,
Obserwuj
Polityka

Glapiński bliżej Trybunału Stanu. Co po decyzji komisji?

2 min. czytania
10.10.2026 14:50

Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej wnosi o postawienie szefa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Jak komentowali to politycy "Wyborów w TOK-u"? 

Adam Glapiński
Adam Glapiński
fot. Jacek Szydlowski / Forum

Glapiński bliżej Trybunału Stanu. Co po decyzji komisji? 

W piątek sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie z prac w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komisja wniosła o pociągnięcie Adama Glapińskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej. W przyjętym sprawozdaniu podtrzymała osiem zarzutów wobec prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego. Dotyczą one: pośredniego finansowania deficytu budżetowego, działania bez należytego upoważnienia Rady Polityki Pieniężnej, nieuprawnionych interwencji walutowych, działań sprzecznych z założeniami polityki pieniężnej, utrudniania pracy członkom RPP i zarządowi banku centralnego, wprowadzania ministra finansów w błąd oraz naruszenia zasad apolityczności.

- Wniosek oceniam bardzo krytycznie. Jestem członkiem komisji odpowiedzialności konstytucyjnej i złożyłem wniosek mniejszości, razem z kolegami, o umorzenie tego postępowania. Uważamy, że ono nie ma podstaw - mówił w TOK FM Krzysztof Szczucki ze Stowarzyszenia Rozwój Plus.

Jak tłumaczył najważniejszy zarzut dotyczy finansowania budżetu, ale nie tylko NBP kupował i sprzedał obligacje, by "ratować sytuację finansową państwa w kontekście COVID-u", bo "takie operacje wykonywały też inne banki europejskie, w tym Bank Anglii, ale też Rezerwa Federalna w Stanach Zjednoczonych".

- Wszystkie państwa, wszystkie banki centralne, które chciały ratować sytuację, takie rzeczy robiły i nie wypełnia to konstytucyjnego zakazu finansowania deficytu budżetu państwa przez Narodowy Bank Polski. To były operacje na rynku wtórnym - dodał.

Ocenił też krótko, że "zarzut wobec Adama Glapińskiego ma charakter czysto polityczny". 

Zdaniem Sławomira Ćwika z Unii Centrum, także gościa "Wyborów w TOK-u", "Adam Glapiński, jeżeli zależałoby mu na bezpieczeństwie i stabilności polskiego systemu bankowego, w sytuacji postawienia go przed Trybunałem Stanu, sam powinien zrezygnować z funkcji". 

- Prezes Glapiński nie jest wybitnym ekonomistą, ale jest politycznym przyjacielem Jarosława Kaczyńskiego od samego początku Porozumienia Centrum, i jego wiernym druhem. Po drugie: waży kwestia finansowania deficytu. (...) Plus jest tam szereg innych zarzutów - dodał. 

NBP uznaje zarzuty dla Glapińskiego za całkowicie bezpodstawne i uważa, że całe postępowanie może sparaliżować prace banku centralnego. Glapiński informował, że NBP nie będzie brał udziału w procedurze, a w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2024 r. w tej sprawie jakiekolwiek decyzje komisji nie są dla banku istotne.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed TS lub o umorzenie postępowania.

Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów. 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca