"Każdy, byle nie Tusk". Nawrocki zrobi wszystko, aby obalić rząd?
Dr Anna Materska-Sosnowska oraz Adam Traczyk komentowali niedawny wywiad Karola Nawrockiego, w którym prezydent odnosił się m.in. do zagrożenia ze strony Rosji oraz sytuacji wokół Grzegorza Brauna. W rozmowie pojawiły się poważne zarzuty dotyczące politycznych priorytetów głowy państwa, jego podejścia do bezpieczeństwa Polski i konfliktu z rządem Donalda Tuska. Czy Nawrocki działa na niekorzyść polskiej polityki zagranicznej?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czemu prezydentowi nie przeszkadza prorosyjskość Grzegorza Brauna?
- Czy Karola Nawrockiego można jeszcze nazwać państwowcem?
W debacie publicznej szerokim echem odbił się niedawny wywiad Karola Nawrockiego dla "Rzeczpospolitej". Według Materskiej-Sosnowskiej, wywiad pokazał niewielkie przywiązanie prezydenta do interesu państwowego. Jej zdaniem Karol Nawrocki zamiast występować w roli głowy państwa, przyjął perspektywę polityka skupionego przede wszystkim na sporze z przeciwnikami politycznymi.
- Dla prezydenta najważniejszy jest spór z Donaldem Tuskiem, obalenie tego rządu lub chociaż rzucanie mu kłód pod nogi. Nieważne, jaka będzie tego cena. Nawet jeżeli ceną będzie wzięcie pod swoje skrzydła Grzegorza Brauna albo bagatelizowanie zagrożenia rosyjskiego. Trudno nazwać prezydenta państwowcem - ocenił Adam Traczyk, który wskazywał także, że takie podejście może osłabiać pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Nawrocki ma także ignorować jawną prorosyjskość Grzegorza Brauna, w nadziei, że pozwoli mu to zaszkodzić Donaldowi Tuskowi.
Materska-Sosnowska zwróciła także uwagę, że wywiad prezydenta przypomina strategię polityczną znaną ze Stanów Zjednoczonych, opartą na wskazywaniu wrogów i budowaniu poparcia wokół sprzeciwu wobec konkretnego przeciwnika. W jej ocenie głowa państwa działa według prostego hasła: "każdy, byle nie Tusk".
Źródło: TOK FM