,
Obserwuj
Polityka

Obsadzą unijne stanowiska. Tusk naszym asem w rękawie?

2 min. czytania
17.06.2024 17:58
Ruszyły rozmowy w sprawie obsady unijnych stanowisk. - Mamy szansę na mocnego komisarza i na to, żeby Polska była mocnym graczem w Europejskiej Partii Ludowej - oceniła w TOK FM Małgorzata Bonikowska.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W Brukseli w poniedziałek zaczną się negocjacje w sprawie podziału unijnych stanowisk po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Donald Tusk jest jednym z dwóch negocjatorów z ramienia Europejskiej Partii Ludowej.

EPL liczy na to, że kolejną kadencję szefową Komisji Europejskiej zostanie Ursula von der Leyen. A na jakie stanowiska liczyć może Polska?

Negocjacje ws. unijnych stanowisk

- Mamy szansę na mocnego komisarza i ciekawe portfolio. To realistycznie rozgrywka między obszarem bezpieczeństwa a rozszerzenia - mówiła w audycji "EKG - Ekonomia, Kapitał, Gospodarka" dr Małgorzata Bonikowska, prezeska Centrum Stosunków Międzynarodowych.

Przypomnijmy, że przed wyborami do PE wielokrotnie spekulowano, że bardzo mocnym kandydatem na stanowisko komisarza ds. obronności (to nowe stanowisko) jest Radosław Sikorski. Sam Sikorski skomentował już te spekulacje. Jak stwierdził szef MSZ: nie aspiruję i nigdzie się nie wybieram.

Zdaniem gościni TOK FM Polska ma niewielkie szanse na objęcie prestiżowego stanowiska, czyli "wiceprzewodniczącego do spraw zagranicznych". - Chociaż jest to walka, którą moglibyśmy podjąć - oceniła, dodając, że mocną kandydatką na to stanowisko ma być estońska premierka Kaja Kallas. Polityczka - przypomnijmy - jest na liście osób poszukiwanych przez Rosję.

- Przede wszystkim mamy szanse na to, żeby Polska była mocnym graczem w Europejskiej Partii Ludowej - dodała Bonikowska, podkreślając silną pozycję Donalda Tuska i dwa sukcesy KO, czyli wygraną w wyborach do PE oraz odsunięcie od władzy PiS-u po wyborach 15 października. Zdaniem ekspertki polskiego premiera trzeba traktować jako "czynnik wzmacniający Polskę".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Oczywiście rozgrywka o komisarzy będzie trwała bardzo długo, spodziewamy się, że do końca roku co najmniej. Natomiast główne cztery stanowiska (szefów Rady Europejskiej oraz Komisji Europejskiej, wysokiego przedstawiciela UE ds. zagranicznych i przewodniczącego Parlamentu Europejskiego) będą obsadzone dość szybko - oceniła prezeska Centrum Stosunków Międzynarodowych.

Za szybkim zakończeniem rozmów opowiedział się prezydent Francji Emmanuel Macron. Na marginesie szczytu liderów państw G7 we włoskiej Apulii francuski przywódca rozmawiał o podziale stanowisk w UE z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem oraz z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, która ubiega się o drugą kadencję na tym stanowisku. - Wydaje się, że (zakończenie negocjacji - PAP) jest możliwe w ciągu najbliższych dni, nadchodzącego tygodnia - powiedział Macron.