Co Polska dostanie za otwarcie granicy z Białorusią? "O różnych rzeczach się słyszy"
Premier poinformował we wtorek, że jeszcze w listopadzie rząd będzie gotowy do otwarcia dwóch przejść granicznych z Białorusią: w Bobrownikach i Kuźnicy. - Nie chcę na razie mówić o ociepleniu, ale to pozytywny sygnał - komentował w "Wywiadzie politycznym" Grzegorz Schetyna z KO.
Premier Donald Tusk zapowiedział otwarcie dwóch przejść granicznych z Białorusią. Jak powiedział we wtorek w Białymstoku, chodzi o przejścia w Bobrownikach i Kuźnicy. Tusk podkreślił, że na razie nie ma mowy o otwarciu przejścia w Połowcach.
- To sygnał nie chcę powiedzieć ocieplenia, ale to jest pozytywny sygnał - komentował w TOK FM były minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna. Jak mówił, na otwarciu przejść granicznych korzystają przede wszystkim mieszkańcy, przedsiębiorcy.
Rozmówca Karoliny Lewickiej nie chciał spekulować, czy zapowiadane na listopad otwarcie dwóch przejść z Białorusią to może być cena za uwolnienie więzionego przez reżim Alaksandra Łukaszenki Andrzeja Poczobuta, czy pomoc w śledztwie w sprawie zabójstwa polskiego żołnierza Mateusza Sitka, który został śmiertelnie raniony nożem przez migranta. Do tragicznego zdarzenia doszło w maju 2024 roku.
- Wydaje mi się, że to jest fragment większej całości. O różnych rzeczach się słyszy - mówił dopytywany przez dziennikarkę Schetyna. - Uważam, że powinniśmy być otwarci na sygnały, które płyną dzisiaj z Białorusi (...). Nie nazywam tego transakcyjnością polityki, ale zawsze w relacjach z Białorusią musi być dużo konkretu, żeby coś osiągnąć. Więc mam nadzieję, że to jest pierwszy krok, który będzie skutkował ociepleniem i dobrymi informacjami - stwierdził gość "Wywiadu politycznego".
Źródło: TOK FM