advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Co zrobi Ziobro? "Nie można być wilkiem i sierotką Marysią"

3 min. czytania
11.10.2024 06:34
Zbigniew Ziobro musi zdecydować, co mu się bardziej opłaca: przyjść na komisję śledczą ds. Pegasusa czy jednak nie. W opinii dra Mirosława Oczkosia na każdej opcji może zyskać. - Ma do rozegrania dwa asy: pik i kier. I pytanie, z którego asa skorzysta - mówi ekspert ds. wizerunku politycznego.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Na 14 października zaplanowano przesłuchanie Zbigniewa Ziobry przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa. Jak mówiła jej przewodnicząca Magdalena Sroka, z dostarczonej opinii biegłego lekarza jednoznacznie wynika, że były szef resortu sprawiedliwości może zeznawać.

Jak mówi nam Mirosław Oczkoś, Zbigniew Ziobro musi teraz przekalkulować, co mu się bardziej wizerunkowo opłaca: przyjść na komisję czy jednak nie. Ale - co ciekawe - w opinii specjalisty ds. wizerunku politycznego niezależnie od decyzji, jaką podejmie były minister sprawiedliwości, ma w tej sprawie więcej korzyści do ugrania niż sama komisja.

Dwa asy Zbigniewa Ziobry

- Ziobro ma do rozegrania dwa asy: pik i kier. I pytanie, z którego asa skorzysta - opisuje obrazowo Oczkoś. As pik to - jak wskazuje - pójście na komisję i pokazanie, że politycy "go po prostu męczą". - On wychudzony, biedny, musi zeznawać. Wygłosi czy też odczyta oświadczenie. Powie, co chce i wyjdzie - przewiduje Oczkoś.

Z kolei as kier to - jak dodaje - decyzja o niestawieniu się, w myśl swojej teorii, że "komisja jest nielegalna". - To jest słabsza opcja, jeśli chodzi o efekt, ale uważam, że też absolutnie do zagrania - stwierdza nasz rozmówca.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

To, na który wariant Zbigniew Ziobro się zdecyduje, zależy - w opinii Oczkosia - od celu, jaki będzie chciał zrealizować. Nie jest wykluczone, że były minister sprawiedliwości włączył się do politycznej gry, w tym do negocjacji w sprawie połączenia Suwerennej Polski z Prawem i Sprawiedliwością, co ma się zadziać na sobotnim kongresie. Ziobro więc, według Oczkosia, "może grać o wiceprezesurę" ugrupowania.

W tym kontekście, jak ocenia ekspert, komisja śledcza może mu tylko pomóc. - Gdyby taki był cel operacyjny Ziobry, to powinien się on stawić i udowodnić, że go "ścigają" i "męczą" - uważa specjalista ds. wizerunku politycznego.

'Sukces propagandowy Suwerennej Polski'

Z sondażu IBRiS dla Radia ZET wynika, że 46.9 proc. Polaków uważa, że były minister sprawiedliwości powinien złożyć zeznania przed komisją śledczą niezależnie od stanu zdrowia. Przeciwnego zdania jest 35,4 proc. pytanych. Z kolei 17,7 proc. nie ma w tej sprawie zdania.

- Mimo wszystko to sukces propagandowy Suwerennej Polski czy też szerzej - całej prawicy. 17 procent to właśnie ci, którzy mówią: "Krucze, a może rzeczywiście go gnębią? Może dajmy mu już spokój" - podkreśla Oczkoś.

W ocenie eksperta Zbigniew Ziobro jest jednak niekonsekwentny w budowaniu swojego wizerunku. Bo zaledwie przed kilkoma dniami pojawił się w Telewizji Republika, gdzie atakował rząd i przekonywał, że próba jego przesłuchania przed komisją to "operacja medialna i kryminalna".

- Jeżeli zatem były minister jest w stanie atakować, wypowiadać się w mediach, to ktoś zapyta w końcu: "To nie może stanąć przed komisją?! Przecież gada, obraża, na X jest aktywny". Nie można być jednocześnie wilkiem i sierotką Marysią - kwituje rozmówca tokfm.pl.

Komisja śledcza ds. Pegasusa 

Komisja śledcza ds. Pegasusa ma zbadać legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz. Dotychczas komisja przesłuchała m.in.: byłego wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, byłego wiceszefa Ministerstwa Sprawiedliwości Michała Wosia, byłego dyrektora Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w Ministerstwie Sprawiedliwości Mikołaja Pawlaka oraz innych pracowników resortu sprawiedliwości.

Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy jego pomocy można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.