,
Obserwuj
Polityka

Czaputowicz w TOK FM krytykuje postawę Polski ws. wojny USA z Iranem. "Chowanie głowy w piasek"

3 min. czytania
01.04.2026 09:13

- Stany Zjednoczone są zszokowane reakcją Europejczyków, w tym Polaków. Sądzę, że w jakiejś formie powinniśmy wziąć udział w wojnie USA z Iranem - powiedział w TOK FM prof. Jacek Czaputowicz, były minister spraw zagranicznych. 

Jacek Czaputowicz
Jacek Czaputowicz
fot. Mateusz Grochocki/East News

Ponad miesiąc temu USA z Izraelem zaatakowały Iran. Prezydent Donald Trump od rozpoczęcia wojny wielokrotnie krytycznie wypowiadał się o postawie krajów europejskich w stosunku do jego działań. Większość państw NATO dystansowała się od działań Stanów Zjednoczonych i wojny, którą rozpętały. W ostatnim czasie w polskich mediach pojawiła się informacja, że Amerykanie chcą, by jedna z baterii polskiego systemu Patriot trafiła na Bliskich Wschód. 

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz w serwisie X napisał m.in. że "nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać!". 

- Myślę, że Stany Zjednoczone są w ogóle zszokowany reakcją Europejczyków, w tym Polaków (na wojnę z Iranem - przyp. red.). Widzę, że była szansa dla Polski, żeby może jedną baterię Patriot skierować do jakiegoś państwa arabskiego. To przecież jest bardziej broń do obrony, a nam powinno zależeć, aby wykazać solidarność, my importujemy stamtąd gaz - powiedział w "Poranku TOK FM" były szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz.

- Moim zdaniem cała klasa polityczna jest przeciwko wysyłaniu polskich żołnierzy do Zatoki Perskiej - skontrował nowy prowadzący środowy "Poranek TOK FM" Tomasz Sekielski.

Według Czaputowicza taka postawa "to jest wielki szok w Stanach Zjednoczonych, bo oni liczyli na to, że jesteśmy ich bliskim sojusznikiem". - To jest bardzo niedobra sytuacja. Myślę, że są osoby w naszej polityce, które rozumieją powagę sytuacji - powiedział. Czaputowicz wskazał, że taką osobę jest Jarosław Kaczyński.

- Jeżeli on by podjął teraz działania, żeby przekonać polskie społeczeństwo, to można by tę decyzję zmienić i myślę, że warto to zrobić. To jest sytuacja moim zdaniem naprawdę niedobra, bo nasze wsparcie dla Stanów Zjednoczonych jest bardzo słabe - podkreślił były szef polskiej dyplomacji.

Prezydent się nie wykazał? 

Gość TOK FM krytycznie ocenił też postawę kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego w tej sprawie.

Zbigniew Bogucki pytany o ewentualne wysłanie na Bliski Wschód jednej z polskich baterii systemu Patriot miał w Polsat News powiedzieć: "Ja nic na ten temat nie wiem, natomiast tutaj musi być wniosek, inicjatywa ze strony rządu. To on każdorazowo w takim przypadku, gdzie polskie siły zbrojne miałyby być użyte poza granicami kraju, musi wystąpić do prezydenta z odpowiednim wnioskiem, czyli zainicjować całą procedurę".

- To jest zachowawczy głos szefa kancelarii, który mówi, że nic nie wie(...), ale nie wykazuje swego stanowiska. Myślę, że to ze względów politycznych - ocenił Czaputowicz.

Dodał, że tradycyjnie "polska polityka zagraniczna kieruje się nieangażowaniem i chowaniem głowy w piasek".

- Użyłbym takiego określenia "roszczeniowa polityka strusia". My chcemy, żeby nas bronili (...) i traktujemy to jako coś naturalnego, co nam się należy, a sami nie jesteśmy w stanie nawet symbolicznego gestu wykonać - dodał rozmówca Tomasza Sekielskiego.

Zaznaczył, że nie chodzi "o aktywne zaangażowanie się w wojnę, bo bateria Patriot służy obronie". - Mogłaby pełnić jakąś ważną funkcję w jednym z państw arabskich, taką baterię wysłała Grecja i jest to doceniany gest lojalności wobec sojusznika - powiedział.

Koniec NATO jest coraz bliższy? 

Pytany, czy reakcja znacznej części krajów europejskich, które nie udzieliły wsparcia USA w wojnie z Iranem, dystansując się zdecydowanie od tych działań, może doprowadzić do rozpadu NATO, odpowiedział: Jest takie ryzyko.

Czaputowicz podkreślił, że dla Polski "obecność wojsk USA jest dużo ważniejsze niż dla innych państwach europejskich". - Niemcy nie są zagrożone atakiem ze strony Rosji, a państwa bałtyckie, Polska, kraje wschodniej flanki bardziej - dodał.

Jak mówił gość TOK FM, powinniśmy prowadzić taką politykę, abyśmy ciągle wykazywali wartość dla Stanów Zjednoczonych pozostania militarnego w Polsce.
- Chodzi o danie nam gwarancji bezpieczeństwa. Nawet na zasadzie dwustronnej, regionalnej, gdyby te relacje z resztą państw się pogorszyły - podsumował gość "Poranka TOK FM.

Źródło: TOK FM, fot. Mateusz Grochocki/East News