,
Obserwuj
Polityka

Wraca spór o ambasadorów. "Kancelaria Dudy robi z tego maczetę polityczną"

Redakcja
2 min. czytania
01.04.2025 16:40
Andrzej Duda z nominacji ambasadorskich zrobił maczetę polityczną - mówił w TOK FM Grzegorz Schetyna. Były minister spraw zagranicznych podkreślił, że ma to "fatalne konsekwencje dla Polski". - Będziemy to musieli miesiącami odrabiać - powiedział Schetyna.
|
|
fot. Beata Zawadzka/East News
  • Minister Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski, poprosił prezydenta Andrzeja Dudę o wstrzymanie realizacji nominacji nowych ambasadorów;
  • Grzegorz Schetyna, senator Platformy Obywatelskiej uważa, że prezydent, zdecydował się w tej sprawie na 'twardy' konflikt z rządem i MSZ;
  • Działanie prezydenta nazwał 'maczetą polityczną';
  • Zaznaczył, że w przeszłości udawało się osiągnąć porozumienie w tych sprawach, a obecny spór wynika z braku dobrej woli.

Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy, aby powstrzymał się od realizacji wniosków w sprawie nominacji ambasadorów, bo wnioski te zostaną wycofane. Podkreślił, że 'konsekwentnie od roku czeka aż prezydent Andrzej Duda podpisze odwołania, powołania i listy uwierzytelniające nowych ambasadorów'. - Mówimy o 58 osobach i 118 podpisach - przekazał szef MSZ.

- Jestem zdumiony postawą prezydenta, wcześniej nie było takich sytuacji. Prezydent posłuchał swoich współpracowników czy doradców i poszedł na twardy konflikt z rządem i MSZ - powiedział w "A teraz na poważnie" w Radiu TOK FM Grzegorz Schetyna, senator Platformy Obywatelskiej i były minister spraw zagranicznych.

Dodał, że "to szkodzi Polsce". Schetyna podkreślił, że spór o nominacje ambasadorskie wynika z "braku dobrej woli". - Przez wiele kadencji udawało się znaleźć porozumienie. Tak było, kiedy Lech Kaczyński był prezydentem, a rządziła koalicja Platformy Obywatelskiej z PSL. Zawsze byliśmy w stanie, mimo różnych sympatii, znaleźć porozumienie, a przynajmniej akceptację poszczególnych kandydatur - dodał.

Posłuchaj podcastu!

Jego zdaniem "to jest kwestia nastawienia i wyłączenia pewnych spraw poza polityczny spór". - A Kancelaria Prezydenta (Andrzeja Dudy - przyp. red.) robi z tego maczetę polityczną. To jest dla mnie niezrozumiałe - podkreślił gość Mikołaj Lizuta. Schetyna przypomniał, że "na początku wydawało się", że uda się wypracować porozumienie, ale "później mieliśmy miesiące konfliktu". - Wskazywania przez prezydenta Andrzeja Dudę kogo podpisze, a kogo nie zaakceptuje - dodał.

Według senatora, sytuacja ta będzie miała "fatalne konsekwencje". - Będziemy musieli to odrabiać miesiącami po 6 sierpnia, czyli po zaprzysiężeniu nowego prezydenta, żeby pokazać, że polska polityka zagraniczna jest spójna, jednorodna i skuteczna - powiedział.

Były szef MSZ ocenił, że "obecnie jest już za mało czasu i nie ma zgody" dlatego, według niego, Radosław Sikorski "mówi dość i przesuwa" kwestie nominacji do czasu zaprzysiężenia nowego prezydenta.