,
Obserwuj
Polska

Polskie wojsko chce zakazać wjazdu chińskim autom. "To więcej niż samochody"

3 min. czytania
19.01.2026 12:18

Polska armia planuje zakazać wjazdu na tereny jednostek wojskowych produkowanych w Chinach samochodów elektrycznych. Jak wyjaśniono, wynika to z obaw o bezpieczeństwo informacji. Jak powiedział w TOK FM dr Marcin Przychodniak, te auta "to systemy cyfrowe na kółkach". 

fot. Rafał Mądry
  • MON planuje ograniczenie wjazdu chińskich pojazdów na teren jednostek wojskowych w Polsce z powodu obaw o bezpieczeństwo danych;
  • Eksperci wskazują, że nowoczesne auta mogą zbierać i przesyłać wrażliwe dane, co stanowi potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego;
  • Chińskie MSZ skomentowało już tę decyzję.

Służby prasowe Ministerstwa Obrony Narodowej potwierdziły w minionym tygodniu, że trwają prace nad ograniczeniem wjazdu pojazdów produkcji chińskiej na tereny chronionych jednostek wojskowych. Według nieoficjalnych ustaleń szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła ma wkrótce wydać rozkaz zakazujący wjazdu i parkowania takich samochodów także w bezpośrednim sąsiedztwie obiektów wojskowych.

Portal CyberDefence24 informował już o przypadkach odmowy wydania przepustek wjazdowych osobom poruszającym się chińskimi modelami aut, a także amerykańską Teslą.

Jak oceniał w TOK FM dr Marcin Przychodniak, zaostrzenia dotyczące obiektów strategicznych są w pełni zrozumiałe. - To zabezpieczenie przed możliwością wycieku danych, których nie chcielibyśmy, by oglądało państwo lub organizacja, których interesy niekoniecznie są zbieżne z interesami Polski - powiedział analityk ds. Chin w programie "Azja i Pacyfik" Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. 

- To działanie prewencyjne, pewnego rodzaju zabezpieczenie przed tym, co może nastąpić. Trochę jak szczepionka przed chorobą, o której nie wiemy, czy na pewno nadejdzie, ale wiemy, że jest to prawdopodobne. Albo jak ubezpieczenie przed podróżą, kiedy nie zakładamy, że coś się wydarzy, ale chcemy być przygotowani - opisywał ekspert w rozmowie z Wojciechem Muzalem.

Podobne wnioski pojawiły się w raporcie Ośrodka Studiów Wschodnich. Wskazano, że dane gromadzone przez nowoczesne pojazdy mogą mieć dużą wartość dla obcych służb wywiadowczych, a same systemy - przynajmniej teoretycznie - mogą zostać wykorzystane także do zdalnego przeprowadzania ataków.

"To systemy cyfrowe na kółkach"

Źródłem obaw są możliwości technologiczne nowoczesnych aut. - Te samochody to więcej niż samochody. Kolokwialnie mówiąc to systemy cyfrowe na kółkach. Oczywiście służą do jazdy, ale jednocześnie posiadają rozbudowane rozwiązania informatyczne, które zbierają ogromne ilości danych dotyczących lokalizacji pojazdu, historii przejazdów czy sposobu poruszania się użytkownika - tłumaczył dr Przychodniak.

Jak zaznaczył, istotnym elementem są także systemy monitoringu wizyjnego. - Chodzi o kamery zainstalowane w samochodach, które mają poprawiać bezpieczeństwo jazdy. One jednak zbierają już nie tylko dane lokalizacyjne, lecz również obraz otoczenia - wyjaśniał.

Zapytany, czy przy użyciu takiego pojazdu możliwy byłby monitoring tego, co dzieje się na terenie jednostki wojskowej, ekspert przyznał, że jest to jeden z realnych scenariuszy.

- Nie twierdzę, że każdy taki samochód stanowi zagrożenie ani że każdy z nich jest w jakikolwiek sposób wykorzystywany do takich działań - podkreślił gość TOK FM. Zaznaczył jednak, że potencjał techniczny do tego typu operacji istnieje.

Nie tylko Polska

Polska nie jest jedynym krajem, który decyduje się na podobne kroki. Jak mówił ekspert, ograniczenia dotyczące chińskich pojazdów w pobliżu obiektów wojskowych wprowadziła m.in. Wielka Brytania. Z kolei Izrael w 2025 roku zdecydował się na wycofanie chińskich modeli z floty leasingowej przeznaczonej dla oficerów.

To działania, które w praktyce są odzwierciedleniem polityki stosowanej przez sam Pekin. Od 2021 roku władze Chin systematycznie ograniczają dostęp samochodów marki Tesla do obiektów wojskowych, uzasadniając to identycznymi obawami dotyczącymi bezpieczeństwa narodowego i ochrony danych. Choć w 2024 roku amerykański producent uzyskał w Chinach pewne ustępstwa w sektorze cywilnym po przejściu audytów, chińska armia konsekwentnie utrzymuje zakaz wjazdu "inteligentnych" pojazdów z zagranicznym oprogramowaniem.

Redakcja poleca

Chińskie MSZ komentuje

Na doniesienia o planowanych regulacjach zareagowały władze w Pekinie. - Odnotowaliśmy raport, o którym wspomniano. Chiny zawsze uważają, że należy położyć kres nadużywaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego - powiedział rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun podczas regularnego briefingu, odpowiadając na pytanie PAP.

Źródło: TOK FM, CyberDefence24, PAP. Fot. Rafał Mądry