,
Obserwuj
Polska

"Nieprawdopodobna mistyfikacja". Pełnomocnik Kacprzyka o aferze w Szpitalu Południowym

3 min. czytania
25.06.2026 09:43

To, co opowiada dr Emil Jędrzejewski, nie ma nic wspólnego z prawdą - mówił w TOK FM pełnomocnik dra Dawida Kacprzyka mec. Jacek Dubois. Adwokat sugerował, że skonfliktowany z Kacprzykiem Jędrzejewski z zemsty rozpętał burzę medialną.

Mec. Jacek Dubois jest pełnomocnikiem lekarza Dawida Kacprzaka
Mec. Jacek Dubois jest pełnomocnikiem lekarza Dawida Kacprzaka
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Lekarz-milioner  Dawid Kacprzyk wydał oświadczenie po tym, jak dr Emil Jędrzejewski w środę w Kanale Zero rzucił poważne oskarżenia pod adresem SOR-u Szpitala Południowego w Warszawie. Kacprzyk - mimo braku specjalizacji - prowadził ten oddział. Z kolei Jędrzejewski - były ordynator chirurgii tego szpitala - skonfliktował się z placówką. Jak informowała "Gazeta Wyborcza", chodzi o duże pieniądze. Jędrzejewski w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim oświadczył, że w wyniku błędów lekarskich dochodziło tam do powikłań, które kończyły się śmiercią pacjentów. Według Jędrzejewskiego miało również dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej. Już w środę Jędrzejewskiego przesłuchała prokuratura, nie chciał jednak odpowiadać na pytania. Jak mówił, z uwagi na brak prawnika.

Kacprzyk w swoim oświadczeniu wskazał, że Jędrzejewski próbuje go zdyskredytować. "Bezpodstawnie łączy mnie ze zdarzeniami, z którymi nie miałem nic wspólnego" - napisał były szef SOR-u.

Konflikt na dwóch poziomach

Pełnomocnik Dawida Kacprzyka mec. Jacek Dubois w "Poranku TOK FM" mówił o tym, że w Szpitalu Południowym od dawna trwał konflikt między Kacprzykiem a Jędrzejewskim. - Ten konflikt był na dwóch poziomach - stwierdził gość Dominiki Wielowieyskiej. Jak wyjaśnił, spór lekarzy SOR-u z lekarzami chirurgii polegał na tym, że Szpitalny Oddział Ratunkowy wielokrotnie prosił ówczesnego ordynatora chirurgii Emila Jędrzejewskiego o pomoc - bezskutecznie. - Zaczęły się skargi pacjentów i interwencje. Po kolejnym takim zdarzeniu dochodzi do sytuacji, kiedy pan Jędrzejewski używa wulgarnych słów wobec mojego klienta, dochodzi do ingerencji fizycznej, a szpital składa doniesienie do prokuratury o atak na lekarza - opisał prawnik. 

Druga płaszczyzna sporu - jak mówił pełnomocnik dra Kacprzyka - polega na tym, że dr Jędrzejewski miał za pośrednictwem SOR-u, bez kolejki, wprowadzać swoich pacjentów w trybie przyspieszonym na różnego rodzaju zabiegi. Miało to spowodować olbrzymi konflikt w Szpitalu Południowym. - W efekcie tych działań Jędrzejewski zostaje zwolniony - dodał mec. Dubois.

Kacprzyk nie ma nic wspólnego ze zgonami na SOR-ze?

Pełnomocnik byłego szefa SOR-u skomentował również konkretne zarzuty, które wymienił Jędrzejewski w wywiadzie. - Pan Kacprzyk nie ma z tą sprawą nic wspólnego - tak mówił o pacjencie, który został znaleziony martwy w łazience. Kolejny przypadek śmierci i badania tomografem osoby martwej, który w rozmowie z Jędrzejewskim przypisano Dawidowi Kacprzykowi - jak wyjaśniał Jacek Dubois - miał miejsce, zanim jego klient rozpoczął pracę w Szpitalu Południowym. Dlatego Dawid Kacprzyk skierował już do sądu pozew przeciwko Emilowi Jędrzejewskiemu o zniesławienie i ochronę dóbr osobistych, wkraczając na drogę karną oraz cywilną.

Adwokat odniósł się również do zarzutu dwóch śmierci po nieprawidłowym intubowaniu dokonanym przez Kacprzyka. - Nikt śmierci w szpitalu nie stwierdził. Rodziny się nie upominają się - zaznaczył Jacek Dubois. - Żadne postępowanie prokuratury nie dotyczyło mojego klienta, wszystkie działania podejmował pod nadzorem. Mamy do czynienia z nieprawdopodobną mistyfikacją - przekonywał.

Redakcja poleca

Burza medialna wywołana z zemsty

Adwokat skomentował również wczorajsze przesłuchanie Jędrzejewskiego w prokuraturze, kiedy to były ordynator chirurgii nie odpowiedział na żadne z pytań. - Kiedy świadek może odmówić odpowiedzi na pytanie? Wtedy, jeżeli odpowiedź może narazić na odpowiedzialność karną - sugerował Jacek Dubois.

Dominika Wielowieyska dopytywała o potwierdzone przez audyt nieprawidłowości w Szpitalu Południowym i złożonym zawiadomieniu o oszustwie. Według pełnomocnika Dawida Kacprzyka fakt, że ten skorygował faktury i zwrócił 500 tys. złotych, wcale nie świadczy o jego winie. - Można to zinterpretować tak, że dr Jędrzejewski z zemsty wywołał burzę medialną. Sam dochodzi pół mln zł od szpitala i postanowił zadenuncjować kolegę - ocenił w "Poranku TOK FM" mec. Dubois.

Redakcja poleca

Komplementy na temat talentów Kacprzyka

Adwokat zapewnił, że Dawid Kacprzyk jest w Polsce. - Jest ze mną w codziennym kontakcie. Poinformował prokuraturę, że jest do dyspozycji. Jemu najbardziej na tym zależy, żeby ta sprawa była wyjaśniona - mówił gość TOK FM.

Na pytanie o salonik VIP, który były szef SOR-u miał prowadzić dla polityków związanych z Koalicją Obywatelską, Jacek Dubois odparł, że "dr Kacprzyk pomagał wszystkim pacjentom". - Proszę przeczytać opinie na jego temat: był świetnym organizatorem i rzeczywiście ten SOR działał - argumentował adwokat. A jeśli chodzi o działaczkę samorządową, która miała mieć wykonane badania bez kolejki, mec. Dubois stwierdził, że "nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy ktoś szedł szybciej czy wolniej". - Jestem pełnomocnikiem w sprawie związanej z zarzutami pana Jędrzejewskiego. Z tych materiałów, które otrzymuję, dowiaduję się samych komplementów na temat talentów organizacyjnych mojego klienta - mówił gość TOK FM.

Źródło: TOK FM