Kto traci na wecie Nawrockiego? Dziennikarz, ojciec piątki dzieci: Robią się olbrzymie pieniądze
Nie będzie państwowego, w pełni darmowego e-dziennika. Karol Nawrocki, wetując nowelizację ustawy, uzasadnił to m.in. kosztami. - Koszt (...) byłby znacznie mniejszy niż to, co płacą miliony rodziców w Polsce - komentował w "Poranku TOK FM" TOK FM Michał Szułdrzyński, który nie krył oburzenia decyzją prezydenta.
Z tego artykułu dowiesz się:
- czym jest e-dziennik i czym różni się od obowiązujących obecnie dzienników elektronicznych;
- jak prezydent uzasadniał zawetowanie nowelizacji ustawy dotyczącej pilotażu e-dziennika;
- dlaczego zdaniem dziennikarza Michała Szułdrzyńskiego weto Nawrockiego uderza w rodziców;
- dlaczego ministra edukacji Barbara Nowacka chce zbadania sprawy weta Nawrockiego przez służby.
Prezydent Karol Nawrocki w piątek zawetował nowelizację ustaw Prawo oświatowe oraz o systemie informacji oświatowej, która miała umożliwić przeprowadzenie w roku szkolnym 2026/2027 pilotażu e-dziennika w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Państwowy, bezpłatny e-dziennik, zintegrowany z Systemem Informacji Oświatowej (SIO), miał być od kolejnego roku szkolnego 2027/2028 alternatywą dla istniejących na rynku komercyjnych dzienników elektronicznych.
W opublikowanym nagraniu uzasadniając weto, prezydent przekazał, że sama idea wprowadzania cyfrowych rozwiązań w postaci e-dziennika jest słuszna i powinna być realizowana, ale w jego ocenie istnieją trzy problemy wynikające z ustawy. Po pierwsze – wskazał - bezpieczeństwo dzieci. Argumentował, że ustawa przewiduje stworzenie centralnego systemu, zawierającego wrażliwe dane uczniów: numery PESEL, zdjęcia, oceny, frekwencja, a także informacje o specjalnych potrzebach edukacyjnych, a - w jego ocenie - nie daje wystarczających gwarancji dotyczących zabezpieczenia tych informacji i dostępu do nich.
Prezydent wskazał też na koszty związane z e-dziennikiem oraz na "chaos organizacyjny". Argumentował, że "pilotaż ma ruszyć bardzo szybko, a cały system ma obowiązywać od września 2027 r.". - Nauczyciele zwracają uwagę na to, że szkoły potrzebują czasu, szkoleń i odpowiedniego przygotowania - dodał.
Ile będzie kosztować weto Nawrockiego? "Za każde dziecko kilkadziesiąt złotych rocznie"
Redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Michał Szułdrzyński jest ojcem piątki dzieci. W "Poranku TOK FM" przyznał, że jest "zbulwersowany" decyzją Karola Nawrockiego.
- Dziennik to usługa publiczna. A tutaj mamy sytuację, w której poszczególne szkoły mają poszczególnych dostawców - dwóch, a nawet trzech. Jeżeli chcemy mieć podstawowe informacje o ocenach dziecka, nie jest to płatne. Natomiast jeżeli chcemy mieć to w telefonie, mieć możliwość szybkiego usprawiedliwiania nieobecności, to za każde dziecko trzeba zapłacić kilkadziesiąt złotych rocznie - wskazał rozmówca Macieja Kluczki.
Jak podkreślił, mimo że e-dziennik w wersji zaproponowanej przez rząd nie jest bez wad, to jest bardziej opłacalny. - Ten pomysł był krytykowany, krytykowali go nauczyciele, nawet były uwagi przy międzyresortowych konsultacjach, ale gdyby powstał rządowy system uwierzytelniany mObywatelem, to koszt wzięłoby na siebie państwo. I byłby on znacznie mniejszy niż to, co płacą miliony rodziców w Polsce. Te kilkadziesiąt złotych rocznie za dostęp plus szkoła robią się naprawdę olbrzymie pieniądze. A prezydent uznał, że wie lepiej i że to zły system - stwierdził w TOK FM redaktor naczelny "Rzeczpospolitej".
Ministra edukacji Barbara Nowacja zapowiedziała w niedzielę, że w sprawie prezydenckiego weta zgłosi się do...służb. Według szefowej resortu uwagi Nawrockiego dotyczące ustawy "sprawiają wrażenie stricte lobbystycznych". - Niemądre weto uderzające po kieszeni rodziców i bardzo, bardzo lobbystyczne, bo zyskują na tym dwie prywatne firmy, a tracą rodzice - powiedziała Nowacka.
Źródło: TOK FM, PAP, x.com