Upał ujawnia słabe punkty na kolei. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Tyle wagonów nie ma klimatyzacji
Fale upałów stają się dla kolei coraz poważniejszym testem. Piotr Malepszak, pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego i wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej, przyznał w magazynie "EKG" w TOK FM, że infrastruktura i tabor muszą zostać dostosowane do temperatur przekraczających 40 stopni, a pasażerowie nie powinni płacić za klimatyczne wyzwania opóźnieniami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Do jakiej temperatury nagrzewają się szyny kolejowe podczas upałów?
- Ile wagonów w pociągach ma klimatyzację?
Tropikalne upały dają się we znaki na kolei. Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak tłumaczył, że podczas czerwcowej fali upałów ujawniono m.in. błędy projektowe dotyczące elementów infrastruktury kolejowej, które są obecnie naprawiane. Problem będzie jednak narastał, bo kolej musi być przygotowana na coraz więcej dni z temperaturami powyżej 40 stopni. Jak podkreślał, przy takiej pogodzie, szyna może nagrzać się do 60–65 stopni i grozi to jej odkształceniem. Temperatura wpływa również na tabor - starsze pojazdy były projektowane z uwzględnieniem innych warunków klimatycznych.
- Odrabiamy powoli lekcję na kolei. Mam już pewne dobre prognostyki świadczące o tym, że wyciągnęliśmy wnioski z tych upałów z końca czerwca, jeśli chodzi o infrastrukturę - pocieszał w studiu gość Wojciecha Kowalika.
Upał obnaża również inny problem: klimatyzację w wagonach. Jak się okazuje, około jedna piąta wagonów Intercity wciąż jej nie ma. Ta liczba ma spadać, ponieważ wszystkie modernizowane i kupowane nowe pojazdy są wyposażane w chłodzenie, a Intercity zakłada zakończenie eksploatacji wagonów bez klimatyzacji do około 2030-2031 roku.
Co dalej z projektem CPK i jak wpłynie on na kolei? O tym więcej w pełnej rozmowie, dostępnej w aplikacji TOK FM.
Źródło: TOK FM