"Czesi i Niemcy by tego nie zrobili". Zakaz reklamy alkoholu musi poczekać. Co dalej?
Ustawa antyalkoholowa wypadła z sejmowych głosowań. - Nikt nie neguje idei walki z używkami. Natomiast nie może być takiej sytuacji, że głos bardzo ważnych przedsiębiorców nie jest brany w uwagę - skomentował w TOK FM Jakub Stefaniak z PSL.
"Czesi i Niemcy by tego nie zrobili". Zakaz reklamy alkoholu musi poczekać. Co dalej?
Nagły zwrot akcji podczas sejmowych głosowań. W piątek posłowie mieli przyjąć ustawę o zakazie nocnej sprzedaży alkoholu w całym kraju oraz o zakazie reklamie alkoholu, w tym piwa. Nieoczekiwanie jednak, ten punkt został wykreślony z harmonogramu prac Sejmu. Politycy Lewicy są oburzeni i oskarżają PSL o uleganie wpływom alkoholowego rynku.
Ludowcy podkreślają z kolei, że są za nocnym zakazem sprzedaży alkoholu, ale chcą doprecyzowania ustawy.
- Nikt nie neguje idei walki z używkami. Natomiast nie może być takiej sytuacji, że głos bardzo ważnych przedsiębiorców nie jest brany w uwagę - skomentował w TOK FM Jakub Stefaniak z PSL. Dodał, że "problem polega na tym, że do różnych posłów zgłaszają się rożne środowiska". - To jest przede wszystkim branża winiarska, która rozwija się w Polsce świetnie. I jest to potencjalna gałąź przemysłu produkcyjnego. (...) To to jest coś, co sprawiło, że trzeba się temu po prostu dalej przyjrzeć - podkreślił.
Czy to nie jest przeciąganie zmian w czasie? Gość "Wyborów w TOK-u" przekonywał, że to naturalny element procesu legislacyjnego. - Nikt nie jest nieomylny - zastrzegł też.
W ocenie Adriana Witczaka z KO dyskusja dotycząca ustawy toczy się już bardzo długo, bo rozpoczęła się trzy lata temu na Komisji Zdrowia. - Jest zgoda społeczna na to, by zakaz sprzedaży nocnej od godz. 22:00 obowiązywał i my jako politycy powinniśmy również w tym kierunku iść. Tyle, że w ustawie jest nie tylko zakaz, ale również ograniczenie reklamy. To odpowiednie oznakowanie opakowań. Wyższe opłaty za samą koncesję. Jeśli są jakieś sprawy, które wymagają wyjaśnienia, wymagają konsultacji z różnymi branżami, to dobrze, że one się odbędą. (...) To, że będzie miesiąc później czy półtora miesiąca później nie ma większego znaczenia - zastrzegł w rozmowie z Maciejem Kluczką.
Quiz: Co się działo w mijającym tygodniu? Quiz TOK FM dla śledzących newsy na bieżąco
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
Jak zauważył Sławomir Ćwik z Unii Centrum ustawa w niektórych aspektach jest bardzo rygorystyczna. Wskazał w tym kontekście na lokalne wydarzenia, które wpisały się na stałe w tradycję i kulturę.
- W tym roku mieliśmy 55. edycję Chmielaków Krasnostawskich. To ogólnopolska impreza chmielarzy. Byłaby ona zagrożona pod reżimem tej ustawy, bo nie byłoby komu sfinansować tej reklamy. A jest ona finansowana przez browary i to nie wielkie grupy, tylko małe polskie browary. To nasza tradycja. Czesi i Niemcy by tego nie zrobili - podsumował w TOK FM.
Źródło: TOK FM