Święczkowski wypchnął Berka? Lewicka ujawnia w TOK FM, co działo się w gmachu TK
Karolina Lewicka ujawniła w TOK FM kulisy awantury w Trybunale Konstytucyjnym. - Według relacji tych, którzy tam byli - kiedy Maciej Berek próbował wejść do tego korytarza, Bogdan Święczkowski miał go wypchnąć, co może stanowić naruszenie nietykalności cielesnej sędziego TK - relacjonowała.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się w środę wewnątrz Trybunału Konstytucyjnego?
- Czy Bogdan Święczkowski naruszył nietykalność cielesną Macieja Berka?
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował w środę po południu, że polecił prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Kornelukowi “bezzwłoczne podjęcie czynności procesowych z urzędu i karną ocenę bezprawnych działań” związanych z próbą - jak zaznaczył - sparaliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego.
Jednocześnie minister sprawiedliwości potwierdził, że dotarły do niego informacje, iż sędzia Maciej Berek miał być szarpany w Trybunale Konstytucyjnym. Minister chce, żeby tę kwestię również sprawdziła prokuratura.
Co działo się wewnątrz Trybunału? Karolina Lewicka ujawnia
Dziennikarka TOK FM Karolina Lewicka dowiedziała się, co działo się wewnątrz Trybunału. - Ci sędziowie, którzy warunkowo zostali przez Bogdana Święczkowskiego wpuszczeni tylko dziś do TK, starali się też wejść do korytarza sędziowskiego, do tych pokojów sędziowskich. Święczkowski zastawił to wejście własnym ciałem, na co odpowiedział mu Maciej Berek, że nosi plakietkę prezesa, a robi za ochroniarza. I ponoć - według relacji tych, którzy tam byli - w pewnym momencie kiedy Berek próbował wejść do tego korytarza, to Bogdan Święczkowski miał wypchnąć Macieja Berka, co może stanowić naruszenie nietykalności cielesnej sędziego TK - mówiła w “Wywiadzie Politycznym”.
Jak dodała, “podczas tej rozmowy Macieja Berka z Bogdanem Święczkowskim ponoć Święczkowski miał zasugerować, że wie, co jest w aktach prokuratorskich na temat Macieja Berka”. - Nikt nie wie, o co chodzi, ale może poprzednia władza jakieś akta na Macieja Berka miała - wskazała Lewicka.
Awantura w TK. "Żenujące"
Sprawę komentował prof. Cezary Obracht-Prondzyński. - Jest to żenujące, tylko pewnie dla różnych stron, różnych osób, inne rzeczy są żenujące. Dla jednych próba wchodzenia sędziów, a dla drugich, że w ogóle muszą taką próbę podejmować. Dla kogoś, że Bogdan Święczkowski zastawia wejście własnym ciałem - powiedział kierownik Zakładu Antropologii Społecznej w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Gdańskiego.
W jego ocenie “to jest też akt desperacji i trochę balansowanie na pograniczu między sprawczością a bezradnością - że coś trzeba zrobić, trzeba doprowadzić do jakiegoś rozstrzygnięcia w tej sprawie”. - Pewnie rejestr pomysłów się kończy, bo cóż można zrobić. Zwłaszcza jeśli widzimy, że to jest dla strony opozycyjnej - i prezydenta i jego środowiska - bardzo wygodne, bo można się ustawić w roli walczących z opresją i przeciwstawiających się brutalnemu atakowi policji - mówił prof. Obracht-Prondzyński.
Jak wskazał, z kolei strona rządowa musi przekonywać, że przynajmniej zamierza ten spór rozstrzygnąć w jakiś korzystny z punktu widzenia państwa sposób. - Bo to już jest sytuacja absurdalna, że mamy kolejnych sędziów, którzy są przyjmowani w korytarzu, albo nie są wpuszczani. Zawsze się zastanawiam w takich sytuacjach, że ci, którzy tak roznamiętniają tę sytuację, z prezydentem włącznie, mają w tak głębokim poważaniu autorytet państwa - mówił gość TOK FM.
- To naprawdę nie powinno wyglądać tak, że spotykają się na jakichś korytarzach i szef Trybunału przepycha. To jest naprawdę poziom nie wiadomo jaki. Przecież do tego służą miejsca neutralne, gdzie mogą się spotkać, mogą dyskutować, mogą się kłócić, mogą się nawet ze sobą nie zgadzać. Ale taka sytuacja jest nie do pojęcia - skwitował prof. Obracht-Prondzyński.
Afera wokół TK. Święczkowski popchnął Berka?
Do zdarzeń, jakie miały miejsce w TK, wieczorem w TVN24 odniósł się też sam Maciej Berek. - Sędziowie, którzy mają przydzielone pokoje, sędzia Patyra - sędzia Bentkowska - powiedzieli, że zapraszają nas na chwilę, żebyśmy mogli zobaczyć jak wygląda ich miejsce pracy. I wtedy zadziała się rzecz zaskakująca, bo sędzia Święczkowski w sensie dosłownym wybiegł zza mnie (...) i z wejścia do korytarza mnie wypchnął - relacjonował.
Berek sprecyzował, że Święczkowski "wsunął się bezpośrednio” w taki sposób, żeby on dalej nie wchodził. - Tam nie było szarpaniny, ja się nie będę z nikim szarpał w TK. Sędzia Święczkowski fizycznie uniemożliwił mi wejście do tego korytarza - zaznaczył.
- Złożyłem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności osobistej funkcjonariusza publicznego, jakim jest sędzia TK. (...) Złożyłem też wniosek, aby prokuratura jak najszybciej zabezpieczyła nagranie z monitoringu z tej przestrzeni, w której byliśmy - poinformował Berek.
W tym czasie przed siedzibą TK trwały przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic i klubów "Gazety Polskiej” z policją. Protestujący próbowali m.in. blokować wejście do siedziby Trybunału. Tę sprawę także zbada prokuratura.
Źródło: TOK FM/PAP