,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki "chce się odegrać"? "To wygląda jak wet za wet"

3 min. czytania
09.02.2026 18:31

Prezydent Karol Nawrocki wykorzystuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego do tego, żeby się odegrać, bo Lewica odmówiła przyjścia na jego spotkanie - stwierdziła w TOK FM Magdalena Biejat. Na środowym posiedzeniu RBN jednym z punktów ma być kwestia "wschodnich kontaktów towarzysko–biznesowych" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
  • Prezydent Karol Nawrocki na najbliższym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego chce rozmawiać o "wschodnich kontaktach towarzysko-biznesowych" marszałka Sejmu;
  • Magdalena Biejat z klubu parlamentarnego Lewicy krytykowała w TOK FM prezydenta za wykorzystywanie RBN do personalnych rozgrywek;
  • Zdaniem gościni "Wywiadu Politycznego" marszałek Sejmu "nie przekroczył norm" informując o tym, że nie poprze wniosku o pokojowego Nobla dla prezydenta USA Donalda Trumpa.

Jednym z tematów zwołanego na 11 lutego przez prezydenta Karola Nawrockiego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego ma być kwestia "podjętych przez organy państwa działań, mających na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko–biznesowych" marszałka Czarzastego. W reakcji na to marszałek Sejmu zgłosił postulat, by porządek obrad RBN rozszerzono o informacje w sprawie kontaktów prezydenta Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców i osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną.

Jak stwierdziła w "Wywiadzie Politycznym" wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat, przedstawiciele Lewicy "z pewnością" poruszą ten wątek na posiedzeniu. - Spodziewam się, że tak będzie - powiedziała.

Prowadząca audycję Karolina Lewicka zapytała czy Lewica ma swoje własne ustalenia w tych sprawach, czy będzie pytać o doniesienia medialne. - Trudno mi w tej chwili powiedzieć. Jestem jeszcze przed posiedzeniem klubu, na którym będziemy to omawiać. Nie wiem, jaki dokładnie mają plan pan marszałek Czarzasty i przewodnicząca (Maria) Żukowska - odparła Biejat.

"To wygląda jak wet za wet"

Zdaniem gościni TOK FM Nawrocki "wykorzystuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego do tego, żeby się odegrać, bo Lewica odmówiła przyjścia na jego spotkanie". Chodzi o rozmowy z parlamentarzystami, na które prezydent zaprosił pod koniec stycznia do Pałacu Prezydenckiego. - Mówiliśmy wtedy, że dobrze by było, żeby prezydent, zamiast organizować oddzielne spotkania przy kawie, zorganizował wreszcie posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, której od pięciu miesięcy nie było. No to zorganizował i zaprasza do rozmowy o przeszłości Włodzimierza Czarzastego. To wygląda jak wet za wet troszeczkę - oceniła Biejat.

- Uważamy, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego w ogóle nie powinna być miejscem dla takich dyskusji, na temat personalnych doświadczeń i wątpliwości dotyczących konkretnych polityków - stwierdziła.

Szef kancelarii Sejmu Marek Siwiec powiedział w ubiegłym tygodniu w TOK FM, że na polecenie marszałka przygotował pismo dotyczące rozszerzenia tematyki obrad RBN, aby pokazać "pewnego rodzaju absurd tej sytuacji", gdy Pałac Prezydencki stawia w tym samym rzędzie na posiedzeniu RBN program SAFE i kontakty towarzyskie marszałka Czarzastego.

Redakcja poleca

Czarzasty "nie przekroczył norm"

W ubiegłym tygodniu ambasador USA w Polsce Tom Rose poinformował na portalu społecznościowym, że strona amerykańska nie będzie utrzymywać kontaktów z marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym. Stało się to po krytycznej wypowiedzi Czarzastego pod adresem prezydenta Donalda Trumpa i tym, że nie poprze od wniosku o przyznanie Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla, ponieważ ten "na niego nie zasługuje".

Magdalena Biejat została zapytana w "Wywiadzie Politycznym" o zarzuty, także ze strony koalicjantów, że marszałek Sejmu zachował się niedyplomatycznie w tej sprawie. - Marszałek Czarzasty nie przekroczył w żaden sposób norm komunikacji. Nie atakował specjalnie agresywnie pana prezydenta Trumpa, stwierdził fakty, uzasadnił swoją decyzję. Miał do tego prawo - oceniła.

Jej zdaniem to "ambasador Rose nie zachował się w sposób dyplomatyczny", odpowiadając na decyzję Czarzastego. - Myślę, że dobrze by było, gdyby nie komunikował się ze swoim sojusznikiem na X, w tak nieprzemyślany sposób - dodała. - Być może jest przyzwyczajony do sytuacji, w której Stany Zjednoczone miały dobre notowania w Europie. To się zmieniło i to nie jest wina ani pana marszałka Czarzastego, ani lewicy w Polsce, czy gdziekolwiek indziej, tylko konsekwencje działania polityki Donalda Trumpa na arenie międzynarodowej - podsumowała Biejat.

Źródło: TOK FM/ Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl