Bezlitośnie o wpisie Przydacza. "Ten pan ma głęboką satysfakcję, że prezydent Ukrainy nie przyjedzie"
Maciej Głogowski krytykował w "Poranku TOK FM" wpis prezydenckiego ministra Marcina Przydacza. - Wydaje pewnie się panu Przydaczowi, że namówił prezydenta do wielkiej sprawy, jest graczem, który na szachownicy wyprzedzająco myśli na kilka ruchów - mówił redaktor naczelny TOK FM.
Wpis prezydenckiego ministra. Z czego cieszy się min. Przydacz?
Premier Ukrainy Julii Swyrydenko a nie prezydent Wołodymyr Zełenski będzie reprezentowała Ukrainę podczas zaczynającej się w czwartek konferencji w Gdańsku. Decyzję ogłoszono we wtorek.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz napisał na X, że zaproszenia na konferencję ws. odbudowy Ukrainy do Gdańska były wspólnie podpisane przez premiera Tuska i prezydenta Zełenskiego. "Obaj mieli więc być gospodarzami i przyjmować gości. Prezydent Ukrainy mimo zaproszenia już gości, rezygnuje z udziału i wystawia tym samym premiera Tuska na pośmiewisko. Nie mam żadnej satysfakcji z tego, że premier Rzeczypospolitej jest upokarzany na arenie międzynarodowej. W przypadku tego premiera nie jest to niestety pierwszy raz" - czytamy.
Wpis Przydacza skomentował w "Poranku TOK FM" Maciej Głogowski. Zdaniem redaktora naczelnego TOK FM wbrew temu, co napisał Marcin Przydacz, ma "on głęboką satysfakcję z tego, że prezydent Ukrainy nie przyjechał czy nie przyjedzie do Polski".
- Wydaje pewnie się panu Przydaczowi, że namówił prezydenta do wielkiej sprawy, ze jest graczem, który na szachownicy wyprzedzająco myśli na kilka ruchów. Być może właśnie dlatego, by móc napisać, że prezydent Zełeński nie przyjechał, Order Orła Białego został odebrany w minionym tygodniu. A nie np. za tydzień czy za dwa tygodnie - mówił.
Zdaniem Głogowskiego "nie jest to wielka polska polityka, to są raczej chwile". - Ta polityka jest na takim poziomie jak pan Przydacz. Trudno inaczej się do tego odnieść - podsumował w "Poranku TOK FM".
Przypomnijmy, że prezydent Nawrocki w miniony piątek ogłosił, że odbiera Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego. Decyzja było reakcją na nadanie przez Zełenskiego jednej z jednostek ukraińskiej armii imienia "Bohaterów UPA".
Źródło: TOK FM, PAP