy z rozmowie z reporterem TOK FM Maciejem Kluczką. Winne miało być - według niej - Polskie Stronnictwo Ludowe.
- Zdjęte (głosowanie red.) kompletnie z obrad, zupełnie niezrozumiała decyzja. Nie wiem, co PSL chce tym ugrać, dlatego że żadnych poprawek już nie można wprowadzić, bo było już drugie czytanie - podkreślała posłanka, szefowa podkomisji ds. projektów alkoholowych.
- Wszystkie poprawki, które można było bez notyfikacji (w Komisji Europejskiej - red.) przyjąć, zostały przyjęte, a te których nie można bez notyfikacji, mają iść do projektu dwa zero - dodała.
Ten projekt dotyczy m.in. tzw. małpek. - PSL ma swoje poprawki, ale one głównie dotyczą branży winiarskiej - stwierdziła Wicha.
- Sugeruje pani, że PSL wytrzeźwieje? - dopytywał Kluczka. - Niech wytrzeźwieje i posłucha głosu społeczeństwa, bo 80 procent chce tych wszystkich ograniczeń - mówiła posłanka.
"Słyszę w PSL, że to naturalne"
Kluby Lewicy i Polski 2050 zapowiadają wyjaśnienie tej sprawy z ludowcami.
Kluczka w "TOK 360" opowiadał, że zdaniem Wichy doszło do skandalu. - Wczoraj do wieczora pracowała komisja, nikt nie zgłaszał poprawek, a tu nagle okazało się, że za prośbą, namową, presją PSL projekt został zdjęty z punktu głosowań - relacjonował Adamowi Ozdze.
- Nieoficjalnie słyszę z okolic zbliżonych do gabinetu marszałka Sejmu, że projekt wróci za dwa tygodnie. Pytanie, co chce w tym czasie ugrać PSL. Wykreślić zapis dotyczący zakazu sprzedaży alkoholu w nocy w całym kraju czy inne zmiękczenie ustawy - zastanawiał się reporter TOK FM.
- W PSL słyszałem nieoficjalnie - bo na razie posłowie PSL nie chcą nagrać się w tej sprawie, w ogóle ich nie widać w Sejmie - od jednego z pracowników biura prasowego, że to naturalne. Że będą stać za przedsiębiorcami, także tymi, którzy produkują nawozy potrzebne do alkoholu, produkty potrzebne do alkoholu i sam alkohol - dodał Kluczka.
Źródło: TOK FM/ opracował