,
Obserwuj
Polityka

Polska będzie strzelać do samolotów Rosji? "Inaczej natychmiast wyczują krew"

Koprz
2 min. czytania
23.09.2025 13:31

- Zostaliście ostrzeżeni - tak Radosław Sikorski zwrócił się do Rosji i zapowiedział zestrzeliwanie jej rakiet i samolotów, jeśli wtargną do Polski. - Teraz innego wyjścia po prostu nie ma niż ostra retoryka, za którą muszą pójść czyny - komentował w TOK FM Michał Potocki z "Dziennika Gazety Prawnej".

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy Polska i inne kraje NATO odważą się strzelać do rosyjskich samolotów, które naruszą naszą przestrzeń powietrzną;
  • Czy to może powstrzymać dalszą eskalację sytuacji przez Rosję.

Radosław Sikorski stanowczo ostrzegł Rosję przed dalszą eskalacją. - Jeśli kolejna rakieta lub statek powietrzny zostanie zestrzelony, nie przychodźcie tu ze skargami. Zostaliście ostrzeżeni - powiedział polski szef dyplomacji i wicepremier na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ w Nowym Jorku. Było poświęcone wtargnięciu rosyjskich myśliwców w przestrzeń powietrzną Estonii.

- Wydaje się, że minister Sikorski należy do tych niewielu przedstawicieli polskich władz, którzy wiedzą, w jaki sposób należy z Rosją rozmawiać i jakich argumentów używać. Natomiast za nimi musi stać podjęta już decyzja, żeby te groźby czy obietnice wykonywać. Bo jeżeli przy następnej okazji polską, litewską czy estońską przestrzeń powietrzną naruszą rosyjskie drony, samoloty albo pociski i nie zaczniemy do nich strzelać, to tylko zachęcimy Moskwę do dalszej eskalacji tego konfliktu (…) Okażemy Rosjanom słabość, a oni natychmiast wyczuwają krew - komentował w TOK FM Michał Potocki z "Dziennika Gazety Prawnej".

Rozmówca Filipa Kekusza mówił też o rozczarowaniu z powodu braku reakcji na "wcześniejsze incydenty tego typu" ze strony Rosji. - To obciąża nie tylko państwa naszego regionu, ale również Stany Zjednoczone, które nijak nie zareagowali, kiedy Rosjanie trafili dwiema rakietami amerykańską fabrykę na Zakarpaciu. Teraz innego wyjścia po prostu nie ma niż ostra retoryka, za którą muszą pójść czyny - podkreślił gość TOK FM.

Rosja wytoczyła "zimną wojnę" Zachodowi. Tylko tak można ją powstrzymać

Jak dodał Potocki, Rosja się nie zatrzymuje, chyba że ktoś ją powstrzyma. - To jest podstawowa zasada polityki Kremla (…) Myślę, że to dociera do elit politycznych, przynajmniej naszego regionu Europy - stwierdził.

Dlatego potraktował wspomniane słowa Radosława Sikorskiego jako część większej całość. - To szersza refleksja przywódców państw naszego regionu. Mam wrażenie, że nie jest przypadkową rzeczą, iż z podobną retoryką występowali ostatnio: premier Polski, prezydent Czech, minister obrony narodowej Litwy. Wszyscy mówili mniej więcej podobnie (o możliwości zestrzeliwania rosyjskich dronów i samolotów na terenie NATO - przyp. red.) - tłumaczył dziennikarz.

Redakcja poleca

Przypomnijmy, Donald Tusk powiedział w poniedziałek: "Decyzję o zestrzeliwaniu obiektów latających będziemy podejmowali bezdyskusyjnie, kiedy naruszają nasze terytorium i latają nad Polską". Zastrzegł jednak, że musi mieć "100-procentową pewność, iż sojusznicy będą traktowali to w taki sam sposób i gdy konflikt wejdzie w bardzo ostrą fazę, nie będziemy sami".

- To bardzo ważne - ocenił rozmówca Filipa Kekusza. Wyraził też nadzieję, że także administracja Donalda Trumpa zrozumie, iż tylko stanowcza reakcja może zatrzymać Rosję w dalszym eskalowaniu "zimnej wojny, jaką wytoczyła Zachodowi".

Źródło: TOK FM