,
Obserwuj
Polityka

Nowe informacje ws. Szpitala Południowego. "Każdy z przyzwoitych ludzi położyłby się Rejtanem"

MSZ-M/tokfm.pl
3 min. czytania
24.06.2026 09:54

Tę aferę trzeba wyczyścić do zera - tak o sytuacji w Szpitalu Południowym w Warszawie mówił w TOK FM wiceminister polityki regionalnej Jacek Karnowski. Prezydent Warszawy zapowiedział, że zwróci się z wnioskiem do prokuratora generalnego o pilne wyjaśnienie sytuacji w placówce.

Szpital Południowy w Warszawie [zdjęcie ilustracyjne]
Szpital Południowy w Warszawie [zdjęcie ilustracyjne]
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty padły wobec Szpitala Południowego?
  • Dlaczego prezydent Trzaskowski chce interwencji prokuratora?
  • Co ujawnił dr Emil Jędrzejewski na temat Szpitala Południowego?
  • Dlaczego Jacek Karnowski krytykuje działania PiS w kontekście afery, która wybuchła po ujawnieniu zarobków dra Dawida Kacprzaka?

- Jeśli zarzuty się potwierdzą, sprawa będzie wymagała wyciągnięcia konsekwencji - mówił w "Poranku TOK FM" wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski, odnosząc się do nowych informacji w sprawie Szpitala Południowego w Warszawie. Na pytanie Macieja Głogowskiego o ewentualne decyzje kadrowe polityk Koalicji Obywatelskiej odpowiedział, że będą one zależne od wyników kontroli. - Mam nadzieję, że w ratuszu wszystko było ok - stwierdził Karnowski.

Nowe informacje ws. SOR Szpitala Południowego

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział, że zwróci się do prokuratora generalnego Waldemara Żurka o pilne wyjaśnienie sytuacji w szpitalu. To reakcja na oskarżenia dra Emila Jędrzejewskiego, byłego pracownika SOR-u Szpitala Południowego, który w materiale Kanału Zero ujawnił nieprawidłowości i zarzucił fałszowanie dokumentacji medycznej. Według Jędrzejewskiego na tamtejszym SOR-ze procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach kończyły się śmiercią pacjentów.

- Nie może być tak, że sygnalista widzi, że przyczynia się do śmierci i nie robi larum, nie rozdziera koszuli. Gdyby każdy z nas zobaczył, że kogoś uśmierca przez to, że obsługuje sprzęt medyczny, a nie ma do tego uprawnień, to każdy z nas - przyzwoitych ludzi położyłby się Rejtanem - komentował te doniesienia Jacek Karnowski.

Przypomnijmy, że dr Emil Jędrzejewski jest w sporze ze Szpitalem Południowym. Chodzi o ponad pół miliona złotych. Według "Gazety Wyborczej" miał być wpisywany na fikcyjne dyżury oraz dopisywać się do zabiegów, które wykonywali inni lekarze.

"PiS kłamie i hejtuje"

- Zgadzam się, że to nas obciąża - przyznał gość "Poranka TOK FM", ale podkreślił, że Koalicja Obywatelska "natychmiast pozbyła się tego człowieka", czyli lekarza-milionera Dawida Kacprzyka. I porównał tę aferę z sytuacją Dariusza Mateckiego. - Mamy posła, który ma akt oskarżenia, że brał łapówki. Są świadkowie, którzy zeznają, że brał łapówki. I on wychodzi na trybunę sejmową i reprezentuje Prawo i Sprawiedliwość - argumentował wiceminister. 

- Wiem, że od nas oczekuje się wyższych standardów. I standardy wyższe są - podkreślił, dodając, że "wyborcy od PiS-u nie mają czego oczekiwać".

Redakcja poleca

Jacek Karnowski nazwał Kacprzyka - byłego radnego KO, od którego zaczął się kryzys w Szpitalu Południowym - człowiekiem "wysoce nieodpowiedzialnym", który pobierał "horrendalną pensję". - Powiem wprost: okradał budżet państwa i szpital - ocenił polityk KO. 

Na uwagę Macieja Głogowskiego, że nadal nie wiemy wszystkiego na temat saloniku VIP w Szpitalu Południowym, Jacek Karnowski stwierdził, że mamy do czynienia z "cykaniem wiadomości".

Gość TOK FM skomentował również wykorzystanie twarzy posłanki KO Katarzyny Piekarskiej na plakacie przygotowanym przez PiS nt. osób, które miały korzystać z "szybkiej ścieżki" w Szpitalu Południowym. Piekarska jest pacjentką onkologiczną i nie leczy się w Szpitalu Południowym. - Nikt z PiS-u nawet jej nie przeprosił. Oni po prostu kłamią i hejtują - stwierdził wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

Źródło: TOK FM