Ile razy mogliście powielać dezinformację? Odpowiedź nie jest taka oczywista
Rosjanie są mistrzami siania dezinformacji. Doskonale wiedzą, kogo postraszyć migrantami, kogo Zielonym Ładem, a kogo zapaścią gospodarczą. O to, jak wyglądają rosyjskie strategie w stosunku do różnych państw Europy w "Dłuższej rozmowie" Jakub Janiszewski pyta prof. Agnieszkę Cianciarę z Instytutu Studiów Politycznych PAN.
Nagrawszy dzisiejszą rozmowę, zadumałem się nad sobą.
Piękny początek prawda? Potem powinien zacząć padać śnieg, który zaiste, pada sam z siebie. A wracając do tematu - czy zastanawialiście się kiedyś, ile razy mogliście powielać dezinformację rosyjską? Albo jakąś inną dezinformację, ile razy mogło się to wam przytrafić? Albo jeszcze inaczej. Kiedy następuje ten moment, w którym coś, co Was złości, uzyskuje swoją ekspresję, nareszcie zostaje wyrażone? Co jest pretekstem, jaki post, jakie zdjęcie, jaki obrazek?
A ja widzę u siebie kilka wzorców, które, kto wie, może parę razy udało się komuś wykorzystać, niewykluczone.
Na pewno swoje robi frustracja polityczna, tym co tutaj, u nas. Te wszystkie państwa z kartonu, te Polski co to są "Radomiami Europy", cały ten styl mówienia i myślenia tak popularny wśród intelektualnych elit dorastających w latach 80. i 90. Ta niechęć do kraju pochodzenia, jako kraju zapoznanego i zapyziałego - to na pewno daje pole do rozmaitych mocnych haseł, ostrych postów i szeroko rozumianego defetyzmu.
Dzisiaj to samo tyczy się Europy – ta łatwość, z którą najważniejszy projekt polityczno-gospodarczy w gronie krajów wysokorozwiniętych, jakim jest Unia Europejska – traktujemy przez pryzmat biurokratycznej nudy, niewydolnej struktury urzędniczej, która niewiele może poza narzuconą odgórnie normą odnośnie krzywizny banana. Wiadomo.
Czyli złość plus nuda. To mnie odpala i czyni podatnym. Więcej grzechów nie pamiętam, chociaż... Chociaż czy ja wiem? W sumie na tym polega cały problem z tzw. ruchem woke, że zbudował szereg mitologii i spaczonych mechanizmów żerując na ideologiach, które miały nam dawać narzędzia do walki ze zniewoleniem. To dezinformacja, którą fundnęliśmy sobie sami, można by rzec. To też mnie jakoś dotyczy, nigdy tak do końca nie odżegnam się od Saida, Foucaulta, od tych wszystkich, których namysł tak zręcznie da się dostosować do hasła "zachód się zużył". Zachód się zużył, demokracja się zużyła. I kto to mówi? No, właśnie, kto to mówi i kto o tym pisze. To są zagadki na niejedną dłuższą rozmowę.
Źródło: TOK FM