Nie żyje siedmiolatek, który topił się w aquaparku Fala
Siedmiolatek przez kilka minut tonął w łódzkim aquaparku Fala. Nieprzytomne dziecko wyciągnął z wody mężczyzna pływający na basenie. Po dwóch tygodniach walki o życie chłopiec zmarł w szpitalu Matki Polki w Łodzi.
- Lekarze stwierdzili śmierć mózgu chłopca tonącego w Aquaparku Fala w Łodzi po dwóch tygodniach walki o życie;
- Rodzice tragicznie zmarłego chłopca zdecydowali się na pośmiertne oddanie jego organów;
- Prokuratura bada sprawę.
Po dwóch tygodniach walki o życie chłopca, który tonął w łódzkim Aquaparku Fala lekarze stwierdzili śmierć mózgu pacjenta - przekazał rzecznik szpitala Matki Polski w Łodzi, Adam Czerwiński. - Rodzice chłopca zdecydowali na pośmiertne oddanie jego organów, aby ratować życie innych ludzi - dodał rzecznik.
Chłopiec przebywał na basenie w ramach zajęć organizowanych w formie półkolonii przez zewnętrzną firmę. Jak wyjaśnił reporter TOK FM Bartosz Kondziołka, dziecko tonęło kilka minut. Z nieustalonej przyczyny chłopiec przez około 3 minuty wynurzał się i zanurzał pod wodą. Pod wodą był przez mniej więcej 6 minut. Pomocy udzielił mu przebywający na pływalni mężczyzna.
Sprawą zajmuje się prokuratura - w kierunku narażenia podopiecznego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Źródło: TOK FM